czwartek, 9 lutego 2012

Dzień ...


... podobnie jak znajoma ... wirtualna ... ja też ... wstałem ... a potem ... już tylko ... niesamowite rzeczy ... gadałem .

Anastazjo ... na mnie wpływ ... to ma ... tylko ... pewne radio ... no i pewna ... telewizja ... ale jaki wpływ ... nie wiem ... bo nie słucham i nie oglądam .

Nikt nie ma wpływu ... na mnie ... nawet ja sam ... tym bardziej ... Natalia ... mimo że ... jest ... zarąbista , czadowa ... no i wogóle ... fajna ... haha ... takie różne ... a obie ... prześwietne ... robicie wrażenie .

A co do wpływu ... to jest jeszcze osoba ... tej ... od aniołów ... ale czy ja wiem ... czy Ona ... jakowyś wpływ na mnie posiada ... hm ... mały ... maleńki ... maciupeńki ... może .

Byłem dziś ... w Krakowie ... nie ... niestety nie na pogrzebie ... hm ... nie specjalnie to zabrzmiało ... nie poszedłem pożegnać ... Wiesławę ... ale myślami ... tam byłem ... ciałem ... na szczęście ... tylko służbowo ... też tak sobie to brzmi ... na Garncarskiej ... w Centrum Onkologii ... smutne ... straszne miejsce .

Byłem też ... w innym mieście wojewódzkim ... na K ... też służbowo ... ale tam ... miejsce było miłe ... nie wiem ... jak wiesz Anastazjo ... czy miłość istnieje ... ale miłość do samochodów ... u prawdziwych haha facetów ... na pewno ... jak bym wygrał dziś trzydzieści pięć milionów ... kupiłbym sobie ... trzy ... biały czarny i czerwony ... hm ... i jeszcze srebrny i niebieski ... model tego samochodu ... JEST .... piękny ... z przodu ... z boku ... z tyłu ... co się nie często zdarza ... a środek ... środek jest taki ... że słów brak ... jest piękny .

Nie wygrałem ... więc pozostaje ... mi ... miłość platoniczna ... nie spełniona .

Właśnie ... to trochę w temacie ... może ... dziś rano ... miałem pięćdziesiąt wizyt ... trochę to dziwne ... bo mam przeważnie ... pięć dziennie ... a fakt ... że wszystkie były ... z niemców ... zdziwił mnie jeszcze bardziej ... nic nie mam do Niemców ... no ale trochę to dziwne ... ktoś ... normalnie skrupulatnie ... czytał moje notki ... hm ... współczuję ... trochę ... ale bardziej się ... zastanawiam ... kto to ... po co ... snuję sobie teorie ... że na te przykład ... ktoś chce wykorzystać ... moje pisanie ... do ... właśnie do czego ... hm .

Nie można ... zmusić .

Mam żółte dłonie ... obydwie ... lewe ... od jakiegoś czasu codziennie rano ... śmigam ... do Żabki ... po sok marchwiowy ... jednodniowy ... jeden rano ... drugi wieczorem ... zamiast ... coli ... haha ... colę ... okazyjnie ... lub w chwilach słabości ... no i chyba ... od tego soku ... z żółkłem ... hm ... a może z zazdrości ... że ... tam ... gdzieś ... ktoś ... żyje ... długo ... i szczęśliwie .

Hm ... zazdrość ... obce mi uczucie ... nie zazdroszczę A. ... ciepła , morza , tego na s .... smakołyków ... haha ... liczę ... że wróci ... rozpromieniona .

Ale ja ... smęcę .

Dobranoc .

1 komentarz:

  1. marek odchudzasz się? soczek marchiwoy no no
    a co to jest to na s?
    rozumiem że wyjechała bez Ciebie...

    OdpowiedzUsuń