piątek, 31 stycznia 2014
W. ...
po TYM telefonie ... śmiałem się ... strasznie się śmiałem ... śmiałem się ... do łez .
Pojechałem ... bo co mam zrobić ... kocham Cię ... no i W. ... nooo i ... chciałem Ci pokazać ... spodnie o 3 numery mniejsze ... i spoko bluzę ... tak ... byś wiedziała że ... nie że jestem przystojny ... ale że ... JESTEM NORMALNY .
Przy tych zdjęciach ... chciałem dotknąć Twojej dłoni ... TAK by zakończyć to tu i teraz ... ale powstrzymałem się ... nie chcę być problemem ... nie mam prawa robić ci kłopotu ... denerwować .
Czterdzieści cztery dni do Wigilii ... może wytrzymam ... może nie ... się okaże .
To już nie długo ... po ... zmieni się wszystko ... haha ... no co Ty ... nie przestanę ... chyba ... Cię kochać ... po samotnej wigilii ... po wykańczającym sylwestrze ... i po spacerze noworocznym ... bez Twojej ręki ... dam Ci odpocząć od siebie .
Jasne że na zawsze .
Nie zdobędziesz mnie ... wiesz czemu wyrzuciłem Renatę z serca ... bo ... bo nie mogę Jej wybaczyć trzech straconych lat ... nie za to że nie dzwoni ... nie że nie daje znaku życia ... za zmarnowany czas ... i tak będzie z Tobą ... nie za przyjmowanie kwiatów ... nie za wykorzystywanie jako kierowce ... nie za dzwonienie tylko w potrzebie ... i nie za wdzięczność której nie znoszę ... ale ... za zmarnowane dwa lata ... na nie spędzone razem noce ... za nie spędzone razem dni .
No ... to ... tyle .
Smutne ... smutno ... życie .
10-11-2013 g. 20:23
aaaaaaaaaaa ... a ze będę sam ... już jestem ... zawsze byłem ... Tobie życzę ... byś nie była .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz