sobota, 13 października 2012

Październik cd. ...


3.10.2012 g. 21:45

Dzień był zwariowany ... znów więcej gadałem niż robiłem ... wariuję .

A telefon ... telefonu z kieszeni wyjąć nie umiałem ... już tak mam ... na TEN dzwonek ... pewnie jakiś czas mieć będę .

Nie pytaj ... jak się czuję ... odpowiedź ... jest ... hm ... jak mam powiedzieć Tobie ... że świat mi się zawalił ... że jest mi źle ... smutno ... że boli .
Jak mogę tak odpowiedzieć ... a musiałbym ... odpowiadając szczerze .

To pytanie pokazuje ... ze jetem do Ciebie kolegą ... ale Ty ... dla mnie ... jesteś ... czymś więcej ... jak powiem ... całą resztą życia ... zabrzmi pompatycznie ... ale ... dziś ... tak jest .

Było ... powinienem napisać ... ale jeszcze ... JEST ... z czasem wytłumaczę sobie ... z czasem ... kiedyś .

Mętlik mam w głowie ... ogromny ... okropny .

Nie powinnaś ... mogłaś ... nie liczysz się z moimi ... traktujesz po koleżeńsku ...

Mętlik .

Wiem wiem ... każdy powie że ... wszystko jest jasne ... że proste ... i oczywiste .

Może dla każdego tak ... jest tylko mała różnica ... że każdy ... nie podchodzi do Twojej osoby ... Joanno ... jak ja .

Ok ... dla nie też ... kiedyś ... stanie się ... jasne ... oczywiste .

I ... i ... wcale mnie to chyba nie cieszy ... wcale nie cieszy mnie perspektywa ... że ... że ... NIE MA JUŻ NIC .

Jasne że to już jest jasne ... oczywiste że jest to dobre dla mnie oczywiście .

Bredzę ... zmęczony ... bez sił ... jestem .

Dobranoc .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz