sobota, 13 października 2012
Aśka ...
02.10.2012 g. 22:10
Dobrze że nie zadzwoniłaś ... czekałem wczoraj na ten telefon ... czekałem na kontakt ... chciałem zapytać o dwie sprawy ... jedną opowiedzieć ... i prośbę miałem .
Ale dziś zrozumiałem ... że że traktowałaś mnie ... od początku ... jak ... Malwinę .. jak kolegę ... jak znajomego .
Dobrze że nie mogłem zadać Tych pytań ... a prośba już nie ma żadnego znaczenia ... każde pytanie ... mimo najszerszych i czystych chęci ... brzmiało by ... dlaczego mnie nie kochasz ... nawet jak bym pytał o pogodę ... a prośba ... nie ma tematu .
Jeszcze tylko powiem ... bo pewnie się martwisz ... o mnie trochę ... dziś jest lepiej ... dziś jest mniej źle ... chyba wczoraj ... liczę chyba na to ... trochę ... wczoraj był ... najgorszy dzień ... wczoraj ... było źle ... psychicznie ... fizycznie . Nie powinienem Ci tego mówić ... ale ... po pierwsze jak to ... jeśli nawet to ... przeczytasz ... to ... już nie będzie tematu ... minie wiele dni ... i dzisiejszy ... wczorajszy ... smutek i ból ... minie . Po drugie ... jak szczerość ... to szczerość ... jako przyjaciele możemy mówić sobie wszystko ... inaczej nie widzę ... przyjaźni .
Kurde ... już chciałem ... napisać ... kocham Cię ... no ale ... nie powinienem .
To nie napiszę .
Zresztą ... jak to ... jeśli to ... przeczytasz ... minie wiele dni ... więc ... nie ma tematu .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz