... zapomniałem .
I ... zapomniałem .
Nie zapomniałem ... tylko ... nie pamiętałem ... nie da się zapomnieć ... a i pamiętać bez końca nie można :) . Nie pamiętałem ... ale los , zbieg okoliczności , anioł ( abo diabeł uduchowiony :) ) ... przypomnieli ... i jak by co ... wiedziałem ... że dziś ... święto .
I ... co z tego ... nie pójdę z kwiatami ... I ... życzeń nie złożę ... bo ... adresat nie przeczyta ... bo nie chcę przeszkadzać ... bo ... nowy rok :) .
Byłem dziś w sklepie ... takim ... największym we wsi ... powiem tak ... kryzysu to ja nie widzę ... hm ... ale może właśnie ... ludzie wykupują ... bo kryzys idzie ... hm ... tylko że ... cukru , makaronu , kaszy ... nie kupowali .
I ... co ... dalej ... nie wiem ... bez sensu to wszystko :) ... miłować trudno ... i nie miłować źle ... czy jakoś tak :) .
P. S .
... najlepszego ... zdrowie ... pogody ducha ... pociechy z dzieci ... i męża ... NAJLEPSZEGO .
Ja postanowiłam kupować zapałki ... tak w razie zlodowacenia :):):) To co kupują ? Może kawę i czekoladę na poprawę nastroju w kryzysie :):):)
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o kosmitów to ... są wśród nas , a może nawet to my nimi jesteśmy :):):)