wtorek, 28 stycznia 2014
Szósty dzień ...
... urlopu .
Pojechałem do lasu ... do chłopaków ... z Beatą do Miko ... i do domu ... pomysł na mapę ... tel do Mali Ali ... i dalej nie mogłem usiedzieć ... poleciałem na miasto ... szukać monet .
Nie znalazłem .
I tak ... będzie padać .
Nie zawsze jest ... idealnie ... nie zawsze życie się toczy jak byśmy chcieli .
Wiesz co ... Aśka ... jak mówisz o sobie Asia ... to ... hm ... obruszam się ... dla mnie nie jesteś Asią ... hm ... pomijam fakt że jesteś dla mnie ... WSZYSTKIM ... hm ... jesteś dla mnie ... KOBIETĄ ... nie małą dziewczynką Asią ... ale kobietą z krwi i kości ... Joanną ... jesteś dla mnie ... stworzona ... szukałem Cię całe życie ... i tylko ... nie jesteś dla mnie .
Widzisz ... ja Cię doskonale rozumiem ... nie wiem dlaczego się ze mną spotykasz ... nie wiem dlaczego to robisz ... ale rozumiem Cię ... rozumiem złożoność życia ... i Twojego charakteru ... to straszne ... rozumieć ... myśleć ... łudzić się że bym sobie poradził ... BYĆ przy Tobie ... mieć przeświadczenie że razem ... było by dobrze dla wszystkich ... a być ... tak bezsilnym ... a wiedzieć że muszę dać Ci spokój ... że muszę opuścić ... TWÓJ świat .
Joanno ... hm ... dobranoc .
Haha ... sobie przypomniałem ... te smsy ... dobrej nocy ... dzień dobry ... i ta piosenka ... kocham Cię ... już posmarowałem Tobą chleb ... hm ... lata świetlne temu ... wiem ... dzieciak ze mnie .
Aśka ... kocham Cię .
Tak jak ... nigdy nigdzie nikt nikogo ... znalezione w sieci ... nie kochał .
Wiem ... wiem ... bo ... CZUJĘ .
Dobranoc .
20-08-2013 g. 22:50
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz