sobota, 1 lutego 2014

PO ... ROZMOWIE ...


w nocy :

nie spałem ... nie jadłem ... w głowie czarne robaki ... w brzuchu ćmy ... a ja ... ja tylko leżałem .

rano : ( pisane na kolanie )

czekając na przetarg ... robię bilans ... za ... przeciw .
Ale po pierwsze mi nie idzie .
A po drugie ... PO CO ? PO CO ? PO CO ?
To że ona nie chce zrywać kontaktu ... NIC NIE ZNACZY .
NIC
Nie chce zrywać bo ...
Tak wygodnie ...
bo z nudów ...
bo litość .

A ja ... muszę sam zdecydować .

Decydować ... tak sobie ... żartuję .
Nie ma żadnego wyboru ... kontakt ... brak kontaktu ... to tylko chocholi taniec ... PÓKI KOCHAM .
Kocham ... widuję ... nie widuję ... póki nie przestanę ... będę cierpiał .
Nie ma wyboru ... i nie ma kalkulacji ... czy też liczenia na cud ...czy mam trwać i liczyć że zmięknie ... albo wycieczki ... spotkania ... a któregoś dnia ona ... nie mam czasu ... jetem zajęta ... kimś ... przecież nic nie obiecywałam .

Mogę pisać ... mogę mówić ... mogę nawet się spotykać lub nie ... nie wiem co będzie dalej ... nie wiem ... ok ... to wiem że ona mnie nie pokocha ... Wiem ? hm ... WIEM .

No to ... dajmy sobie spokój .

Blog był zawsze ... kiedyś pisany w zeszycie ... był ... stał się moim alibi ... ale już nie potrzebuję nic ... NIC nikomu tłumaczyć ... już ... JUŻ JESTEM STARY ... już nie będzie miało znaczenia co mówiłem co robiłem ... już nie mam się czym dzielić ... uczuciami ... hm ...wypalone ... i zdeptane ... nie nie przez Aśkę ... sam je zdeptałem sam ... rok temu nie posłuchałem ... NIE USŁYSZAŁEM ... spadaj ... NIE KOCHAM I NIGDY NIE POKOCHAM ... ciebie .

Może tym razem ... USŁYSZĘ ... może tym razem ... ZROZUMIEM ... może .

Ale już o tym nie opowiem ... wstyd . zmęczenie ... ale i żal , gniew , bezsilność ... KOLEJNA porażka ... do tej się przyznaję ... NIE PORADZIŁEM sobie ... z zachwyceniem jej ...ale tez z ... SWOIM ŻYCIEM

jestem SAM ... nie mam NIC

zawsze mówiłem że ... mam głowę i ręce

ale teraz w głowie mam ... robaki

a ręce ... hm ... wczoraj dotykałem ... ładne ... ciepłe ... NIE MA ICH .

NIC ... NIC ... NIC .

W południe :

Minuta ... a tyle emocji ... złych ... nic nie poradzę ... nie mogę się z Tobą spotykać ... skoro zapomniałaś ... widać ... NIE ISTNIEJĘ DLA CIEBIE ... ty dla mnie za bardzo .

smsy ... miało nic nie być ... ale chciałem wyjaśnić .

fejs ... zaproszenia ... na TEN film ... chciałbym iść z TOBĄ ... myślę że ... ok ... wiesz ... chyba o czym chcę powiedzieć .

Natomiast ... porównywanie mnie do ... to przesada ... małżeństwo ... do ... do NICZEGO ... do ... " przyjaźni "

No i ... będziesz musiał ... eh ... nie słyszałaś ... głośno mówiłem ... NIE MOGĘ SIĘ Z TOBĄ SPOTYKAĆ ... NIE POTRAFIĘ ... każde spotkanie ... KOŃCZY SIĘ UCZUCIOWYM KACEM .

NOOOOOOOOO ... nie mogę ...

ALE CHCĘ ...

po południu :

nie ma kontaktu ... nie ma prądu ... jest ... JEST ... nawet jak wygląda tak jak wygląda ... NIE POTRAFIĘ POWIEDZIEĆ NIE ... a muszę ... bo nie potrafię traktować Cię jak koleżankę ... NIE POTRAFIĘ .

Uśmiecham się ... cieszę w środku na wyjazd ... na chwile z Wami ... cieszę ... a potem ... a potem ... nie mogę nic przełknąć ... po głowie chodzą czarne robaki ... w brzuchu ćmy .

Wieczór :

jetem w strasznym stanie ... kark chyba od dźwigania choinki ... noga myślę że z głodu ... głowa i brzuch ... już mówiłem ...

19:27 ... dochodzę do siebie ... na basem nie pojechałem ... jutro ma urlop ... jutro pojadę ... nie zadzwonię ... nie napiszę ... za chwilę ... albo dwie przeczytam co na zaproszenie ... odpowiedziałaś .

Nie ma znaczenia ... i tak mnie nie pokochasz ... i tak nie mogę się z Tobą widywać .

Chciałbym ... bo to ważny temat ... jedyny ... który ... jest tabu .

Ja wiem ... Ty się nie przyznasz ... potrzebujesz pomocy ... M. też .

Mojej ? ... nie wiem czy bym dał radę ... kocham ... ale jestem słaby .

I nie o taką formę miłości mi chodzi .

Koniec .

16-12-2013 g.19:32



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz