środa, 12 września 2012

Do ... C .


Czepialskiej .

Ale od początku .

Więc taki pomysł mam ... Joanno .

Wiesz ... wymyślam ... takie ... koła ratunkowe ... by ... nie zwariować .

To pisałem ja ... wariat .

Dobra do sedna .

Więc ... gadam z wszystkimi ... gadam , gadam ... a przecież ... z Tobą ... chciałbym tak naprawdę ... rozmawiać ... najbardziej .

Pięćdziesiąt dni do pierwszego listopada ... dwunasty bukiet ... jeszcze nie wiem czy jedenasty będzie ... raz tak ... raz wypada że nie ... nie chcę Cię męczyć ... nie chcę zmuszać do telefonu ... z podziękowaniami ... a z drugiej strony ... tak strasznie ... nie chcę przerywać tej ... hm ... tradycji ? ... tej chwili ... tej takiej sobie sympatycznej chwil ... raz na miesiąc .
Pomysł jest taki ... pogadam sobie ... te pięćdziesiąt dni ... z Tobą ... tutaj ... a potem ... dam ... adres bloga ... i niech się dzieje ... wola Boga .

Aśka ... nie radzę sobie z tym ... wszystkim ... nie ... nie mówię o pracy ... praca to tylko praca ... nie radzę sobie ... z tym że nie widzę miejsca ... dla mnie ... w Twoim świecie . Czuję się ... tak jak w marcu ... fakt ... nauczony doświadczeniem ... znoszę to trochę ... trochę lepiej ... ale i tak ... głupieję ... przerastam mnie to ... nie wystarcz mi ... sms na tydzień ... spotkanie raz na miesiąc ... wspólne spotkanie raz na pół roku .
Chcę ... hm ... zagalopowałem się .
Chcieć ... to sobie mogę ... wyjść na spacer .

Rozumiem ... wiem że to nie jest takie proste ... że na wszystko potrzeba czasu .

ALE JA NIE WIEM CZY TY WOGÓLE SIĘ ZASTANAWIASZ ... NAD MOIM MIEJSCEM W WASZYM ŻYCIU .

NO to sobie pogadałem ... jakoś ... mi się nie klei rozmowa ... nie umiem ... opowiedzieć ... co czuję ... jak czuję ... jak BARDZO .

Mam czas ... siedem tygodni ... hm ... siedem ... smutnych weekendów ... siedem ciężkich tygodni pracy ... hm ... a potem .

Ha ha ... a potem ... już będzie fajnie ... już nie będę tęsknił ... nie będą mi już leciały łzy ... na widok ... przytulającej się pary ... będzie sielsko ... anielsko .

Może i nie ... ale jedno jest pewne ... jeśli dam ten adres ... to na pewno nie odbiorę telefonu ... od Ciebie ... haha ... ze wstydu .

A co do ... czepialskiej ... to nie żebym się czepiał ... ale pasowało mi do ... tytułu ... no i też chcę jeszcze raz wytłumaczyć ... Joanno ... potrafię kupić ... mokre chusteczki ... ale ... naprawdę w tej mojej pierniczonej Biedronce ... NIE BYŁO ... a ponieważ pędziłem jak wariat do Was ... NIE MOGŁEM KUPIĆ GDZIE INDZIEJ .

To tyle na dziś ... Joanno .

Kocham Cię ... tęsknię ... strasznie bym chciał Cię ... uściskać ... za co ... haha ... za nic . TAK ... PO PROSTU .

Że mam emajla wyjątkowego ... opowiem innym razem .

1 komentarz:

  1. Natłok zajęć , więc sam rozumiesz nie mam czasu na bloga ;) Hahahahahahaha mokre chusteczki ? Rozumiem gdybyś miał kupić jagnięcinę w Szczecinie , ale chusteczki ? ;))))) Może ona jak ja nie lubi mocnego przytulania , bo mi to ogranicza wolność ;)))

    OdpowiedzUsuń