czwartek, 8 marca 2012

8 marca ...



Widzę spory ruch ... na blogu ... jak na ... mojego ... bloga .

Pewnie czytelnicy ... i szanowne czytelniczki ... czekają ... na kolejną ... romantyczną historię .

Zastanawiają się ... co też dziś ... marek wymyślił .

Marek nie musi myśleć ... wymyślać ... się zastanawiać ... pomysły ... rodzą się ... same ... automatycznie ... w mnogości ... i rozmaitości .

A dzień wyglądał tak ...

masa spraw ... ciasto , kwiaty ... załatwianie ... wręczanie , ściskanie , całowanie ... ciasta zjadanie ... jakieś tam załatwianie ... obiad z ... modelką i ... kolegą ... gokarty ... odstawić G. ... do żony ... i po dniu .

Było spoko ... było miło ... tylko ... że nie o to ... tak naprawdę mi chodziło .

Nie dałem kwiatów ... Tej od aniołów ... ciastka też nie zjadłem ... z Tą od aniołów ... nie całowałem ... nie przytulałem ... obiadu nie jadłem ... i na gokartach też ... z Tą od aniołów ... nie jeździłem .

Bo ...

Hm ... bo ... nie wiem ... mija tydzień ... nie wiem ... może minie ... miesiąc ... a się nie dowiem ... za rok ... może się dowiem ... a może ... już ... wiedzieć chciał nie będę ... a może ... nie chcę wiedzieć już dziś ... bo ... odpowiedź ... jest ... hm ... nie wiem .

Było spoko ... było miło ... ale dla kogoś ... kto lubi ... dawać kwiaty ... kto ... lubi Tą od aniołów ... taki dzień ... to masakra ... ciągle ... przed oczami kwiaty ... wręczane ... wręczone ... uściski ... przytulania ... pary ... uśmiechy ... radosne oczy ... a ja ... nie mogę ... a ja ... nie mogę ?

Nie mogłem ... nie chciałem ... TAK .

3 komentarze:

  1. No to się ciesz , że jesteś tak lubiany ;))))) Ja to bez pomysłów piszę i dlatego tak mało ludzi mnie czyta ;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę ludziom czasu na takie chodzenie po blogach :):) Za wiele to go nie mam :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. I nic się nie urodziło jeszcze ? ;)))))

    OdpowiedzUsuń