wtorek, 28 sierpnia 2012

Do ... Natalii ...


Tyyyy ... mnie tu taj za słówka nie łap haha ... Droga Natalko .

Ona jest ... od aniołów ... jest też ... KOBIETĄ ... ( potocznie - Baba ) ... a i Jędzą też jest ... bo przecież się znęca ... nie ważne ... że nieświadomie ... haha ... choć kto tam was wie ... haha ... Kobiety ... nade mną .

Na chłopaków ... synów moich ... w opowiadaniach o życiu naszym ... mówię ... bachory ... ale w tym ... więcej dumy , czułości , miłości ... więzów ... niż w ... nie jednym ... mój synuś ... córuś ... itd.

Baba ... TA ... właśnie TA ... Jędza jedna ... tak zawróciła mi w głowie ... że nie ma wątpliwości że ... czary tu jakieś ... się odbywają ... nie wiedziałem że ... można być tak za Kimś ... że można tak patrzeć na Kogoś ... tak bardzo chcieć ... sprawić ... by Jej ... było lepiej ... lżej ... by Była ... uśmiechnięta . Hm ... Ona tak ... TAK ... fajnie się uśmiecha ... cieszy .

Chwilami ... mnie to przeraża ... cieszy ale i martwi ... bo boję się ... że za bardzo ... za mocno .

Dziś w nocy ... mi się przyśniła ... w końcu udało mi się ... spać kilka godzin ... i w śnie ... było ... było ... jak zwykle ... NORMALNIE .

I to jest ... przerażające ... że ... to był tylko sen ... że nie ... była to jawa ... bo ... bo ... my ... ja uważam ... powinniśmy być ... razem .

A w kwestii ... to się Natalko nie śmiej haha wcale ... bo normalnie ... to jakby ... sam nie wiem ... czy śmieć się można ... trochę ... dziwnie ... się zrobiło .

Słówko o pracy ... jeszcze ... napiszę .

Wczoraj ... wczoraj po południu ... zobaczyłem ... maleńkie ... mikroskopijne promyczki nadziei ... że może ... może ... może ... może mogło by się udać ... poukładać ... zbudować ... wypracować .
Dziś ... dziś wróciłem na ziemię ... sama ilość telefonów ... pokazała ... że ... długa daleka droga przed nami ... przerażająco daleka ... bez widoku na ... miły , sielski , spokojny , miły ... horyzont ... poukładanej działalności ... zgodnego działania ... pracy twórczej ... przynoszącej ogólny ... powszechny pożytek .

Jeszcze o blogu .

Ruch u jak na Marszałkowskiej ... albo ... ulubionych Natalii Krupówkach ... ja tam tłumów się nie boję ... jak i niedźwiedź to dostoję ... ale jakoś dziwnie się czuję ... zawsze tak mam ... gdy nie wiem ... dlaczego ? ... po co ? ... na co ?

Pozdrawiam Natalio .

KILKA ... INNYCH OSÓB ... TEŻ .

P.S.

Albo Francja ... gdy tylko skrobnę jakieś słówko na blogu ... za trzy minuty ... ktoś ... we Francji ... to czyta ... nieważne czy dzień ... czy noc ... hm ... Kim Jesteś ?

4 komentarze:

  1. hmm... no z Francji to nie ja;) ja to niebawem będą Niemcy, ale chyba nie będę miała internetu... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytam ,ale...z Francji to nie ja :)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń