środa, 26 września 2012
Środa ..
... chyba ... zmęczony jestem ... jak by był ... trzydziesty .
Dzisiejszy dzień ... rozpoczął się ... już wczoraj ... późnym wieczorem ... od ... paluszka i oczka ... haha ... czasy się zmieniają ... już nie ... paluszek i główka ... to wymówka ... zresztą ... może to nie była ... wymówka ... chyba nie . Nie ... mój paluszek ... nie ... moje ... oko ... moje tylko ... kłopoty ... hm ... bo ktoś ... coś ... jakoś . Sam nie wiem ... czy się śmiać ... czy tylko ... się uśmiechać . Eh ... życie .
A co tam ... w życiu ... moim ... hm ...nie wiem ... nie mam czasu ... i sił ... by sprawdzić . Pewnie ... jest ok . A tak poważnie ... to poważnie trochę dużo tego ... potrzebuję ... energii ... i ... i sam nie wiem ... czego ... czasu ? ... przyjaciół ? ... szczęścia ? ... nie wiem .
A Joanna ...
jest ... i nie ma .
Zawsze będzie ... i ... może ... nie będzie nigdy .
Wiesz co ... tak ... teraz mnie olśniło ... przypomniało mi się ... pomyślałem ... że ... że potrzebne by ... nam było ... poddasze ... Aśka ... masz milion spraw ... kłopotów ... zajęć ... ja też kilka ... więc po co nam ... poddasze ... kolejne setki zadań ... problemów ... kłopotów ... TO proste ... tam ... TAM zostawiali ... byśmy ... resztki ... ostatnie gramy sił ... a jednocześnie ... a jednocześnie ... było by ... to ... niewyczerpalne źródło ... życia ... radości ... ciepła ... nasze ... gwiaździste niebo ... nasze miejsce .
Nasze ... hm ... tak tylko ... sobie pomyślałem ... tak tylko .
Ciężko ... nam połączyć nasze światy ... to ... to zbudowali ... byśmy ... swój ... nasz ... świat ... miejsce .
Ok ... przesadzam ... wybacz ... mi Brunhildo ... tak tylko ... sobie ... o poddaszu ... przypomniałem .
Wiem ... nie ma ... nas ... wiem ... tak tylko ... sobie ... pomyślałem ... przypomniałem .
TO ... ze zmęczenia .
Z ... nie ... wyspania .
Dobranoc .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz