wtorek, 1 listopada 2011

Do M ...


Usłyszałem ... zobaczyłem ... nie do końca zapamiętałem ... ale chodzi o to że ... jak problem jest do rozwiązania ... to nie ma się co martwić ... a jak się go nie da rozwiązać ... to zamartwiania się też jest bez sensu .

A tak z innej beczki ... fajnie że wylądowali ... fajnie ... a że już jest po ptokach ... to sobie zażartuję ... dobrze że pilot ... to Wrona ... szacun wielki ... bo jak by leciał jakiś ... Klocek abo Cegła ... było by gorzej ... a Ten ... szacun wielki ... jak miał nie wylądować ... jak takie nazwisko ... fajnie że wylądowali ... fajnie .

A jeszcze wspomnę ... że nad ... Czarnym Gąsienicowym ... fajnie było ... pusto ... cicho ... blisko :) .

W drodze w RMF-ie ... marudzili że człowiek rodzi się z określoną liczbą uderzeń serca ... no to ... trochę ... sporo ... zabrałem limitu ... ale co tam ... fajnie było ... pusto ... cicho ... blisko .

1 komentarz:

  1. To ja widzę , że Ty mroczna załoga jako i my ;))) Na czarno się lubimy ubierać ;))) Za daleko nam w góry i czasu brakuje . Zawsze coś . Ana szybciej gdzieś pojedzie , a ja biedny żuczek muszę interesów pilnować ... No i Barda ;))))

    OdpowiedzUsuń