Odkładam ... zwlekam ... z TYM ... pisaniem ... wiem wiem ... miałem wcale nie pisać ... wiem ... ale nie da się ... tak jak nie mogę powstrzymywać kichania ... po prostu ... bym wybuchł .
Przestanę ... pewne przestanę ... kiedyś ... pisać ... pewnie nadejdzie ... taki moment .
Ale dziś ... mimo że staram się odłożyć to ... ile się tylko da ... to ... napiszę .
Dlaczego zwlekam ... hm ... nie tyle ze chcę ... nie zapeszyć ... i nawet to nie to że chcę ... dłużej cieszyć się chwilą ... hm ... tylko tak ... TAK jakoś ... nie spieszy mi się .
Nic się nie wydarzyło ... jakoś cudnie radosnego ... optymistycznego ... przełomowego ... choć .
Ale ... od początku ... robiłem porządek z albumami ... poszedłem wywołać zdjęcia ... musiałem trochę czekać ... no to ... poszedłem na pobliskie ... kultowe ... targowisko ... no i kupiłem ... truskawki ... a co ... tak sama będzie w pracy siedzieć ... tyle ludzi łazi po mieście ... jak by miesiąc sklepy były nieczynne ... wykupią ... wszystkie wykupią ... i dla ... Tej od aniołów ... nic nie zostanie ... kupiłem i grzecznie zapytałem ... mogę na chwilę ?
... ale na chwilę bo dużo pracy mam .
Miło się zaczyna ... pomyślałem ... i z buńczucznym postanowieniem ... by nie powiedzieć ... z jakąś formą złości ... pójdę , zostawię ...
i to już ... będzie ostatni ... raz . Bo ileż można ... naruszać ... czyjąś ... sferę .
czyją ?
czyjąś .
No i ... no i nie wyrobiłem się ... w pięć minut ... dopiero op dwudziestu ... doszedłem do głosu ... powiedziałem ... o mieczach , spotkaniu i naruszaniu strefy ... dowiedziałem się że ...
... dlaczego miałbyś nie ...
I jeszcze ... powiedziałem ... hm ... no z tym to już się poplątałem i trochę przesadziłem ... ale powiedzmy że tylko trochę .
A chodzi o ...
... to jest marek ... a To jest ...
Jak zobaczyłem ... myśląc że to jest ... się zasmuciłem ... zatroskałem ... ale gdy się ... dowiedziałem że to jest ... ucieszyłem się bardzo ... byłem pod wrażeniem ... no i się ... poplątałem w wypowiedzi ... ale ogólnie ... wyszedł komplement z tylko lekką gafą ... bo ... bo jakim prawem ...takie rzeczy mówię .
Chcę ... zatrzymać chwilę ... BO ... rozmawialiśmy ... tylko tyle ... aż tyle ... chwilę ... i tylko tyle ... nic więcej nie dostanę ... no ok ... telefon ... jedno spotkanie ... trzy telefony ... na miesiąc ... ( co z tego że dziś dopiero ósmy ) ... ale to tyle ... nie wiedziałem o ... pomarańczach ... nie pomogłem ... z lodem ... a dziś poznając ... tylko ... tylko jeszcze bardziej ... mi szkoda ... tak jak by się bardziej dało ... hm ... chyba się jednak Da ... za każdym razem ... za każdym razem ... utwierdzam się ... w przekonaniu że ... że ...
Kocham Ją ... mogło by się ... NAM ... udać ... Jej oczy ... ale też i ... Jej dwa Ogniki ... tworzyły by ... fajny zespół ... fajną ... watachę .
Kocham Ją ... ale Ona mnie nie .
I kiedyś ... za dzień ... tydzień ... miesiąc ... pójdę ... ostatni raz .
Przestanę naruszać ... czyjaś strefę ... sferę ... czyjąś ? ... nie wiem ... może się nie dowiem ... ale i tak ... przestanę ... naruszać .
No i ... i się skończyło ... nie ... nie optymistyczne po spotkaniu patrzenie na przyszłość ... hm ... może nawet myślenie o ... przyszłości ... naciskając ... opublikuj ... zamykam ... kończę ... TEN DZIEŃ ... ten w którym ... rozmawialiśmy .
Zamykam ... bez perspektywy kolejnych ...a wręcz przeciwnie ... nawet nie perspektywą ... jakąś mglistą ... lecz ... realną koniecznością ... zapomnij ... zrozum że ... że twoje feromony ... od razu desperacko się podały ... nie zdobyły ... nawet przyczółka ... przegrały ... s TYMI oczami ... już przed bitwą .
Naciskam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz