niedziela, 5 sierpnia 2012

44 , 4 ...




... to leciało w radiu ... po wyjściu z kina ... w drodze ... na lody .

To nie jakiś znak ... czy coś ... leciało ... znaczy grali ... odtwarzali ... z jakiegoś nośnika ... i poprzez fale radowe ... mogłem tego słuchać w głośnikach mego samochodu .

Z tą ... Tą Nadzieją ... w ludzi ... to ja już się boję ... za chwilę do pracy ... a po ostatnim ... awansie ... szympansie ... to ... to ... już się boję .

A że nikt nie ma ... takiej jak ja ... nooo ... nikt nie jest tak naiwny ... jak ja .



A to ... ble ble ble ... słuchałem jak ... już wracałem do domu ... po lodach ... spacerze ... chodzeniu na szczudłach ... oglądaniu budowy ... głaskaniu fretki .

No ... to tyle słuchałem ... a teraz ... na ziemię wracajmy .

Było fajnie było miło ... ale to jakby normalne ... to że chciałem Ją objąć ... jakby normalne też ... no i że ... nie rozmawialiśmy zbyt dużo też ... ale trochę rozmawialiśmy ... nie bądź w gorącej wodzie ... kopany marku ... o morzu nie mówiłem ... ale o Białce ... tak .
Nie ma zbyt wiele czasu ... jak by co z tym morzem ... ale nie mogłem ... dziś ... o tym mówić .
Jeszcze jestem ... trochę pijany ... po tym ... wszystkim ... pojechałem jeszcze ... już sam ... na moje schodki ... tak ... popatrzeć na wodę ... ochłonąć ... pomyśleć ... nie spieszyło mi się ... do domu .
Tyle niedziel ... jadłem lody sam ... aż w końcu ... mam ... co chciałem .
Tak tak ... tak ... dajesz palec ... chcę całą rękę .
Ale ja ... już wtedy ... gdy pierwszy raz zobaczyłem ... chciałem Ją ... całą ... całą ... i z ... Całym Inwentarzem .

No i nic się ... nie zmienia .

Że nic nie zrobiłem ... kartotek nie ruszyłem ... i że boję się ... trudów i znojów ... nadchodzącego tygodnia ... pisał nie będę .

O zielonej spódnicy ... i sukience w motyle ... też .

Kurde ... marek ... halo ... budzimy się ... lądujemy ... marku ... twardo ... na twardej ... ziemi ... wracamy ... z chmur ... schodzimy ... ze szczudeł .

DO roboty ... do kieratu ... do drobnych ... i dużych złośliwości ... do dużych , średnich i maleńkich ... problemików .

Do prozy .

Zapominamy ... o ... TYM ... uśmieszku .

ZAPOMINAMY .

Dzięki , fotki są super :). Dobranoc

Kolorowych .

marek .

Wiesz ... masz świadomość ... że ... im wyżej ... tym bardziej ... boli .

Wiem ... mam ... ale ... ale piszę tylko to co jest .

Wiem ... wiem ... że mija ... że proza ... że poszli do lasu ... i że ... dużo ... DUŻO ... pracy , problemów ... i tylko ...

I TYLKO ŻYCIA TAK MAŁO .

1 komentarz: