niedziela, 17 marca 2013
Kalendarz ...
codziennie rano ... skreślam datę ... miniony dzień ... zmarnowany ... w pracy co poniedziałek ... wykreślam w kalendarzu ... całe tygodnie ... od tego zaczynam ... siadam ... za chwilę wstaję ... i wychodzę ... jest piątek .
Szybko ... za szybko ... to mija ... za szybko ... marnuję ... życie .
Jedno .
Jedyne .
Marnuję .
Ostatnio opowiadałem A. ... o deficycie rozmów ... odczuwam go ... coraz bardziej ... ROZMÓW ... gadać ... mi się nie chce .
Kiedyś ... godziny na gg ... nie wszystko to ... było gadanie ... trochę porozmawiałem ... kiedyś ... było mi to ... bardzo potrzebne ... była taka noc ... ciemna ... bardzo ... pomogła ... pomocna dłoń z ... Irlandii ... była potrzebna ... była .
Czego ... teraz potrzebuję ... dziś ?
Niczego ... nikogo ... nic .
Mniej chcesz ... mniej nie dostajesz ... proste .
Porozmawiał bym ... ale ... nie chce mi się gadać ... nawet z ... sobą .
Tak ... z blogiem też ... się rozstanie zbliża ... w Bieszczadach nie ma neta ... ale są ... drzewa ... ptaki ... wilki .
Wilki ... takie prawdziwe ... a nie farbowane ... przebrane ... za ludzi .
Ładna pogoda dziś była ...
Dobranoc .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz