wtorek, 25 grudnia 2012
...
16 grudzień godz. 17:52 Niedziela
Ten niedzielny spacer ... TO jedyna stała ... w moim życiu ... w moim nieżyciu .
Wybija dziewiąta trzydzieści ... wstaję ... i idę ... BY iść .
Tak ... bez celu ... bez przyczyny ... TAK sobie ... samemu ... iść .
A tak naprawdę ... to zawsze jest to ... spacer z NIĄ .
Cieszę się ... że spotkałem Ją ... na swojej drodze ... i ... i przeklinam ten dzień .
Bo ... ja wiem ... bo ja zawsze wiem ... a tym razem ... dodatkowo ... CZUJĘ ... że ... nie spotkam już ... Kogoś takiego ... kto TAK ... tak bardzo ... tak mocno .
Wiem .
Nie wiem czy by nam się udało ... ok ... pewnie nie ... ale wiem że bym się starał ... że zrobił bym wszystko .
Wiem ... że już ... nie będzie mi się chciało ... że już się nie uda ... z nikim .
Bo po ... poznaniu Jej ... wszystko się zmieniło ... WSZYSTKO .
Tylko nie ja ... ja ... nie będę nigdy ... udawał .
Weekend bez samochodu ... posprzątałem trochę ... poukładałem ... przed świętami będzie mniej pracy ... hm ... przed świętami ? ... hm ... świętami .
Myślałem o prezencie dla Niej ... Nich ... ale nie ... już nie będę przypominał ... nękał ... molestował .
Nie zadzwonię ... nie napiszę ... i nie odbiorę telefonu ... dziecinne ? ...
haha ... najedzony nie zrozumie głodnego .
Tyle ... za dziesięć dni ... będzie po świętach ... za piętnaście po ... roku .
A nowy ... Nowy ... się ... stanie ... wydarzy ... albo ... nie ... czas ... życie ... odpowie ... pokaże .
Słabo się czuję ... kurde ... nie byłem na basenie ... i przez to .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz