środa, 29 stycznia 2014

Wrzesień ...


Nie dzwonię ... bo ... bo Cię kocham ... bo to nic nie da ... bo i tak nie mogę Ci pomóc ... bo ... bo tak .

Ty nie dzwonisz ... bo po co ... bo mam młyn ... bo ( może sama ) nie wiesz co powiedzieć .

Nie ma problemu ... jasne że jak rozmawiamy jest NORMALNIE ... ale gdy NIE ... nic się nie zmienia ... ja nie przestanę Ciebie ... a Ty nie zaczniesz mnie .

Ciężko ... jakoś ... problemy w pracy ... jakoś mało prądu ... jakoś mało wiary że ... będzie fajnie ... tak trochę szaro ... smutno jesiennie ... a nie ... kolorowo .

Ktoś czyta bloga ... notki z września ... tamtego roku ... sam poczytałem ... hm ... czuję to samo do Ciebie ... co wtedy ... pamiętam ... Twoje słowa ... hm ... już nie powiem ze nie rozumiem ... dlaczego nie możemy spędzać więcej czasu ... dziś rozumiem ... zresztą wtedy też wiedziałem ... nie nie ... narzekam ... tak tylko próbuję ... opisać co się dzieje ... ja naprawdę doceniam ile czasu mi poświęciłaś ... te wakacje były super ... naprawdę .

To nie chodzi o ilość minut ... sumę telefonów ... kwotę smsów ... chodzi o to że nie mogę Ci pomóc ... nie mogę wesprzeć Cię gdy skręcisz kostkę ... nie pozwolisz sobie pomóc ... dobra ... spadam ... kiedyś ... komuś ... pozwolisz .

Nie zadzwonię ... nie chcę przeszkadzać ... jeśli pomyślisz że jestem gburem ... trudno ... że się nie martwię ... że nie interesuję ... trudno ... nie ma chwili bym nie myślał o Tobie ... ale nie będę przeszkadzał ... nie chcę być ...

4-09-2013 g. 18:08

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz