wtorek, 25 grudnia 2012
Rok ... w pięć dni ...
Poniedziałek 17-12-2012 g. 15:31
Dzięki ... za A ... dzięki ... potrzebowałem ... takiego kopa ... w miękkie podbrzusze ... za miękkie ... POTRZEBOWAŁEM ... dzięki .
Dziś ... tyle ... ciosów , kopnięć , kłód ... że ta jedna ... mimo że ... Najważniejsza ... nie robi wrażenia .
A może robi ... ok ... robi ... ale taki jestem zmęczony że ... nie mam sił ... tragizować ... przeżywać ... płakać ... się załamywać .
Właściwie ... wiedziałem ... więc ... więc ... dzięki .
Nie zadzwonię ... nie poszukam ... i nie będę ... chciał .
Mam dość ... wszystkiego i wszystkich .
Siebie też .
Świata ... też .
Życia ... życia ... NIE ... nie mam dość ... nawet wiedząc ... że ... i że ... i że też .
Nie gniewajcie się ... wszyscy ... których ... urażę ... obrażę ... ochrzanię ... nie przepraszam ... nie żałuję ... ale ... nie gniewajcie się .
Tyle ... na dziś ... na teraz ... idę ... odpocząć ... nabrać sił ... na kolejne ... setki ... problemów , telefonów , kopniaków ... i ciosów ... w plecy ... serce .
Wtorek 18-12-2012 g. 22:21
A dziś ... hm ... dziś ... oprócz tysiąca telefonów , problemów , awarii ... i dupereli ... był telefon .
Miałem nie odbierać ... miałem zrobić łaskę ... ale ... ale ... mimo że jednak trochę dziwnie ... inaczej ... było ... normalnie .
Prawie ... normalnie ... bo ... bo mimo że ludzie się nie zmieniają ... to ... to zmieniają się ... okoliczności ... i rośnie ... skorupa ... i serce ... zamienia się ... w kamień .
Jestem ... niespotykanie skromnym człowiekiem ... o tym innym razem ... i o wykładzie Bożeny ... też ... jestem skromnym człowiekiem ... ale ... powiem że ... się spodziewałem ... że zadzwoni ... tak po prostu ... tak ... po starej znajomości ... tak sobie ... bo przecież nie po to ... by spędzić razem święta ... życie ... haha ... musiałem ... taki żart .
Zaskoczyła mnie ... tylko ... pora ... i dnia ... i tygodnia ... sądziłem że zadzwoni ... przed samymi świętami .
Wtedy ... było by trudniej ... wtedy ... pewnie bym się poryczał ... nie ... nie z rozpaczy ... z żalu ... tylko tak ... tak ... nastrojowo ... świątecznie .
Wtedy ... może bym ... nie odebrał ... może bym ... udawał że ... nie mam mnie ... że ... nic nie było ... że ... NIC .
Dziś odebrałem ... bo ... bo się wystraszyłem ... że coś potrzebuje ... że coś się stało .
Życzeń ... nie chcę ... i sam nie złożę ... nie ... bo ... bo ... napiszę ... innym razem .
Po pracy ... padłem ... ale wstałem ... i po kalendarz pojechałem ... nie było ... nie było ... w całym mieście ... nie było ... ale ... MAM ... i Beacie ... jutro dam .
Kupiłem też ... marynarkę ... przechodziłem ... zawsze chciałem ... z łatami na łokciach ... sztruksowa ... chciałem ... MAM .
Ja zawsze mam ... czasem ... dwadzieścia lat czekam ... ale mam ... haha ... musiałem ... tak żart ... ale ... ale ... często ... MAM .
Na Joaśkę ... hm ... wkurzyła mnie ... tym ... Asia ... jak bym powiedział ... o sobie ... mareczek ... to bym się chyba tydzień z siebie śmiał ... na Joaśkę ... nie mogę czekać dwadzieścia lat ... nie mogę ... bo nie jest tego warta ? ... hm ... nie mogę bo za dwadzieścia lat ... może mnie już dawno nie być ... a czy warta ... nigdy się nie przekonam ... NIE ZNAM JEJ ... nie wiem jaka jest ... nie wiem czego chce ... kiedy udaje ... kiedy kłamie ... a kiedy ... jest ... PRAWDZIWA .
Nie znam Jej .
Dobra starczy o Niej ... Jej nie ma ... ten telefon ... tak tylko ... tak po starej znajomości ... tak ... może ... z ciekawości .
Dzień był ciężki ... jutro kolejny ... milion spraw ... telefonów ... problemów .
O prądzie ... nie napiszę ... bo ... NIC .
Dobranoc .
Środa 19-12-2012 g. 22:58
Padam na ryj ... hm ... pysk ... mordę ... twarz .
Więc tak szybko .
Aśka nie dzwoniła .
Taki żart .
Wigilia się udała ... mimo że ani sił ani humoru nie miałem .
W pracy masakra .
Nie załatwię , nie zwiozę , nie uda mi się ... nie dałem rady ... moja ... osobista ... wielka ... porażka .
Wielka .
U pani Kasi miło pogodnie ... i umówiłem się na kolejną wizytę .
O pozytywnych fluidach ... nie napiszę ... że wysyłam ... że miło ... że ... też nie napiszę ... znowu będzie że się chwalę .
Taki żart .
Padam ... zmachany ... i załamany jestem ... szkoda .
Ale ... ale za dwa dni ... i tak będzie ... piątek ... piętnasta ...
jeszcze ten pierniczony ... mecz ... ale w końcu ... będzie ... sobota ... wigilia ... święta ... spokój .
Taki żart .
Dobranoc .
Czwartek 20-12-2012 g. 22:02
Kolejne telefony sprawy problemy ... rozmowy ... spotkania ... życzenia .
Nic nie znaczące ... i bardzo ... BARDZO ... ważne ... bardzo .
Cieszę się ... że spotkałem ... poznałem ... TE ... OSOBY ... cieszę się .
A łzy ... hm ... to przez zmęczenie ... to był ... ciężki ... trudny ... rok ... dużo ... bardzo dużo emocji ... i dobrych i złych ... dlatego ... dlatego ... jest trochę słono ... trochę ... przez zmęczenie .
Dobranoc .
Piątek 21-12-2012 g. 0:51 ( tyle że w sobotę )
Właśnie skończyłem pracę ... wróciłem do domu ... i mogę ... świętować .
Ale ... nie mam siły ... nastroju ... nie chce mi się .
Dzień ... był straszny ... masakra masakra masakra ... cud że nikogo nie uderzyłem ... życzeń ... nie składałem ... kilka łaskawie przyjąłem ... nawet te ... od ... NUMERU 1 ... nie mam sił ... nastroju ... nie chce mis się .
Nie nadaję się do życia ... z ludźmi ... nie nadaję .
Wszyscy byli przeciw ... kierowca ... wrócił się do domu po telefon i ... i zawalił się misterny plan który ułożyłem ... wszyscy byli przeciw mnie ... nawet A. ... z pismem to pół biedy ... ale z papierem ... TO JUŻ PRZEGIĘŁA ... a wieża ... hm ... nie wiem ... ale coś pękło ... we mnie ... wobec wszystkich ... może przez Joaśkę ... a może ... taki jestem ... wredny i zły ... a może ... poszli do lasu .
Dzień Dobry .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz