niedziela, 1 lipca 2012

Nie dałem ...


Poniedziałek 22 : 06

Hm ... inaczej ... chwilami normalnie ... chwilami zdecydowanie nie ... ale widocznie tak mi jest pisane .
A dzień ... hm ... dziwny .

Wtorek 22 : 05

Hm ... źle ... ale ... minie ... wszystko mija .
Szkoda ... bo ... Joanna .

Środa 22 : 04

Hm ... tłumaczę sobie ... za każdym razem ... gdy sobie przypominam ... tłumaczę ... że nie ma ... nie ma ... Joanny .
Nie mogę dać kwiatów ... nie mogę ... bo ... nie ma ... Joanny .

Czwartek 22 : 03

Nie mogę zasnąć ... wczoraj wieczorem ... nie mogłem zasnąć ... potem nie mogłem spać ... i to nie ... przez Joannę ... hm ... w sumie ... skoro Jej nie ma ... eh ... nie spałem przez pracę ... układałem w głowie ... rozmowę ... no i ... no i ... rozmawiałem dziś ...o ile w nocy ... się przejmowałem i byłem spięty ... to w dzień ... pełen luzu ... by nie powiedzieć hardości ... pytanie ... odpowiedź ... zdecydowana ... pewna ... konkretna ... bez kompleksów .
Tylko ... tylko że ... to tylko rozmowa ... Nie z numerem jeden ... rozmowa ... nic nie zmieni .
Nie ma ... znaczenia .
Nie ...obchodzi ... mnie .
Tak naprawdę ... bo .
Bo ... już rano ... Anka ... przypomniała mi ... hm ... tak jak by ktoś musiał mi przypominać ... o Joannie .
Nie ma Jej ... nie ma ... nie będzie ...bukietu ...ale ... Jest ... i będzie ... pewnie ... długo ... Jest ... w mojej głowie .

Czwarty dzień ... bez neta ... hm ... trochę pomaga ... powiedzmy że nie szkodzi .

Nic ... nie wskóram ... nie zmienię ... po prostu poczekam do ... na pierwszego ... a potem ... ha ha ... a potem ... będzie ... drugi .
A kiedyś ... Druga ... a jak Jej nie spotkam ... tak też ... być może ...to nie spotkam ... Życie .

Piątek 22 : 02

Nie wytrzymałem ... napisałem ... zapytałem ... Nie ... nie otrzymałem odpowiedzi .

Teraz ... teraz sobie sprzątam ... by Nie myśleć ... by uciec ... myślami .
Wiem wiem ... wiem ... że nie ucieknę .
Wiem wiem ... wiem że odpowiedź ... mimo że jej nie ma ...jest ... NIE .

Tylko dlaczego ... nie ... powie ... tego ... NIE .

Nie powie ... mimo że ... mówi .

Sobota 22 : 01

Właśnie jadę obok kwiaciarni ... i ... i byłem dziś ... na terapii ... u przyjaciela ... już na początku ... rozwiała me płonne nadzieje ... rozwaliła je w pył ... pogadaliśmy cztery godziny ... w między czasie ... naprawiłem ... ok pomogłem Jej mężowi naprawić samochód ... poopowiadałem ... i tak opowiadając ... sam ... siebie słuchałem ... tak jakby trochę z boku ... dobrze to na mnie wpłynęło ... taki ... wyluzowany wracałem do domu .
Nie ma znaczenia ... czy dam te kwiaty ... czy też ich nie dam ... one to tylko taki symbol ... legenda ... z mojej głowy .
Mogę nie dać ... i męczyć się rok ... nie śpiąc ... nie jedząc ... nie żyjąc ... mogę dać ... i za dzień ... dwa ... stać się wolnym ... spać jak suseł ... żyć jak człowiek .

Tak naprawdę ... nie wiem ... co zrobię ... co mam ... zrobić ... idę spać ... jutro ... się okaże ... czy był ... ósmy ...bukiet ....czy dałem ... czy dostała ... ósmy bukiet ... czy przyjęła ... czy ... NIE .

Niedziela 22 : 00

Nie dałem ... rady nie dać ... zresztą ... już wczoraj wracając od Beaty ... przestałem się wygłupiać ... wiedziałem że dziś pójdę do kwiaciarni ... fajnie się ułożyło że była L. ... tak że zamówiłem ... pogadałem ... i poszedłem na spacer ... długi ... w wielkim upale ... ale potrzebowałem ... się ... przejść .
L. ... tylko zapytała dla kogo ? ... dla Aśki chłodno odpowiedziałem ... Aaaa ... to dziś pierwszy ... dodała ... te bukiety pierwszego dnia miesiąca ... już są normą ... dla wszystkich ... oczywistą oczywistością .
Zamówiłem ... poszedłem ... ulżyło mi właściwie ... poszedłem patrzeć jak żyją inni ... no i powiem ... miodu nie ma ... a ja ... ja nie mogę narzekać ... tylko ... tylko ... jak przyszedł ... sms ... dziękuję ... są piękne ... miłego ... zrobiło się ... smutno .

Jak mam wytłumaczyć Tobie ... Joanno ... że bez Ciebie ... może być ... tylko znośnie ... najlepsze lody w pięknym otoczeniu ... to tylko zamrożone ... coś tam coś tam ... jak mam wytłumaczyć Tobie ... że ... " Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem " ... Aśka ... no jak .

Jak mam ... racjonalnie wyjaśnić ... że od osiemnastego grudnia ... od chwili gdy was zobaczyłem ... na placu z aniołami ... żadne popołudnie ... czy mroźne ... czy upalne ... jest tylko znośne ... kosmos mu do ... miłego ... jak mogę to wyjaśnić .

Jak zrozumieć ... że ... TAK ... Ciebie ... kocham ... no jak .

Dobra ... znowu się rozpędzam ... nakręcam ... wzruszam ... smucę ... frasuję .

Kocham Ciebie Joanno ... kocham ... ale ... nie przejmuj się ... z czasem mi minie ... z czasem ... dam spokój ... Tobie ... Twemu ... domowi .

Za miesiąc ... hm ... nie wiem ... nie wiem co będzie ... może wyjedziesz ... na wakacje ... może nie będę miał możliwości dać ... dziewiątego ... bukietu ... może ... już nie będę chciał ... się okaże .

Czas pokaże ... to niby tylko ... CZTERY ... miesiące ... i misja była by wykonana ... cztery miesiące ... blisko ... blisko ... ale Ty ... Jesteś ... daleko ... hm ... czas pokaże ... życie przyniesie ... my ... jakoś ... też pewnie się do tego przyłożymy ... np. ... nic nie robiąc ... nie odpowiadając ... wybacz .

Jak by co ... Joanno ... do napisania ... do napisania ... dziękuję ... raz na miesiąc ... hm .

Kocham Cię .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz