wtorek, 21 sierpnia 2012

0 , 5 ...


hm ... a może ... połowa ... pewnie ... pięćdziesiąt procent ... że się ... uda .

Ucieszyłem się ... no i ... posmutniałem ... nie wiem ... jak to będzie ... hm .

Że ...
ładna ... młoda

hm ... jakby normalne .

Zrobiło mi się ... tak ... nie wiem jak ... to opisać ... refleksyjnie ... i nostalgicznie trochę ... bo ja ... normalnie za Nią ... tęsknię .

A przecież ... jakby ... nie mam ... prawa .
No by niby ... z jakiej przyczyny .

Nie wiem .

Może się kiedyś ... dowiem .


Wczoraj ... byłem na herbacie ... u przyjaciela ... trochę się zasiedzieliśmy ... w ogrodzie ... ale tak fajnie było ... rozmawiać ... w ogrodzie ... takie małe nawiązanie do wakacji ... ale proza ... praca ... wkracza ... z impetem ... nie jest w pracy jakoś ... szczególnie ciężko i nerwowo ... ale do ideału ... trochę ... bardzo ... daleko ... oni się chyba ... nigdy nie nauczą ... a koleżanka ... a co tam ... nie obchodzi mnie .

Bo ... taki jakiś ... nastrój mam ... hm ... taki ... hm ... po wakacyjny ... refleksyjny ... trochę szary ... i trochę ... bez wiary ... że ... się ... uda .

1 komentarz:

  1. Nobilitujące!!!...emanujesz wibracje o częstotliwości baaaardzo wysokiej. Dostrzegalna jest krzta mentalnej trucizny jak i prze/błyski intuicyjnego rozpoznania "akcji-reakcji"...sic!...Poczyniłam błędną interpretację, a właściwie nad/interpretację...i to jest mega ała( bardzo mi kogoś przypominasz-intelektualnie i inne do weryfikacji,lecz uczuciowo mój ON to niewzruszona ONA) gdyż każdy atom mego ciała tańczył redagując Twoje myśli, uczucia...wiele sytuacji zbieżnych w czasie i sytuacyjnie...do moich relacji z ON- niestety była to tylko percepcja...aczkolwiek pod wpływem impulsu...bezwzględnie szczerze, wyznałam mu swoje uczucia...Odkąd go nie ma2x3tyg z przerwą 2dniową na małą spikerię, mój stan psychiczno-fizyczny wykazywał identyczne niemal "dewiacje"-wybacz za lekką dosadność. Aby nie doprowadzić się do autudestrukcji...uzdrów udręczony umysł i skołatane serce...wiem, wiem...co myślisz...czujesz i pragniesz...(zdecydowana empatia)...lecz jeśli KOCHASZ?!...życz jej szczerze tego, o czym marzysz dla siebie i daj JEJ "zniknąć" zgodnie z jej wolą i nie oczekuj "powrotów".Cóż...Nic na siłe...Czym się strułeś tym się wylecz.Cóż nr2...Nic na siłe... Chętnie podejmę konwersację...lecz decyzja należy do Ciebie, Marku "Utracjuszu"

    OdpowiedzUsuń