Muszę ... bo się ... uduszę .
To nic nie pomoże ... bo nie pomoże tu NIC .
Ale muszę ... to troszkę pomaga ... to taki wentyl bezpieczeństwa ... lekarstwo ... na samotność ... niezrozumienie ... namiastka ... czegoś robienia .
No i może ... trochę ... takie ... zaklinanie ... rzeczywistości ... igranie z Losem .
Wiem że nic się nie da zrobić ... wiem że nie będę z Tą ... o Której obiecałem nie pisać ... wiem że ... nie zakochała się ... że nie znajdzie czasu dla mnie ... i miejsca w swym życiu też ... nie znajdzie ... bo ... nie zakochała się .
Rozumiem ... to jakby normalne ... zdarza się ... po tysiąckroć ... w każdej minucie ... w każdym zakątku świata ... rozumiem ... to jakby normalne .
Ale też ... nie jest całkiem ... NIE normalne ... tak ... TAK ... zakochać się w ... TAKICH ... oczach .
Tylko tyle .
Mogę ... mówić i pisać ... że nie będę ... mówił i pisał ... mogę nawet ... chwilami tego dotrzymywać ... chwilami ... mogę ... ale ... nie wyrwę sobie ... kawałka ... serca ... mózgu ... nie wyrwę ... każdej komórki ... która ... tęskni ... która ... pragnie ... która ... chce ... Tej ... o Której ... obiecałem nie pisać .
Tej ... z Tymi ... Oczami .
Byłem na obiedzie ... na lodach w Pszczynie ... i sernik z sosem czekoladowym zjadłem ... słodyczami próbuję ... się znieczulić ... ale tylko ... dodaję ... ciężaru .
Dziś w ... " Małej Czarnej " ... słuchałem rozmowy z Szymonem ... mam podobnie ... a właściwie ... On ... podobnie podchodzi do spraw ... męsko - damskich ... czyli to nie jest ... jakaś ... aż taka wielka ... odchyłka ... pocieszające .
Na chwilę ... wszystko ... wszystko jest ... na chwilę ...po chwili ... wraca ... smutek ... tęsknota ... rozpacz ... nazywajmy rzeczy po imieniu .
No i ? ... Pomogło ? ... To pisanie ... hm ... pomogło ... pomogło ... na chwilę .
Poniedziałek
Byłem dziś ... służbowo ... w restauracji ... w Tej w której ... byłem z ...nie mogę pisać ... ale wszyscy wiedzą ... z Kim ... w sumie ... żadna sensacja ... nie licząc ... uścisku dłoni ... Pierwszego ... bywam tam co tydzień ... na obiadkach ... ze ... znajomymi ... ale dziś ... dziś przy naszym ... wiecie o kim piszę ... dziś przy naszym stoliku ... przy którym padły słowa ... Postaram się teraz , coś szybciej zorganizować ... chodziło o spotkanie ... i wiadomo Kto te słowa wymówił ... i ... i STO dni minęło ... i ... i się ... NIE UDAŁO ... ehh ... dziś ... siedziała tam ... para ... inaczej patrzę na to miejsce ... gdy jest puste ... wtedy jest łatwiej ...puste ... bo to był tylko sen ... a dziś ... gdy na nich patrzyłem ... było ... trudniej ... bo się ... zastanawiałem ... Nie było ? ... Była ? ... Dlaczego ? ... już się nie dzieli zachodem słońca ... już nie mówi ... że nie wie jak to się dzieje ale na samą myśl o mnie ... robi się Jej lepiej .
Wiem ... wiem ... wiem ... rozdrapuję rany ... jeszcze nie zabliźnione rany ... nie pozwalam im się zagoić ... wiem wiem wiem ... wiem ... ale nic nie poradzę ... ŻE TE OCZY .
Wiem wiem wiem ... minęło ... DWA razy po trzy miesiące ... wiem ... nie ma już nic ... nie ma już nic ... nawet jeśli było ... jeśli to za dużo powiedziane ... Nie ma ... i nic nie było .
I Ona ... nie jest taka ... jak pisała ... mówiła ... wyglądała .
Nie Jest ...taka jak się w pierwszej chwili ... wydawała ... Nie Jest ... ale ja ... Kocham ... TE OCZY .
Wiem ... wiem ... wiem ... KIEDYŚ ... przestanę .
I. ma rację ... za dużo chcę ... za duże mam wymagania ... za dużo chcę ... za dużo ... za bardzo ... przesadzam .
Wiem ... wiem ... wiem ... ale inaczej nie umiem ... nie chcę ... nie potrafię ... inaczej ... NIE MA SENSU .
Będę sam ... wśród ludzi w pewnym stopniu ... ale ... SAM ...a szklanka wody ... Ilona ... może mnie będzie stać ... to sobie ją kupię ... a jak nie ... to trudno ... i tak ... od dawna ... usycham .
Mógłbym ... tak pisać ... długo ... o karocy ... helikopterze ... o cudach ... o wydmach ... ale choćbym książkę napisał ... na końcu ... i tak dodam ... Tęsknię ... Kocham ... Te Oczy .
Wtorek
Dziś o
8:45
Wiem ... ze nic z tego nie będzie ... nasze światy ... i nasze wyobrażenia ... naszych światów ... są niedalekie ... są blisko ... są obok ... ale ... nie pasują do siebie ... nie połączą się .
10:55
Ciężko to zrozumieć ... bo to TAKIE logiczne ... fajne , świetne ... by nie powiedzieć ... za rąbiste ... byty ... egzemplarze ... nie mogą ... nie chcę ... swych możliwości ... połączyć ... dla ... Wspólnego ... dobra ... szczęścia ... pomyślności .
Bez sensu ... to straszne ... zamiast ... żyć ... bawić się ...przeciwności pokonywać ... problemy rozwiązywać ... siedzę ... i tłumaczę sobie ... jak widać ze skutkiem ... marnym ... że nie ... że daj spokój ... że widocznie tam być musi ... że nie dało się ... że nie dla mnie ... że to ... że tamto .
Do dupy ... to tłumaczenie ... do dupy .. to wszystko .
Gawliński mówi ... zaufaj przeznaczeniu ... spoko ... spoko ... tylko życia ... szkoda .
A życie ... bez Tych ... Takich ... Oczu ... nie ma ... hm ... smaku .
Po pracy ... obiad ... gadanie ... droga ... zastanawianie .
Na Śnieżkę ... jednak się ... nie wybrałem ... dopadło mnie zmęczenie ... dwa dni ... trochę ... hm ... pracowałem ... inaczej ... dużo by ... można pisać .
Nie poszedłem do kina ... a tu ... o 19:27 ... dzwoni ... dziewczyna ... hm ... chciałbym ... haha ... chciałbym ... zadzwoniła ... Kobieta ... no jasne ... że Ona .
W sprawie ... świetlnych ... hm ... jasne że się ucieszyłem ... jasne że w kinie też bym odebrał ... od Niej ... jasne że ... zburzyła ... mój wątły ... spokój ... jasne że nie chcę ... by dzwoniła ... bo czuje zobowiązana ... podziękować ... jasne że ... spróbuję ... spróbować ... dać ... jeszcze jeden bukiet ... nie ... nie ... nie ... by znowu zadzwoniła ... tylko ... i wciąż ... z jednego powodu ... TE OCZY .
Droga do pierwszego daleka ... może ... mi ... minie ... mi nie ?
Nie wiadomo marku ... nie wiadomo ... co komu pisane ... może tobie minie ...każdemu ... może ... więc ... także tobie .
Środa 06-06-2012
Pojechałem na basen ... a właściwie jechałem ... i sobie przypomniałem ... że ręcznika , klapek , czepka , mydła ... nie zabrałem ... trochę się wkurzyłem ... ale ... wróciłem 14 km ... i JEDNAK ... sobie ... popływałem ... kolejny kilometr .
A to że zapomniałem ... to nie demencja starcza ... skleroza wieku średniego ... to ... TO TEN ... wczorajszy telefon .
Czy jestem wkurzony ... hm ... nie ... wcale ... prawie wcale ... hm ... nie ma ... JEJ ... a jest ... JEST ... ciągle ... wszędzie .
Pisałem już ... że najgorzej jest ... dzień po ... no to ... dzień po telefonie ... tez jest ... kijowo .
Od nowa ... trzeba budować ... wątłą ... kruchą ... delikatną ... konstrukcję ... ŚWIATA BEZ TEJ ... od aniołów .
NIE MA JEJ ... a jest ... ciągle ... wszędzie .
Długi weekend ... masakra ... psychiczna ... znowu .
Jasne ... uczę się ... oswajam hydrę ... coraz lepiej to znoszę ... ale ... ale .... masakra .
Czwartek 07-06-2012 12:30
Wkurzony jestem ... więc nie obiektywny ale co tam ... napiszę słów kilka .
Wkurzyłem się na chłopaków ... no i strzeliłem focha ... bo nie chcę ... być nie obiektywny ... w związku że ... jestem wkurzony .
Spotkałem przed chwilą ... Aśkę i Marka ... trochę pogadaliśmy , pośmialiśmy ... ale w końcu Marta mówi ... idź już ... właśnie ... dokładnie ... nie mogła by tak powiedzieć Aśka ... wiem wiem wiem ... mówi werbalnie ... wiem ... ale nie mogła by tak powiedzieć ... po ludzku .
Marek i Aśka ... jechali do ... ZOO ... a ja z Aśką ... NIE MOGĘ ... bo ... wiem wiem wiem ... bo ... akurat nie jestem w Jej typie ... bo ... coś źle zrobiłem i Ją ... zraziłem , wystraszyłem ... spłoszyłem .
WIEM ... wiem wiem .
I tylko ...
Do zobaczenia
... że na chwilę wrócę do ostatniego telefonu ... brzmi ... dudni ... w głowie ... smutno ... strasznie ... szyderczo .
Wkurzony jestem ... ale nie złoszczę się na nikogo ... Aśka mnie wkurza ale nie mam żalu ... wiem że źle coś zrobiłem ale nie wyrzucam sobie tego ... to nie jest wojna ... nie są podchody ... i nie zazdroszczę ... Aśce i Markowi ... a że jestem sam ... cóż ... tak mi pisane ... a może tam ... chcę ... a może ... wybiorę się w Bieszczady .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz