sobota, 19 maja 2012
Słono ...
Ostatnio ... dużo w zdjęciach siedzę ... próbuję ... uciec ... wywołuję , segreguję , do albumu wkładam ... ale nie ciekam ... wręcz przeciwnie ... wszystko ... wszystko i tak ... Tą od aniołów ... przypomina .
A tak ... obiektywnie ... choć trochę subiektywnie ... muszę stwierdzić ... po obserwacji tworzonych albumów ... Aśka ... mnie nie zmieniła ... ale mój świat ... przewróciła ... do góry nogami .
Teraz ... muszę ... od nowa ... mozolnie ... kamyk po kamieniu ... budować ... swoją ... Szwajcarię ... od nowa ... mozolnie ... układać kamyk na kamieniu .
Ale idzie mi to marnie ... wystarczy tak jak wczoraj ... ze tylko przejedzie obok ... że tylko nie odpowie ... a z hukiem rozsypują się ... kamienne fundamenty ... mojej ... neutralnej ... spokojnej ... cichej ... Szwajcarii .
Z Renatą ... mimo że to ... Druga Połowa ... była ... było jakby łatwiej ... Jej po prostu nie było ... wyjechała ... ma dom ... psa ... jest ... szczęśliwa ... kocha i jest kochana ... było jakby łatwiej ... a i tak ... trzy lata trwało ... kamyk po kamieniu ... chwila za godziną ... trwało ... godzenie się ... z ... swoją ... swoim ... sercem .
Aśkę ... mi wszystko ... przypomina ... każde miejsce gdzie byliśmy ... a byliśmy ... wszędzie ...każdy znajomy ... każda kobieta ... mijana na drodze ... każdy pojedyńczy kwiat konwalii ... każda truskawka spotkana na wystawie ... popcorn ... każde jego ziarenko ... każda piosenka ... i każda kropla ... w fontannie na placu ... z aniołami ... wszystko ... wszędzie ... w każdej chwili ... każdej komórce ... serca , mózgu ... ciała ... przypomina ... że jest ... Tak Jedna ... Ta ... od aniołów .
Obiektywnie ... tylko powiem ... wyjaśnię ... wyprowadzę ... mam nadzieję ... z błędu ... wszystkich ... trzech czytelników ...w tym momencie ... myślących o ... ślepej miłości ... że może i miłość ... jest ślepa ... ale to nie tak ... że Joanna ... Jest Aniołem ... że zstąpiła ... z niebios ... że jest ideałem ... co najmniej greckim ... żeby nie powiedzieć od razu ... że jest ... Doskonałą Doskonałością ... Joanna ... jest cudna ... ale ma i wady ... i nie chodzi mi o ... nie odpowiadanie na pytania ... ma wady ... ma skazy ... ale jest ... Normalna ... i z Nią ... z Taką ... Takim ... człowiekiem ... chciałbym ... być .
Taka ... mi bardzo ... bardzo się podoba ... odpowiada ... pociąga .
I dlatego ... dlatego ... tak trudno ... układać te kamienie ... tak ciężko ... być neutralny ... tak niespokojny ... jestem ... wciąż .
Tak trudno się pogodzić ... że nie widzę ... jak zasypia ... jak budzi się rankiem ... tak ciężko zrozumieć ... że nie mogę nic zrobić ... by Jej ... było lżej .
Kocham .
A Ona ...
nie powie mi że ma dom .
nie mówi mi .
A może ... mówi ... krzyczy ... tylko ja nie słucham .
Bo ... bardzo .
21.05
Nie wiem Anastazjo jak to jest ... miałem już swoją Drugą Połowę ... miałem spotkanie co najmniej trzeciego stopnia ... z Rudą w Karpaczu ... do dziś czuję ten prąd ... no i spotkałem Joannę ... zobaczyłem . porozmawiałem , dałem się pocałować ... i normalnie szok ... ONA tak NORMALNA była ... była bo teraz już nie wiem jaka jest bo nie mam kontaktu ... Taka normalna że szok ... jak normalna ... jak wyglądało że pasujemy do siebie ... tak ze świat ... dla nas dwojga ... to pikuś ... pan pikuś ... ale mały pan pikuś .
A teraz ... nie wiem ... sam ... czy jest możliwe ... w ogóle ... dogadać się ... z drugim .... człowiekiem .
22.05
W końcu ... zdjąłem rower z wieszaka ... BYŁO fajnie ... choć schodki ... były zajęte ... BYŁO fajnie ... ale TYLKO na chwilę ... potem ... i tak trzeba wrócić ... do rzeczywistości ... bez ... Aśki .
A ta ... mi się ... już nie podoba ... nie ma sensu ... nie cieszy ... nie motywuje ... nie jest ... z NIĄ .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W ideały nie wierzę , ale wierzę , że każdy człowiek raz w życiu spotkał kogoś , kto pasował do niego idealnie ... Problem w tym , że nie zawsze ten ktoś podziela nasze zdanie :)
OdpowiedzUsuń