niedziela, 24 czerwca 2012
Siedem ...
... tylko ... aż ... siedem dni .
Zleci ... minie ... przeminie ... nic nie zmieni ... pewnie ... raczej ... może ... kto wie .
Dam ?
Nie dam ?
Współczuję ... znajomym ... współpracownikom ... sobie .
Nie mogę ... zrobić tak ja z m. ... to dziecinada ... ale powinienem ... bo to za poważne .
Siedem .
Potem ... będę ... musiał .
Nie ...

Nie pomoże ... kolejne pięć gałek pysznych lodów ... nawet o smaku różanym ... nawet w takim otoczeniu ... nie pomoże ... bo do kompletu ... brakuje Joanny .
Chwilami ... rozumiem ... godzę się ... by po sekundzie ... nie rozumieć ... nie godzić się .
Rozumiem ... że sytuacja jest cokolwiek ... skomplikowana ... dziś znowu się na nią natknąłem ... takie już k...urcze moje szczęście ... rozumiem ... ale ... ale przecież od grudnia ... nic się nie zmieniło ... WIĘC ... CO SIĘ ZMIENIŁO .
Powiedz mi .
Godzę się ... że zawsze już ... bo nawet jak w jakimiś towarzystwie ... po parku będę chodził sam ... ale ... ale dlaczego ... nie moglibyśmy ... posiedzieć na trawie ... popływać łódką ... trzymać się za ręce .
sobota, 23 czerwca 2012
piątek, 22 czerwca 2012
Poddałem się ...
... czy jest mi lepiej ... hm ... nie ... jest mi jeszcze gorzej ... słono i duszno ... jest mi źle ... po tygodniu ? ... nie ... po sześciu ... miesiącach ... poddałem się ... bo ... bo nie mam już sił .
Przewrócę się ... na pancerzyk ... i będę ... machał nóżkami ... rączkami .
Nic więcej .
Jedynie ... jak by ktoś ... to ... mogę ... zrobić coś ... ale postaram się ... tylko ... machać ... w powietrzu .
niedziela, 17 czerwca 2012
Bo ... ja ...
... lubię tę chwilę ... gdy zostaję na pokładzie ... SAM ... jest ... pusto , ciemno , spokojnie ... z radia ... płynie odpowiednia piosenka ... jestem tylko ... ja , samochód i droga ... do domu ... hm ... lubię ten stan .
Jasne ... oczywiste ... że chciałbym wrócić ... do domu gdzie ... ciepłe czekało by łóżko ... a jeszcze lepiej ... choć właściwie to jest jednoznaczne ... ciepła osoba ... która by wypiła ze mną ... ciepłą herbatę ... wysłuchała jeszcze ciepłych wrażeń ... podzieliła się swoimi ... i razem ... ze mną zasnęła ... hm ... wiem wiem ... już to kiedyś było ... w kinie .
Tak bym chciał ... a jest ... jest ... trochę ... inaczej ... pomysł z " porwaniem " na lody ... umarł ... szybko i brutalnie ... nie miał ... żadnych szans .
Już ... wszystko uschło ... tak jak wczoraj we Wrocławiu ... nadzieje kibiców ... uschło ... zamarzło ... umarło .
Jeszcze dwa tygodnie ... będzie pierwszy ... i nie będzie już nic ... nic ... nawet jeśli bukiet będzie ... jeśli .
Piszę jak stara maruda ... może to przez ten ciężki tydzień ... może żal po wczorajszym ... szkoda tej energii ludzkiej ... tych pozytywnych fluidów ... może kumulacja tego wszystkiego ... a może ... już taki jestem ... odstający ... nie udający ... pogodny maruda ... nieszczęśliwy szczęściarz .
Wczoraj ... napisałem ... potem się denerwowałem ... następnie ... nie odebrałem ... nie dodzwoniłem ... NIE LUBIĘ TEGO STANU .
Dwa tygodnie .
czwartek, 14 czerwca 2012
Tylko ...
a może ... aż ... hm ... tylko chcę napisać ... że skończyłem dziś ... jeden temat ... hm ... takie ... hobby ... dawno nie wykonywane ... wyszło ... hm ... w miarę .
Jeden ... hm ... a może dwa ... Tematy ... sprawy ... kwestie ... by nie powiedzieć ... problemy .
Jakoś ... coś ... poczułem ... po podpowiedzi ... i później ... po telefonie ... chociaż ... właściwie ... wcześniej też ... o tym myślałem ... wciąż ... o Tej ... myślę .
Nie czekam ... nie liczę ... i chyba ... już nie chcę ... nie chcę ... bo nic to nie da ... bo nie chcę tak ... bo chcę więcej ... bo chcę .
Nie czekam ... i nie ... nie czekam ... na pierwszego ... on przyjedzie ... tak czy tak ... przyjedzie ... po trzydziestym ... przyjdzie ... i nic nie zmieni ... ani na lepsze ... ani na gorsze .
Jasne ... że będę pamiętał ... TEN widok ... to przejmujące uczucie ... miłe ... cudne ... jasne ... będę ... pamiętał TEN widok ... będę ... ale ... kolce też ... kolce i strach ... i tamto uczucie ... gdy zadzwonił telefon ... też ... zapamiętam ... i tamtą ... łzę ... tę wielką ... też .
Skończyłem ... dziś jeden temat ... jeden ... a może .
Przyjedzie ... po trzydziestym ... i
... będzie .
środa, 13 czerwca 2012
Jak ...
na trzynasty ... dzień miesiąca ... przystało ... trochę się działo .
A zdarzenie z prze...chamskim kierowcą PP ... było ... szczytem ... jak by nie to że ... miałem jedynkę ... na pokładzie ... musiałbym przy... gościowi ... ale ... oprócz chamów ... są też ... spoko ludzie ... np. z kucykiem ... i skończyło się ... na słownych argumentach ... Dzięki ... panie z kucykiem .
Zmachany jestem ... dziś wróciłem ... przed zmrokiem ... ale zmachałem się ... jednak na basen ... pojechałem ... i nawet torby ... nie zapomniałem ... pojechałem ... bo musi być coś ... systematycznego ... w mym życiu ... hm ... musi .
Jeszcze ... fucha ... dyplom ... coś tam coś tam ... samochód ... no i ... bilet ... bilet muszę kupić ... tylko że to nie jest takie proste ... nie ma ... sklepów z biletami ... i co gorsza ... nie ma ich ... nawet na allegro ... hm ... byle do ... teleranka ... hm ... do teleranka ... by po chwili ... znów ... ale ... co tam ... lepiej tak ... niż ... inaczej .
A jeszcze ... JAK ... by się ktoś pytał ... Jak się czuję ? ... to oprócz ... tego że zmachany jestem ... i trochę wkurzony na Sz. ... hm ... choć dziś mnie trochę rozczulił ... i mi przeszło ... oprócz ... pracy ... prac ... i pr... to ... czuję się ... jak ... jak to Szymon ... powiedział ... czuję się zglanowany .
I trochę mi ... hm ... smutno ... że nie mam z kim ... dzielić smutków ... trosk ... i ... i radości ... wzruszeń ... no i ... dóbr .
wtorek, 12 czerwca 2012
42 , 3 ...
hm ... nie wiem ... załatwiłem ... wdepnąłem ... zrobiłem ... i
wpadnij zaś
hm ... może ... jeszcze z raz ... zdążę ... a potem ... hm ... czas pokaże .
Tak naprawdę ... to ... hm ... nie wiem ...
Ostatnio mam sporo zajęć ... by nie powiedzieć ... pracy ... nie mam czasu ... na ... pierdoły ... hm ... nie chcę mieć czasu bo ... nie ma ... nic ... pierdoło ... ale dobrze że mam zajęcie ... niby wracam ... po zmroku do domu ... styrany ... ale to chyba dobrze ... chyba ... chyba muszę ... muszę ... wrócić ... do życia ... do życia przed ... skoro nie mogę trzymać ... tak naprawdę ... skoro nie chcę pić herbaty ... tak naprawdę ... skoro ... zaczynam ... marudzić ... kończę .
Kończę ... bo nie wiem ... co jest ... co będzie ... nawet czego ... nie ma ... nie wiem .
niedziela, 10 czerwca 2012
Deszcz ...
... pada .
Bardzo lubię deszcz ... bardzo .
Aśka kocha słońce .
I tak już ... zostanie .
Sam ... będę bawił się z deszczem ... czuł go ... słuchał jak szepcze ... jak gra .
No bo ... tak bywa ... w życiu .
Często ... bardzo ... tak bywa .
sobota, 9 czerwca 2012
Co ...
- Co Ci jest ?
- Ty mi jesteś .
Znalezione ... napotkane ... w sieci .
Pisałem już ? że najgorzej jest dzień po ... trzy miesiące Po ... też nie jest fajnie .
Nie jest ... a po rozmowie wczorajszej ... hm ... nie mogę ... się z Nią widywać ... dla swojego dobra ... pewnie dla Jej ... też ... nie mogę ... bo ... nie mogę ... bo ... nie mogę .
CO CI JEST ?
TY ... TY MI JESTEŚ .
Wciąż .
Mocno .
Za ... mocno .
piątek, 8 czerwca 2012
41 , 3 ...
Odkładam ... zwlekam ... z TYM ... pisaniem ... wiem wiem ... miałem wcale nie pisać ... wiem ... ale nie da się ... tak jak nie mogę powstrzymywać kichania ... po prostu ... bym wybuchł .
Przestanę ... pewne przestanę ... kiedyś ... pisać ... pewnie nadejdzie ... taki moment .
Ale dziś ... mimo że staram się odłożyć to ... ile się tylko da ... to ... napiszę .
Dlaczego zwlekam ... hm ... nie tyle ze chcę ... nie zapeszyć ... i nawet to nie to że chcę ... dłużej cieszyć się chwilą ... hm ... tylko tak ... TAK jakoś ... nie spieszy mi się .
Nic się nie wydarzyło ... jakoś cudnie radosnego ... optymistycznego ... przełomowego ... choć .
Ale ... od początku ... robiłem porządek z albumami ... poszedłem wywołać zdjęcia ... musiałem trochę czekać ... no to ... poszedłem na pobliskie ... kultowe ... targowisko ... no i kupiłem ... truskawki ... a co ... tak sama będzie w pracy siedzieć ... tyle ludzi łazi po mieście ... jak by miesiąc sklepy były nieczynne ... wykupią ... wszystkie wykupią ... i dla ... Tej od aniołów ... nic nie zostanie ... kupiłem i grzecznie zapytałem ... mogę na chwilę ?
... ale na chwilę bo dużo pracy mam .
Miło się zaczyna ... pomyślałem ... i z buńczucznym postanowieniem ... by nie powiedzieć ... z jakąś formą złości ... pójdę , zostawię ...
i to już ... będzie ostatni ... raz . Bo ileż można ... naruszać ... czyjąś ... sferę .
czyją ?
czyjąś .
No i ... no i nie wyrobiłem się ... w pięć minut ... dopiero op dwudziestu ... doszedłem do głosu ... powiedziałem ... o mieczach , spotkaniu i naruszaniu strefy ... dowiedziałem się że ...
... dlaczego miałbyś nie ...
I jeszcze ... powiedziałem ... hm ... no z tym to już się poplątałem i trochę przesadziłem ... ale powiedzmy że tylko trochę .
A chodzi o ...
... to jest marek ... a To jest ...
Jak zobaczyłem ... myśląc że to jest ... się zasmuciłem ... zatroskałem ... ale gdy się ... dowiedziałem że to jest ... ucieszyłem się bardzo ... byłem pod wrażeniem ... no i się ... poplątałem w wypowiedzi ... ale ogólnie ... wyszedł komplement z tylko lekką gafą ... bo ... bo jakim prawem ...takie rzeczy mówię .
Chcę ... zatrzymać chwilę ... BO ... rozmawialiśmy ... tylko tyle ... aż tyle ... chwilę ... i tylko tyle ... nic więcej nie dostanę ... no ok ... telefon ... jedno spotkanie ... trzy telefony ... na miesiąc ... ( co z tego że dziś dopiero ósmy ) ... ale to tyle ... nie wiedziałem o ... pomarańczach ... nie pomogłem ... z lodem ... a dziś poznając ... tylko ... tylko jeszcze bardziej ... mi szkoda ... tak jak by się bardziej dało ... hm ... chyba się jednak Da ... za każdym razem ... za każdym razem ... utwierdzam się ... w przekonaniu że ... że ...
Kocham Ją ... mogło by się ... NAM ... udać ... Jej oczy ... ale też i ... Jej dwa Ogniki ... tworzyły by ... fajny zespół ... fajną ... watachę .
Kocham Ją ... ale Ona mnie nie .
I kiedyś ... za dzień ... tydzień ... miesiąc ... pójdę ... ostatni raz .
Przestanę naruszać ... czyjaś strefę ... sferę ... czyjąś ? ... nie wiem ... może się nie dowiem ... ale i tak ... przestanę ... naruszać .
No i ... i się skończyło ... nie ... nie optymistyczne po spotkaniu patrzenie na przyszłość ... hm ... może nawet myślenie o ... przyszłości ... naciskając ... opublikuj ... zamykam ... kończę ... TEN DZIEŃ ... ten w którym ... rozmawialiśmy .
Zamykam ... bez perspektywy kolejnych ...a wręcz przeciwnie ... nawet nie perspektywą ... jakąś mglistą ... lecz ... realną koniecznością ... zapomnij ... zrozum że ... że twoje feromony ... od razu desperacko się podały ... nie zdobyły ... nawet przyczółka ... przegrały ... s TYMI oczami ... już przed bitwą .
Naciskam .
Czerwiec ... NIE ... pisanie ...
Niedziela 03.06.12
Muszę ... bo się ... uduszę .
To nic nie pomoże ... bo nie pomoże tu NIC .
Ale muszę ... to troszkę pomaga ... to taki wentyl bezpieczeństwa ... lekarstwo ... na samotność ... niezrozumienie ... namiastka ... czegoś robienia .
No i może ... trochę ... takie ... zaklinanie ... rzeczywistości ... igranie z Losem .
Wiem że nic się nie da zrobić ... wiem że nie będę z Tą ... o Której obiecałem nie pisać ... wiem że ... nie zakochała się ... że nie znajdzie czasu dla mnie ... i miejsca w swym życiu też ... nie znajdzie ... bo ... nie zakochała się .
Rozumiem ... to jakby normalne ... zdarza się ... po tysiąckroć ... w każdej minucie ... w każdym zakątku świata ... rozumiem ... to jakby normalne .
Ale też ... nie jest całkiem ... NIE normalne ... tak ... TAK ... zakochać się w ... TAKICH ... oczach .
Tylko tyle .
Mogę ... mówić i pisać ... że nie będę ... mówił i pisał ... mogę nawet ... chwilami tego dotrzymywać ... chwilami ... mogę ... ale ... nie wyrwę sobie ... kawałka ... serca ... mózgu ... nie wyrwę ... każdej komórki ... która ... tęskni ... która ... pragnie ... która ... chce ... Tej ... o Której ... obiecałem nie pisać .
Tej ... z Tymi ... Oczami .
Byłem na obiedzie ... na lodach w Pszczynie ... i sernik z sosem czekoladowym zjadłem ... słodyczami próbuję ... się znieczulić ... ale tylko ... dodaję ... ciężaru .
Dziś w ... " Małej Czarnej " ... słuchałem rozmowy z Szymonem ... mam podobnie ... a właściwie ... On ... podobnie podchodzi do spraw ... męsko - damskich ... czyli to nie jest ... jakaś ... aż taka wielka ... odchyłka ... pocieszające .
Na chwilę ... wszystko ... wszystko jest ... na chwilę ...po chwili ... wraca ... smutek ... tęsknota ... rozpacz ... nazywajmy rzeczy po imieniu .
No i ? ... Pomogło ? ... To pisanie ... hm ... pomogło ... pomogło ... na chwilę .
Poniedziałek
Byłem dziś ... służbowo ... w restauracji ... w Tej w której ... byłem z ...nie mogę pisać ... ale wszyscy wiedzą ... z Kim ... w sumie ... żadna sensacja ... nie licząc ... uścisku dłoni ... Pierwszego ... bywam tam co tydzień ... na obiadkach ... ze ... znajomymi ... ale dziś ... dziś przy naszym ... wiecie o kim piszę ... dziś przy naszym stoliku ... przy którym padły słowa ... Postaram się teraz , coś szybciej zorganizować ... chodziło o spotkanie ... i wiadomo Kto te słowa wymówił ... i ... i STO dni minęło ... i ... i się ... NIE UDAŁO ... ehh ... dziś ... siedziała tam ... para ... inaczej patrzę na to miejsce ... gdy jest puste ... wtedy jest łatwiej ...puste ... bo to był tylko sen ... a dziś ... gdy na nich patrzyłem ... było ... trudniej ... bo się ... zastanawiałem ... Nie było ? ... Była ? ... Dlaczego ? ... już się nie dzieli zachodem słońca ... już nie mówi ... że nie wie jak to się dzieje ale na samą myśl o mnie ... robi się Jej lepiej .
Wiem ... wiem ... wiem ... rozdrapuję rany ... jeszcze nie zabliźnione rany ... nie pozwalam im się zagoić ... wiem wiem wiem ... wiem ... ale nic nie poradzę ... ŻE TE OCZY .
Wiem wiem wiem ... minęło ... DWA razy po trzy miesiące ... wiem ... nie ma już nic ... nie ma już nic ... nawet jeśli było ... jeśli to za dużo powiedziane ... Nie ma ... i nic nie było .
I Ona ... nie jest taka ... jak pisała ... mówiła ... wyglądała .
Nie Jest ...taka jak się w pierwszej chwili ... wydawała ... Nie Jest ... ale ja ... Kocham ... TE OCZY .
Wiem ... wiem ... wiem ... KIEDYŚ ... przestanę .
I. ma rację ... za dużo chcę ... za duże mam wymagania ... za dużo chcę ... za dużo ... za bardzo ... przesadzam .
Wiem ... wiem ... wiem ... ale inaczej nie umiem ... nie chcę ... nie potrafię ... inaczej ... NIE MA SENSU .
Będę sam ... wśród ludzi w pewnym stopniu ... ale ... SAM ...a szklanka wody ... Ilona ... może mnie będzie stać ... to sobie ją kupię ... a jak nie ... to trudno ... i tak ... od dawna ... usycham .
Mógłbym ... tak pisać ... długo ... o karocy ... helikopterze ... o cudach ... o wydmach ... ale choćbym książkę napisał ... na końcu ... i tak dodam ... Tęsknię ... Kocham ... Te Oczy .
Wtorek
Dziś o
8:45
Wiem ... ze nic z tego nie będzie ... nasze światy ... i nasze wyobrażenia ... naszych światów ... są niedalekie ... są blisko ... są obok ... ale ... nie pasują do siebie ... nie połączą się .
10:55
Ciężko to zrozumieć ... bo to TAKIE logiczne ... fajne , świetne ... by nie powiedzieć ... za rąbiste ... byty ... egzemplarze ... nie mogą ... nie chcę ... swych możliwości ... połączyć ... dla ... Wspólnego ... dobra ... szczęścia ... pomyślności .
Bez sensu ... to straszne ... zamiast ... żyć ... bawić się ...przeciwności pokonywać ... problemy rozwiązywać ... siedzę ... i tłumaczę sobie ... jak widać ze skutkiem ... marnym ... że nie ... że daj spokój ... że widocznie tam być musi ... że nie dało się ... że nie dla mnie ... że to ... że tamto .
Do dupy ... to tłumaczenie ... do dupy .. to wszystko .
Gawliński mówi ... zaufaj przeznaczeniu ... spoko ... spoko ... tylko życia ... szkoda .
A życie ... bez Tych ... Takich ... Oczu ... nie ma ... hm ... smaku .
Po pracy ... obiad ... gadanie ... droga ... zastanawianie .
Na Śnieżkę ... jednak się ... nie wybrałem ... dopadło mnie zmęczenie ... dwa dni ... trochę ... hm ... pracowałem ... inaczej ... dużo by ... można pisać .
Nie poszedłem do kina ... a tu ... o 19:27 ... dzwoni ... dziewczyna ... hm ... chciałbym ... haha ... chciałbym ... zadzwoniła ... Kobieta ... no jasne ... że Ona .
W sprawie ... świetlnych ... hm ... jasne że się ucieszyłem ... jasne że w kinie też bym odebrał ... od Niej ... jasne że ... zburzyła ... mój wątły ... spokój ... jasne że nie chcę ... by dzwoniła ... bo czuje zobowiązana ... podziękować ... jasne że ... spróbuję ... spróbować ... dać ... jeszcze jeden bukiet ... nie ... nie ... nie ... by znowu zadzwoniła ... tylko ... i wciąż ... z jednego powodu ... TE OCZY .
Droga do pierwszego daleka ... może ... mi ... minie ... mi nie ?
Nie wiadomo marku ... nie wiadomo ... co komu pisane ... może tobie minie ...każdemu ... może ... więc ... także tobie .
Środa 06-06-2012
Pojechałem na basen ... a właściwie jechałem ... i sobie przypomniałem ... że ręcznika , klapek , czepka , mydła ... nie zabrałem ... trochę się wkurzyłem ... ale ... wróciłem 14 km ... i JEDNAK ... sobie ... popływałem ... kolejny kilometr .
A to że zapomniałem ... to nie demencja starcza ... skleroza wieku średniego ... to ... TO TEN ... wczorajszy telefon .
Czy jestem wkurzony ... hm ... nie ... wcale ... prawie wcale ... hm ... nie ma ... JEJ ... a jest ... JEST ... ciągle ... wszędzie .
Pisałem już ... że najgorzej jest ... dzień po ... no to ... dzień po telefonie ... tez jest ... kijowo .
Od nowa ... trzeba budować ... wątłą ... kruchą ... delikatną ... konstrukcję ... ŚWIATA BEZ TEJ ... od aniołów .
NIE MA JEJ ... a jest ... ciągle ... wszędzie .
Długi weekend ... masakra ... psychiczna ... znowu .
Jasne ... uczę się ... oswajam hydrę ... coraz lepiej to znoszę ... ale ... ale .... masakra .
Czwartek 07-06-2012 12:30
Wkurzony jestem ... więc nie obiektywny ale co tam ... napiszę słów kilka .
Wkurzyłem się na chłopaków ... no i strzeliłem focha ... bo nie chcę ... być nie obiektywny ... w związku że ... jestem wkurzony .
Spotkałem przed chwilą ... Aśkę i Marka ... trochę pogadaliśmy , pośmialiśmy ... ale w końcu Marta mówi ... idź już ... właśnie ... dokładnie ... nie mogła by tak powiedzieć Aśka ... wiem wiem wiem ... mówi werbalnie ... wiem ... ale nie mogła by tak powiedzieć ... po ludzku .
Marek i Aśka ... jechali do ... ZOO ... a ja z Aśką ... NIE MOGĘ ... bo ... wiem wiem wiem ... bo ... akurat nie jestem w Jej typie ... bo ... coś źle zrobiłem i Ją ... zraziłem , wystraszyłem ... spłoszyłem .
WIEM ... wiem wiem .
I tylko ...
... że na chwilę wrócę do ostatniego telefonu ... brzmi ... dudni ... w głowie ... smutno ... strasznie ... szyderczo .
Wkurzony jestem ... ale nie złoszczę się na nikogo ... Aśka mnie wkurza ale nie mam żalu ... wiem że źle coś zrobiłem ale nie wyrzucam sobie tego ... to nie jest wojna ... nie są podchody ... i nie zazdroszczę ... Aśce i Markowi ... a że jestem sam ... cóż ... tak mi pisane ... a może tam ... chcę ... a może ... wybiorę się w Bieszczady .
Muszę ... bo się ... uduszę .
To nic nie pomoże ... bo nie pomoże tu NIC .
Ale muszę ... to troszkę pomaga ... to taki wentyl bezpieczeństwa ... lekarstwo ... na samotność ... niezrozumienie ... namiastka ... czegoś robienia .
No i może ... trochę ... takie ... zaklinanie ... rzeczywistości ... igranie z Losem .
Wiem że nic się nie da zrobić ... wiem że nie będę z Tą ... o Której obiecałem nie pisać ... wiem że ... nie zakochała się ... że nie znajdzie czasu dla mnie ... i miejsca w swym życiu też ... nie znajdzie ... bo ... nie zakochała się .
Rozumiem ... to jakby normalne ... zdarza się ... po tysiąckroć ... w każdej minucie ... w każdym zakątku świata ... rozumiem ... to jakby normalne .
Ale też ... nie jest całkiem ... NIE normalne ... tak ... TAK ... zakochać się w ... TAKICH ... oczach .
Tylko tyle .
Mogę ... mówić i pisać ... że nie będę ... mówił i pisał ... mogę nawet ... chwilami tego dotrzymywać ... chwilami ... mogę ... ale ... nie wyrwę sobie ... kawałka ... serca ... mózgu ... nie wyrwę ... każdej komórki ... która ... tęskni ... która ... pragnie ... która ... chce ... Tej ... o Której ... obiecałem nie pisać .
Tej ... z Tymi ... Oczami .
Byłem na obiedzie ... na lodach w Pszczynie ... i sernik z sosem czekoladowym zjadłem ... słodyczami próbuję ... się znieczulić ... ale tylko ... dodaję ... ciężaru .
Dziś w ... " Małej Czarnej " ... słuchałem rozmowy z Szymonem ... mam podobnie ... a właściwie ... On ... podobnie podchodzi do spraw ... męsko - damskich ... czyli to nie jest ... jakaś ... aż taka wielka ... odchyłka ... pocieszające .
Na chwilę ... wszystko ... wszystko jest ... na chwilę ...po chwili ... wraca ... smutek ... tęsknota ... rozpacz ... nazywajmy rzeczy po imieniu .
No i ? ... Pomogło ? ... To pisanie ... hm ... pomogło ... pomogło ... na chwilę .
Poniedziałek
Byłem dziś ... służbowo ... w restauracji ... w Tej w której ... byłem z ...nie mogę pisać ... ale wszyscy wiedzą ... z Kim ... w sumie ... żadna sensacja ... nie licząc ... uścisku dłoni ... Pierwszego ... bywam tam co tydzień ... na obiadkach ... ze ... znajomymi ... ale dziś ... dziś przy naszym ... wiecie o kim piszę ... dziś przy naszym stoliku ... przy którym padły słowa ... Postaram się teraz , coś szybciej zorganizować ... chodziło o spotkanie ... i wiadomo Kto te słowa wymówił ... i ... i STO dni minęło ... i ... i się ... NIE UDAŁO ... ehh ... dziś ... siedziała tam ... para ... inaczej patrzę na to miejsce ... gdy jest puste ... wtedy jest łatwiej ...puste ... bo to był tylko sen ... a dziś ... gdy na nich patrzyłem ... było ... trudniej ... bo się ... zastanawiałem ... Nie było ? ... Była ? ... Dlaczego ? ... już się nie dzieli zachodem słońca ... już nie mówi ... że nie wie jak to się dzieje ale na samą myśl o mnie ... robi się Jej lepiej .
Wiem ... wiem ... wiem ... rozdrapuję rany ... jeszcze nie zabliźnione rany ... nie pozwalam im się zagoić ... wiem wiem wiem ... wiem ... ale nic nie poradzę ... ŻE TE OCZY .
Wiem wiem wiem ... minęło ... DWA razy po trzy miesiące ... wiem ... nie ma już nic ... nie ma już nic ... nawet jeśli było ... jeśli to za dużo powiedziane ... Nie ma ... i nic nie było .
I Ona ... nie jest taka ... jak pisała ... mówiła ... wyglądała .
Nie Jest ...taka jak się w pierwszej chwili ... wydawała ... Nie Jest ... ale ja ... Kocham ... TE OCZY .
Wiem ... wiem ... wiem ... KIEDYŚ ... przestanę .
I. ma rację ... za dużo chcę ... za duże mam wymagania ... za dużo chcę ... za dużo ... za bardzo ... przesadzam .
Wiem ... wiem ... wiem ... ale inaczej nie umiem ... nie chcę ... nie potrafię ... inaczej ... NIE MA SENSU .
Będę sam ... wśród ludzi w pewnym stopniu ... ale ... SAM ...a szklanka wody ... Ilona ... może mnie będzie stać ... to sobie ją kupię ... a jak nie ... to trudno ... i tak ... od dawna ... usycham .
Mógłbym ... tak pisać ... długo ... o karocy ... helikopterze ... o cudach ... o wydmach ... ale choćbym książkę napisał ... na końcu ... i tak dodam ... Tęsknię ... Kocham ... Te Oczy .
Wtorek
Dziś o
8:45
Wiem ... ze nic z tego nie będzie ... nasze światy ... i nasze wyobrażenia ... naszych światów ... są niedalekie ... są blisko ... są obok ... ale ... nie pasują do siebie ... nie połączą się .
10:55
Ciężko to zrozumieć ... bo to TAKIE logiczne ... fajne , świetne ... by nie powiedzieć ... za rąbiste ... byty ... egzemplarze ... nie mogą ... nie chcę ... swych możliwości ... połączyć ... dla ... Wspólnego ... dobra ... szczęścia ... pomyślności .
Bez sensu ... to straszne ... zamiast ... żyć ... bawić się ...przeciwności pokonywać ... problemy rozwiązywać ... siedzę ... i tłumaczę sobie ... jak widać ze skutkiem ... marnym ... że nie ... że daj spokój ... że widocznie tam być musi ... że nie dało się ... że nie dla mnie ... że to ... że tamto .
Do dupy ... to tłumaczenie ... do dupy .. to wszystko .
Gawliński mówi ... zaufaj przeznaczeniu ... spoko ... spoko ... tylko życia ... szkoda .
A życie ... bez Tych ... Takich ... Oczu ... nie ma ... hm ... smaku .
Po pracy ... obiad ... gadanie ... droga ... zastanawianie .
Na Śnieżkę ... jednak się ... nie wybrałem ... dopadło mnie zmęczenie ... dwa dni ... trochę ... hm ... pracowałem ... inaczej ... dużo by ... można pisać .
Nie poszedłem do kina ... a tu ... o 19:27 ... dzwoni ... dziewczyna ... hm ... chciałbym ... haha ... chciałbym ... zadzwoniła ... Kobieta ... no jasne ... że Ona .
W sprawie ... świetlnych ... hm ... jasne że się ucieszyłem ... jasne że w kinie też bym odebrał ... od Niej ... jasne że ... zburzyła ... mój wątły ... spokój ... jasne że nie chcę ... by dzwoniła ... bo czuje zobowiązana ... podziękować ... jasne że ... spróbuję ... spróbować ... dać ... jeszcze jeden bukiet ... nie ... nie ... nie ... by znowu zadzwoniła ... tylko ... i wciąż ... z jednego powodu ... TE OCZY .
Droga do pierwszego daleka ... może ... mi ... minie ... mi nie ?
Nie wiadomo marku ... nie wiadomo ... co komu pisane ... może tobie minie ...każdemu ... może ... więc ... także tobie .
Środa 06-06-2012
Pojechałem na basen ... a właściwie jechałem ... i sobie przypomniałem ... że ręcznika , klapek , czepka , mydła ... nie zabrałem ... trochę się wkurzyłem ... ale ... wróciłem 14 km ... i JEDNAK ... sobie ... popływałem ... kolejny kilometr .
A to że zapomniałem ... to nie demencja starcza ... skleroza wieku średniego ... to ... TO TEN ... wczorajszy telefon .
Czy jestem wkurzony ... hm ... nie ... wcale ... prawie wcale ... hm ... nie ma ... JEJ ... a jest ... JEST ... ciągle ... wszędzie .
Pisałem już ... że najgorzej jest ... dzień po ... no to ... dzień po telefonie ... tez jest ... kijowo .
Od nowa ... trzeba budować ... wątłą ... kruchą ... delikatną ... konstrukcję ... ŚWIATA BEZ TEJ ... od aniołów .
NIE MA JEJ ... a jest ... ciągle ... wszędzie .
Długi weekend ... masakra ... psychiczna ... znowu .
Jasne ... uczę się ... oswajam hydrę ... coraz lepiej to znoszę ... ale ... ale .... masakra .
Czwartek 07-06-2012 12:30
Wkurzony jestem ... więc nie obiektywny ale co tam ... napiszę słów kilka .
Wkurzyłem się na chłopaków ... no i strzeliłem focha ... bo nie chcę ... być nie obiektywny ... w związku że ... jestem wkurzony .
Spotkałem przed chwilą ... Aśkę i Marka ... trochę pogadaliśmy , pośmialiśmy ... ale w końcu Marta mówi ... idź już ... właśnie ... dokładnie ... nie mogła by tak powiedzieć Aśka ... wiem wiem wiem ... mówi werbalnie ... wiem ... ale nie mogła by tak powiedzieć ... po ludzku .
Marek i Aśka ... jechali do ... ZOO ... a ja z Aśką ... NIE MOGĘ ... bo ... wiem wiem wiem ... bo ... akurat nie jestem w Jej typie ... bo ... coś źle zrobiłem i Ją ... zraziłem , wystraszyłem ... spłoszyłem .
WIEM ... wiem wiem .
I tylko ...
Do zobaczenia
... że na chwilę wrócę do ostatniego telefonu ... brzmi ... dudni ... w głowie ... smutno ... strasznie ... szyderczo .
Wkurzony jestem ... ale nie złoszczę się na nikogo ... Aśka mnie wkurza ale nie mam żalu ... wiem że źle coś zrobiłem ale nie wyrzucam sobie tego ... to nie jest wojna ... nie są podchody ... i nie zazdroszczę ... Aśce i Markowi ... a że jestem sam ... cóż ... tak mi pisane ... a może tam ... chcę ... a może ... wybiorę się w Bieszczady .
sobota, 2 czerwca 2012
Nie ... umiem ... potrafię ...
Byłem w pracy . Taka sobota ... raz na jakiś czas ... jest fajnym pomysłem ... pełny luz ... pusto i cicho ... i tak mimo chodem ... tak w między czasie ... ( prywatnym ) ... kilka spraw ... załatwiłem .
Wywołałem zdjęcia ... odwiedziłem ... hm ... nie wiem jak Ją nazwać ... no bo już nie ... sz... ... nie wiem ... odwiedziłem ... i ... hm ... tyle ... hm ... no bo ... nie jestem ... w stanie ... spokoju ducha .
Spotkałem ... Kogoś ... kiedyś ... ćwierć miasta ... było Jego ... dziś ... pół się śmieje ... ( pewnie ) ... a pół współczuje ... krótka rozmowa ... i wniosek ... jeden ... zdrowie ... Zdrowie najważniejsze ... a reszta ? ... reszta ... resztę jakoś się ... poukłada ... właściwie ... tryskał ... może nie przesadnym humorem ... ale zdecydowanie ... energią ... jeszcze życie nie umarło ... póki my żyjemy .
Nie załamuje rąk ... nie poddaje ... a ja ? ... ja ?
Hm ... nie napiszę .
Tylko zauważę ... miło ... miło jest ... jak Ktoś ... traktuje cię z szacunkiem ... On ... zawsze tak mnie traktował ... a i ja ... nie patrzę ... czy ... akurat nad ... czy pod wozem ... człowiek ... to ... Człowiek .
Miłe spotkanie ... z morałem ... i z ... przesłaniem ... chyba ... też .
Ale o tym ... nie chcę pisać ... chcę ... wręcz bardzo chcę ... muszę ... ale nie mogę ... bo zabrzmi to ... hm ... źle .
piątek, 1 czerwca 2012
Pierwszy ...
Nie mogę ... mówić ... pisać ... ale o rysowaniu ... bazgraniu ... nic nie mówiłem .
A po za tym ...
Wczoraj rano ... awaria samochodu ... po pracy ... naprawa samochodu ... w skrzynce ... wiadomość ... w związku z ... coś tam coś tam ... wstrzymujemy dostawę prądu ... a miałem dzwonić ... co z tą książeczką ... ale ciągle ... czasu nie było ... w domu ... okazuje się ... że wstrzymali ... ale nie na tyle skutecznie bym ... nie miał ... wolnych elektronów w gniazdku ... zadzwoniłem ...zapłaciłem ... u fryzjera byłem ... miecze ... fajna koszula w Re ... i dzień minął ... BEZ .
Dziś ... jak narysowane ... potem ... obiad ze znajomymi ... jaki dobry kołocz ... mniam mniam ... pod drzwiami samochodu ... leżały pieniądze ... więc kołocz i napój ... za darmo ... potem gokarty ... hm ... jeszcze stary ... wygrywa z młodymi ... i do domu ... światło ... jak na razie jest ... i tak mija ... kolejny dzień ... BEZ .
A rysunek ... hm ... to taka ... historyjka ... taki komiks ... bajka ... nie realne ... prawdziwe ... życie .
Życie ... prawdziwe ... jest ... BEZ .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)