środa, 1 sierpnia 2012
Pierwszy ...
już dziewiąty ... dopiero ? dziewiąty .
Wypada kilka słów napisać ... może jaka notka ... się z tego ... urodzi .
Dotarły ... zadzwoniła ... akurat obiad jadłem ... z dwoma " Wariatami " ... choć to Oni ... tak właściwie ... mają mnie ... za wariata .
Twierdzą ... że nie zachowuję się ... nie rozmawiam normalnie ... co Oni tam wiedzą .
Chwilę rozmawialiśmy ... może faktycznie ... troszkę ... w Nas ... z przedszkolaków zostało ... może trochę ... z ... czajników .
Aśka ... miała ... TAKI ... hm ... miękki ... może trochę skrępowany ... głos ... może trochę zmęczony ... wzruszony ... może odrobinkę ... choć z rozmowy wynikało ... że haha ... już jakby traktuje ... te kwiaty ... pierwszego ... jak coś ... normalnego ... naturalnie ... oczywistego .
Chwilę rozmawialiśmy ... ten to ... ten lekki chaos ... ta lekka nieśmiałość ... chciałbym w takiej chwili ... dotknąć Jej ramienia ... i tylko ... Aśka ... będzie czas na gadanie ... wszystko się ułoży ... poradzimy sobie ... powiedzieć .
Chciałbym też ... za chwilę ... Noc Perseidów ... z Nią ... oglądać ... najlepiej nad morzem ... Razem ... byśmy oglądali niebo ... i wymyślali ... setki życzeń ... a gwiazdy ... by sobie spadały .
Morze ... wiem że to ... trochę skomplikowane ... nie takie proste ... bo to ... bo tamto ... i jeszcze ... czas , kasa , praca ... wiem ... no ale ja ... " logistyk - kombinator " ... bym to poukładał ... załatwił ... skoordynował ... to trudne ... ale wykonalne ... było by ... mogło by ... być fajnie .
Ja ciągle ... coś bym chciał ... nie nie poradzę .. ja już tak mam ... wystarczy słowo ... a ja ... już mam cały plan .
Wiem ... wiem ... za dużo chcę ... wiem .
Wiem ... ale ... jakby wiele rzeczy ... jest ... wykonalnych , możliwych ... logicznych .
W dziwnym stanie ... umysłu i ciała ... jestem ... jakbym ... coś brał ... źle mi się pisze ... hm ... ale nie napiszę ... o przyczynach ... przypuszczeniach ... możliwych przyczynach ... tego stanu .
W pracy ... hm ... nawet sprawnie poszło ... no jasne ... że nie wszystko ... ale pracuję nad tym ... pracuję .
Mam straszny dylemat ... hm ... to nie najlepsze słowo ... muszę ... hm ... muszę ... odmówić ... choć ... bardzo bym chciał ... pomóc ... nie dam rady ... mogę nie dać rady ... chcę ... bo to ... ale za dużo ... trochę za dużo tego wszystkiego ... nie najlepszy czas ... mogę nie dać rady ... a nie chcę ... nawalić ... przerywać ... choćby z powodu pracy ... ale też hipotetycznie ... z powodu urlopu ... kurde ... jestem w kropce ... chcę ... ale nie mogę ... kurde ... w innym czasie ... miesiąc wcześniej ... a może ... za dwa miesiące ... ale teraz ... nie mogę . Nie chcę ... przesadzać ... wiem wiem ... ciągle to robię ... ale tu ... nie chodzi o mnie ... to może nie wagi państwowej ... ale poważna sprawa . Muszę odmówić ... nie mogę pomóc ... a J ej ... bym chciał ... powinienem .
eh ... życie .
Co teraz ... spokój ? ... do pierwszego .
Miało nie być ... o przyszłości .
No i ... źle mi się pisze ... jakoś ... brakuje mi ... słów ... zdań ... którymi mógłbym ... opisać ... co w głowie , sercu ... duszy ... mam .
Wiedziałem że zadzwoni ... nie wiem ... co będzie dalej .
Za rok też są ... będą wakacje ... morze ... wiem .
Ale ja nie o tym ... no może o tym też ... chciałbym napisać ... ale ... źle mi się jakoś pisze ... brakuje mi słów ...
Są takie chwile ... gdy ... nie trzeba słów ...
są takie chwile ... gdy ... wystarczy ... dotyk ... spojrzenie ...
są takie chwile .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz