środa, 18 lipca 2012
Środa ...
Jechałem w południe przez miasto ... słuchałem tej piosenki .
Nie wiem ... czy jestem samotny ... na pewno ... sam ... w pracy ... sam w walce z wiatrakami ... sam na przeciw ... wielu ... w domu ... sam z remontem .
Sam ... bo ja dam radę ... sam ... bo nie każdy nadąży ... za mną .
A może ja chcę być sam ... to wyzwanie w pracy ... ten remont w domu ... ta ciągła gonitwa ... nie jest ucieczką ... przed myślami ... przed tęsknotą ... przejmowaniem się ... co u Niej ... jak dziś poszło ... jak to zniosła ... czy już po ... czy zadzwoni ... czy odwzajemni dotyk ... czy TAK się przytuli ... czy powie że ... ułożyła sobie życie ... spotkała fantastycznego ... czy mnie poinformuje ... czy da znać .
Nie wiem .
Wiem ... że o piętnastej ... padam ... na pysk ... piętnaście po piętnastej ... pędzę dalej ... przesadzam .
Zaufaj przeznaczeniu ... hm ... ufam ... nie narzekam na los .
Nie wiem jak to dziś było ... jak to zniosła ... co dalej .
Wczoraj jadłem obiad z przyjacielem ... trzy godziny ... dziś ... z kolegą już nie miałem siły ... na basen ... też .
A jak znów ... siedem miesięcy ... przyjdzie mi czekać ... hm ... nigdzie się nie wybieram ... może w końcu załatwię ... swoje sprawy ... nie dla tego ... tylko bo tak ... a po siedmiu miesiącach .. jasne ... poszedłbym ... pogadać ... pobawić się ... zawsze można ... skoro ... inaczej ... nie można .
To trochę wygląda ... nie jak ... ufanie przeznaczeniu ... a ... rób ze mną co chcesz ... pogodziłem się ...z Takim Losem .
Nie wiem ... co robi , co czuje ... jak się ma .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz