piątek, 25 stycznia 2013

Spoko ...


... sobie ... powspominaliśmy .

Dzień minął ... spoko ... spokojnie ... trochę ... sporo poukładałem ... na biurku ... jeszcze kilka takich dni ... i osiągnę ... stan uporządkowania .

Kilka rozmów ... spoko ... spokojnych ... nawet dziecinne ... więcej nie powiem ... spoko ... spokojnie przyjąłem ... nie jestem ciekawski ... nie jestem wścibski ... zresztą ... i tak ... nic to nie zmieni ... i tak ... mam swoje zdanie ... i tak ... swoje wiem ... i tak ... będę robił po swojemu .

Musiałem przerwać ... " Zielona Mila " ... pierwszy raz to widziałem ... jak ? ... kto widział wie ... czuje ... lub nie ... ja ... ja jestem durnym kłębkiem ... ja ... jestem ... mnie ... nie ma . Nikt ... nikt nie jest świadomy swego miejsca ... swych możliwości ... jak ja .

To co powiedziała A. ... było spoko takie sobie ... czasem się z Nią zgadam w pełni ... a czasem ... a w innych kwestiach ... różnimy się ... BARDZO .
T
o co powiedziała A. ... było spoko ... fajne ... często się nie zgadzamy ... ale czasem ... TAK . Dobra z Niej ... człowiek . Nikt ... chyba nikt ... tak nie wierzy ... w siebie jak ja ... co nie zmienia faktu że ... jestem skromny ... i chcę tylko jednego ... pech że akurat TO ... jest nie osiągalne ... chciałbym ... BYĆ z KIMŚ ... tak naprawdę ... tak normalnie ... tak ... TAK . Tylko ... tylko tyle . A kwestie ... Święta ... omówię z Kaśką ... panią Kaśką ... pobawimy się w psychologów ... może .

To co powiedziała X. ... hm ... szkoda że nie mam kumpli ... pewnie by Nim została ... hm ... tylko że nie ma przyjaźni między ... hm ... więc ... lubię z Nią rozmawiać .

To co powiedział ... i powiedział ... powiedziała ... i powiedziała ... zostanie mą słodką tajemnicą .

Byłem u fryzjera ... i na basenie ... znowu mam ulubioną fryzjerkę ... szkoda że dziś Jej nie było ... ale ścięcie ... tych kilu milimetrów ... tych kilku włosów ... dodaje mi sił ... energii ... odnawia ... jakoś ... basen też ... najgorzej pierwsza długość ... a potem leci ... ostatnie też jest ciężka ... ciężko ... skończyć taką frajdę ... dopływając kilometr ... czuję się jak ... naładowana bateria ... mógłbym ... góry przenosić .

Wkleję ... wkleję ... dziś taki wspominkowy dzień ... wkleję ... notkę którą ktoś przed chwilą czytał ... wyciągnę ją z archiwum ... odkurzę ... stare ... czasy ... wieki minęły ... wszystko jest inaczej ... wszystko ? ... sporo ... ale spodobał mi się ... to się podzielę ... to ją ... odkurzę ... dam jej drugie życie ... hm ... jak na filmie ... wyciągnę z czeluści bloga ... może ktoś ... z trzech ... czterech czytelników ... nie czytał ... hm ... o czytelnikach też musiałbym dwa słowa powiedzieć ... ale to może innym razem ... mam nadzieję że nie ma problemu ... że jest spoko ... że ... JEST SPOKO .

Dobranoc .

PIĄTEK, 10 SIERPNIA 2012
45 , 4 ...

... tylko tyle .

Kilka godzin temu napisałem ... ok ... ok ... trochę więcej ... mogę dostać ... dostałem ... niż ten okruch duszy ... ukradziony ... aparatem ... ok .

Tylko że ... godzina ... rozmowa ... dotyk ... całus ... to ... TEŻ ... jest tylko okruch . Wiem wiem wiem ... za dużo chcę .

Nie będę opowiadał jak było ... z Nią ... to jakby ... normalne ... że było normalnie ... że normalnie powinniśmy być razem ... to jakby oczywista ... oczywistość .

Trochę opiszę ... po .

Usiadłem sobie na ławce ... fajny jest ten plac ... nie spieszyłem się do domu ... w domu ma tylko ... zdjęcie ... a tu ... setki kamieni ... po których ... Ona ... chodziła ... było chłodno ... podobno ... zadzwoniłem do siostry ... za chwilę nad morze wyjeżdża ... nie odwiedzimy Jej ... z Cyprianem rozmawiałem ... to Ten ... od najlepszego wujka na świecie ... i od wycieczki ... nie daleko nie blisko ... patrzę a idzie ... fajnie obejmująca się para ... haha ... Aśka i Marek ... no i Marta na rowerku śmiga ... okazało się ... że byliśmy na Placu ... jednocześnie ... kilkanaście metrów od siebie ... no ale ja ... gdy jestem z Nią ... świata nie widzę ... więc jestem usprawiedliwiony ... ale Aśka i Marek ... hm ... jak mogli nie zauważyć ... promieniejącego ... mnie . Mimo tej gafy ... zaszczyciłem Ich swym towarzystwem ... trochę poopowiadałem ... o pracy i perseidach ... Oni ... dwa słowa o wakacjach . Poszliśmy do parku ... zobaczyć czy ... niedźwiadki już śpią ... dałem Marcie ... kasztana ... TO DLA CIEBIE MAMO ... dzieci są słodkie ... nic nie udają ... ja Im ... pogody i fajnych wakacji ... Oni ... Oni ... mają trochę ze mną ubawu ... nie piłem nie brałem ... ale jestem pod wpływem ... trochę głośniej gadam ... trochę więcej gestykuluję ... mają trochę ... frajdy ... ze mnie .

Kocham Ją .

Ale nie wiem ... czy zdołałbym ... sprawić ... by Była ... szczęśliwa .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz