poniedziałek, 20 stycznia 2014
Zadzwoniła ...
... MASAKRA .
Znowu się poryczałem ... masakra ... NIE NIE POPRAWIŁAŚ MI HUMORU ... zepsułaś go ... to boli ... bardzo .
Nie to że się cieszysz ... to fajne ... to cieszy ... ale grzecznościowy telefon ... ale życzenie miłej soboty , niedzieli ... zabija ... rani ... miła jest z Tobą ... WAMI ... że mnie odpust nie interesuje ... ZAPROŚ MNIE ... na odpust ... do swojego życia ... DO SIEBIE .
KOCHAM CIĘ ... za bardzo ... za mocno ... za naprawdę .
Nie poprawiłaś mi humoru ... PRZYPOMNIAŁAŚ ... PRZYPOMNIAŁAŚ ŻE ISTNIEJESZ ... ŻE TAKA ... ŻE TAKA ISTNIEJESZ .
Powinienem napisać ... ZNIKNIJ ... powinienem powiedzieć Tobie ... nie możemy się kontaktować ... to dla mnie udręka ... POWINIENEM .
Ale ...
Powiem ... kiedyś ... może po obiedzie ... powiem .
Aśka ... nie mogę być kolegą ... przyjacielem ... konserwatorem ... NIE MOGĘ ... Ty ... jesteś dla mnie ... WSZYSTKIM .
Masakra .
20-7-2013 g. 10:23
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz