środa, 29 stycznia 2014

Malowanie ... Telefon ...


"obiecaj mi, że nigdy nie zapomnimy, kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze przejdziemy. obiecaj mi, że będziemy zawsze i nie będziemy musieli przypominać sobie, że powinniśmy być. obiecaj mi, że za miesiąc, pół roku, czy dwa lata z takim samym zapałem będziemy planować swoje wspólne życie. obiecaj mi, że będąc na drugim końcu świata nie będę musiała zastanawiać się, co w tym momencie robisz, bo właśnie będziemy kolejną godzinę gadać przez telefon. obiecaj mi, że nigdy nie będę musiała płakać podczas oglądania naszych wspólnych zdjęć. obiecaj mi, że nie muszę się niczego obawiać. obiecaj mi, proszę."

Już nie wiem co chciałem napisać ... haha ... zmęczenie ... ta noc na weselu dała mi w kość ... i urlop ... i pogoda .

Te 112 ... naprawdę się przeraziłem ... byłem nieubrany ... byłbym o 10 sekund później ... przerażające .

Chwilami coś w mnie się ... wzmaga ... hm ... może chęć życia ... i lecą mi łzy ... bo nie mogę więcej ... bo nie mogę mocniej ... bo nie mogę Cię dotknąć ... bo nie mogę zasypiać ... budzić się ... obok Ciebie .

Nie wiem co w sobie masz ... ale TY jesteś moim ... red bullem ... TY dodajesz ... mi skrzydeł .

Kocham Cię .

Fajnie było spędzić weekend ... z TOBĄ .

Nie mogę spokojnie patrzeć na Ciebie ... zresztą ten dzisiejszy dres ... odbieram jako prowokację ... mówiłem Ci ... o Aśce i Marku ... więc WIESZ ... że .

Chciałbym Cię .

Dobranoc .

29-09-2013 g. 23:03

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz