sobota, 27 października 2012

U pani Kasi ...


25.10.2012 g. 23:05

ale najpierw ... był ... ciężki dzień ... smutny i zły ... taki bez ... nadziejny ... z wieloma kłodami ... z wieloma nerwami ... z dwoma ... zdjęciami ... które mnie znowu ... przygniotły ... mocno .

... u pani Kasi ... gadałem ... godzinę ... starałem się ... opowiedzieć ... jak najwięcej ... jak najwięcej informacji ... nie wiem ... ile dotarło ... ile było cennych ... a ile ... to ... był szum .

... czego oczekuję .

Pani Kasiu ... cudu ... niczego ... cudu ... niczego ... niczego .

Chciałbym ... żyć ... normalnie ... ale nie wiem ... nie wiem ... czy umiem ... czy kiedyś ... żyłem .

Kocham Ją ... za bardzo ... za mocno ... za ... za beznadziejnie .

Przy Niej ... było mi dobrze ... wszystko było proste ... kłody ... zapałkami były .

... że zapomnę ... że przestanę ... nie wiem ... nie wiem ... czego oczekuję .

Ile wytrzymam ... albo ... ile ... INNI ... wytrzymają ze mnę ... nie wiem ... nie mam pojęcia .

Jest źle ... jest bardzo źle ... ze mną ... z moją głową ... z pracą ... ze znajomymi ... z przyszłością ... a raczej ... ze jej brakiem ... z Jej brakiem też ... jest ... źle .

Smutno ... beznadziejnie ... boli ... i brak sił ... i prądu brak .

I nie mam mnie ... i nie umiem bez Niej .

Pani Kasiu ... trudny ze mnie przypadek ... pokręcony ... nie reformowalny ... nie dający sobie wytłumaczyć ... że ... że Ona ... mnie nie kocha ,

Że ... muszę dać Jej spokój ... że muszę żyć sam ... że nic nie było ... że nie dała żadnego ... sygnału ... żadnej nadziei .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz