poniedziałek, 9 lipca 2012
Rubikon ...
bo ... mnie to wykańcza .
Mam ochotę ryczeć , krzyczeć , uciec ... na koniec świata ... na bezludną wyspę ... na ... gdziekolwiek ... byle mieć odrobinę spokoju ... spokojnych myśli .
Mówiłem już ... że najgorzej jest po ... PO .. nie ważne że ... po widzeniu ... w samochodzie ... jadącym ... przez sekundę ... nie ważne ... tak samo jest ... po rozmowie ... smsie ... po każdym kontakcie ... NAMIASTCE kontaktu ... wykańcza mnie to ... czekanie ... na audiencję ... na rozmowę .
Na cud .
Nie ... nie czekam już na cud .
Cudu nie będzie .
Rozmowy też nie ... NIE ... bo jeśli nawet kiedyś udzieli mi łaskawie audiencji ... znajdzie dla mnie KIEDYŚ czas ... to i tak nie będziemy ROZMAWIAĆ ... coś tam pogadamy może ... kiedyś może za sto lat ... jak by cudem znalazła dla mnie chwilę ... coś tam opowiemy ... napijemy się ... i tyle .
O nic nie zapytam ... wiem to ... nie poproszę o żadne wyjaśnienie ... wiem to ... nie będę chciał wiedzieć ... DLACZEGO .
Kocham Ją ... może nawet zdołam dać te cztery bukiety ... choć z dzisiejszej perspektywy ... wydaje się to NIE prawdopodobne ... czas pokaże ... L. dostarczy ... ale ja ...
... mam dość .
Bezradności ... niemożności ... niepewności ... nieODPOWIADANIA .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz