środa, 29 lutego 2012
Już ...
... ?
Coś ... jest ... nie tak .
Miu ... pewnie się ... ułoży ... kiedyś ... ale kiedyś ... komuś ... gdzieś ... jest abstrakcją ... ja ... tu i teraz ... jestem sam .
Nie wystarczają mi ... bardzo ... nieczęste randki ... częstsze ale w biegu odwiedziny ... nawet codzienne ... dzień dobry smsem ... dobranoc na fejsie ... nie wystarcza mi ... a najbardziej ... obawiam się że ... nie wystarczy ... miejsca dla mnie ... w Jej życiu .
Wiem ... wiem że ... to nie takie proste ... wiem że ... to ... tamto ... wiem .
Ale podświadomość ... chyba już ... odpaliła bezpieczniki ... mojej psyche ... i przełączyła mnie ... a jak nie ... to jest w trakcie przełączania mnie ... w tryb ... pojedyńczy .
Jutro ... rocznica ... ale nie mam już ... energii ... smutno mi ... nerwowo ... hm ... kwiaty zamówione ... jest pierwszy ... kwiaty ... muszą być ... ale ... coraz więcej ... hm ... wątpliwości ... rozterek ... nie ... nie ... że ... nie jest cudna ... haha ... niestety ... jest ... nie że mi mija ... haha ... niestety nie ... ale że ... przesadzam ... przeginam .
Nie jestem ... cierpliwy ... nie jestem ... pewny ... nie jestem ... marudą ... nie dramatyzuję ... i Judytą ... też nie jestem .
Byłem na basenie ... nie nie sam ... ze pięćdziesiąt osób było ... haha ... dziś też tak odpowiadałem na pytania o kino ... opowiadam o filmie ... że fajny ... że bardzo ciekawy efekt ... kina niemego ... a wszyscy ... sam byłeś ... nie ... nie sam ... ze trzydzieści osób było ... nie byłem sam .
Nie byłem sam w kinie ... ale w życiu ... jestem ... to nie jest problem ... problemem jest to ... że ostatnio ... zaczęło mi ... TO przeszkadzać .
Byłem na basenie ... w końcu ... bo długiej ... za długiej ... choć niezależnej ode mnie ... przerwie ... fajnie było ... zawsze jest fajnie ... jeszcze sto ... kilometrów ... i fajnie ... będzie ... się ... wyglądało ... jak na swój wiek ... oczywiście .
Sto ... to sporo ... ale ... dziś jeden procent przepłynąłem ... hm ... no ... a jeden procent ... to potęga ... jak słychać ... na mieście .
Dobranoc .
wtorek, 28 lutego 2012
Artysta ...
... dla mnie ... GE NIA L NEEE .
Ale po kolei ... przed wejściem spotkałem A. ... tą co ... jest obrazem R. ... tylko że dziesięć lat starszym ... dzień dobry dzień dobry dzień dobry ... wygląda ... czadersko ... tak w nawiasie ... a po co Ją spotkałem ... a no tak ... bym ... sobie pamiętał ... hm ... no to ... pamiętam ... ale do rzeczy ... film ... jak film ... z tym że ... ten ... jest ... wyjątkowy ... efekt jest ... genialny ... choć ... czy do końca jestem obiektywny ... nie wiem ... główna aktorka ... haha ... Kogoś mi strasznie ... przypominała ... a po co ... a no tak ... bym przypadkiem ... nie zapomniał ... a może właśnie po to ... bym pamiętał ... że nie ... ma Jej obok ... a może ... bym zapomniał ... Judyta ... NIE DRRAMATYZUJ ... dobra ... strasznie mi Ją przypominała ... zwłaszcza gestami ... minami ... oczami ... szyją ... ruchami ... no ... trochę mi ... Ją przypominała ... a co do filmu ... niech fakt ... że na końcu ... zapomniałem ... o wszystkim ... wszystkich ... będzie ... podsumowaniem .
POLECAM .
Ten film ... trzeba zobaczyć ... a co się w nim zobaczy ... to już sprawa ... osobista .
Ja zobaczyłem ... hm ... haha ... tak ... zobaczyłem ... TĄ ... co nie ... ISTNIEJE .
Zobaczyłem .
Z kina wyszedłem ... poruszony .
I absolutnie ... nie pomyślałem ... O ODSZKODOWANIU .
Tyle .
poniedziałek, 27 lutego 2012
Judyta ...
... nie dramatyzuj .
Moja ... ulubiona scena ... Frycz jest ... genialny ... a Danuta ... boooska .
A ja ... ja ... jak to mam w zwyczaju ... jak baba ... nikogo haha ... nie obrażając ... dramatyzuję ... usycham ... cierpię ... tęsknię ... martwię się ... DRAMATYZUJĘ .
Idę do Żabki ... jak co rano po sok ... widzę truskawki ... takie śliczne ... nawet truskawkowo pachnące ... już bym leciał ... już bym gnał ... do Tej ... do Onej ... jem obiad ... co z tego że ... z Modelką ... co z tego ... że żurek przepyszny ... o grzybowej ... nie wspomnę ... bo lepsza niż i babci ... co z tego ... jak ja ... tą grzybową ... i ten żurek ... już bym leciał ... już bym gnał ... do Tej ... do Onej .
Judyta ... NIE DRAMATYZUJ .
SPOKO ... tylko że ... to nie takie proste ... znaczy ... życie to całe .
Będzie dobrze ? ... Może ... Kiedyś ... Komuś .
niedziela, 26 lutego 2012
sobota, 25 lutego 2012
K ...
A gdybym dziś ... chciał opisać ... co mi ... w duszy gra ...
opowieść jest krótka ... jedno słowo ... na ... K .
piątek, 24 lutego 2012
Tydzień ...
Sobota ...
Ze wszystkim dam sobię radę. Ale sam się kurwa nie przytulę!
... znalezione w sieci ... hm ... pasuje ... na dziś .
Jak się ... nie widzimy ... wariuję ... uchodzi ze mnie powietrze ... nic nie ma sensu , znaczenia ... masakra .
Wyskoczyłem na zakupy ... wieczorową porą ... ale tym razem ... powstrzymałem się ... dałem radę ... nie kupiłem ... ptasiego mleczka .
Wracając ... posłuchałem sobie Markowskiej ... nie przepadam ... ale zawsze trafi ze słowami ... do momentu ... do chwili ...
... niech się zdarzy NAM ...
Kurde ... chciałbym ... zakochałem się .
B. się pyta ... czy wyobrażam sobie ... życie z ... Tą od aniołów ... kurde ... wyobrażam ... wyobrażam sobie .
Miłość ... nie istnieje ... ale ja ... Ją ... kocham .
Niedziela ...
Bez sensu ... spędzać ... marnować ... czas osobno ... bez sensu i już .
Wiem ... wiem ... wiem ... ale ... bez sensu i już .
A taka ... choćby Nibylandia czeka ... planetarium ... i niech już ta pogoda będzie ... bo to ... bez sensu i już .
Kilka zadań ... na fejsie ... hm ... jasne ... lepszy rydz ... ale ... ALE !!!
Poniedziałek ...
Od rana ... coś mi nie pasowało ... coś irytowało ... sto telefonów ... i żaden ... sensowny ... każdy coś chce ... ale nikt ... nic nie da ... nic nie pomoże ... nie wesprze ... do dupy to wszystko .
A tak poważnie ... A.mówi ... że życie jest do dupy ... a ja ... że wcale nie ... że jest ... może czasem ciężkie ... wkurwiające ... załamujące ... ale już samo TO ... że JEST ... jest fajne ... a nigdy nie wiadomo ... co kolejny dzień ... chwila ... przyniesie ... zawsze po ... marnej niedzieli ... może ... przyjść ... słoneczna miła ciepła ... gorąca ... seksowna ... fajna ... Niedziela ... MOŻE .
Gadam tak ... ale jest mi smutno źle i wkurwiony jestem ... znaczy zdenerwowany trochę ... gadam tak ... bo ja naprawdę ... wiem że ... jutro może być fajnie ... że mnie autobus piernicznie na pasach ... też wiem ... że i to może się zdarzyć ... wiem ... i ... i życie ... jest ok ... zwłaszcza dopóki ... JEST .
Nie poszedłem na herbatę ... czemu ... sam nie wiem ... bardzo chcę ... chciałem ... ale ... sam nie wiem ... dlaczego ... chcę , boję , więcej , nastrój ... nie wiem ...
ale ... się dowiem ... kiedyś ... jutro ... dowiem .
Zakochałem się .
Wieczorem ... haha ... teraz tak mniej romantycznie ... byłem u dentysty ... hm ... kto by pomyślał ... hm ... ludzie się nie zmieniają ... ale okoliczności ... tak .
A właśnie ... a przyjaźnie ... hm ... prawdziwe ... się nie zmieniają ... układ jest prosty ... ale ... JEST ... albo ... NIE ... wszystko .
Mówiłem już ... że tęsknię ... a że A. mnie straszy ... haha ... mnie ... straszyć ... haha albo lepiej ... radzić ... nie ma szansy ... ja jestem ... najmądrzejszy ... najodważniejszy ... w całej wsi .
Nie inwestuję swe uczucia ... w Tą od aniołów ... haha na giełdzie też nie inwestuję ... brak środków ... wszystko zainwestowałem w siebie ... tu mam ... zwrot ... największy ... no i najpewniejszy ... a Joanna ... haha ... tylko Ją ... kocham ... tylko mnie ... oczarowała ... tylko ... tylko chcę z Nią ... żyć .
Nie mam zamiaru płakać ... hm ... nie że jestem pewien że ... tak jak pisałaś ... może nam się uda ... nie że ... znajdę szczęście gdzie indziej ... tylko ... tylko ... już stary jestem ... już chyba swoje wypłakałem ... wytłumaczę sobie ... że musi tak być ... JAK będzie .
A że ... Ona ... jest ... normalnie ... wyjątkowa ... i taka ... TAKA .
Będzie ... jak będzie ... inaczej ... nie ... będzie .
Wtorek ...
Co mam mówić ... pisać ... widzieliśmy się ... więc ... wszystko jest ok ... życie ... jest ... znośne . Jasne ... jasne że ... zaraz po ... tęsknię ... i jest znośnie mniej ... ale ... nie ma co marudzić .
Dziś ... to jakby ... dotarło do mnie ... bardziej ... za każdym razem ... jak Ją widzę ... to pierwsze spojrzenie ... na Nią ... za każdym razem ... chyba coraz bardziej ... haha ... o ile można bardziej ... bo już pierwsze ... naj ... pierwsze spojrzenie ... zmieniło moje życie ... za każdym razem ... zachwycam się ... Ona ... mnie zachwyca ... niby powinienem się ... już oswoić ... przyzwyczaić ... widok ... Tej ... od aniołów ... powinien ... mi spowszednieć ... haha ... a właśnie że nie ... nie powinien ... nigdy ... haha ... życie ... pokaże .
To fajne uczucie ... chciałbym ... tak ... codziennie ... rano ... hm ... choć pewnie i wieczorem ... fajnie ... by się zasypiało ... bo ... Ona ... cudna ... jest .
A reszta wtorku ... hm ... jakaś praca ... jakieś rozmowy ... jakieś miejsca ... jakiś obiad ... kolacja jakaś .
Że przesadzam ... że przeginam ... nie sądzę ... nie wydaje mi się ... takie są faktu ... nie można się kłócić ... z faktami .
Że nie możliwe ... by Ona ... była ... idealna ... taka wspaniała ... haha ... pewnie idealna nie jest ... ale to dobrze ... dwa ideały w domu ... to by była ... przesada ... jest cudna ... ja cudaczny ... pasujemy do siebie .
A TO ... co czuję ... jak Ją widzę ... hm ... bezcenne .
Środa ...
hm ... szybko to leci ... bardzo szybko ... mija ... życie .
NIE widzieliśmy się ... mija ... życie ... więc jest tak sobie ... mija ... życie .
A tak ogólnie ... nikomu nie jest lekko ... no może A. ... ma jak w bajce ... haha ... a przynajmniej ... ma tak dość fajnie ... inni ... lekko nie mają ... czy na własne życzenie ... hm ... to skomplikowana sprawa ... to cały splot ... postaw , okoliczności , przypadku , ludzi ... a ja ... hm ... ja to się muszę ... pierdolnąć w łeb ... ogarnąć ... nadrobić zaległości ... zająć sobą ... i poczekać ... na cud ... czy też ... Cudną .
Kocham Ją .
Czwartek ...
Nie widziałem dziś ... Tej od aniołów ... więc ... opis dnia może być ... nie obiektywny haha .
W pracy ... jakaś masakra ... milion telefonów ... setki nowych tematów ... wszyscy do mnie ... a szef ... to już chyba całkiem ... uważa mnie za supermena ... że mnie jest ... dwóch ... albo i trzech ... masakra jakaś .
Muszę ... trochę ... hm ... więcej czasu ... dla dla siebie ... wygospodarować ... nadrobić zaległości ... i zając się ... haha ... nowym pomysłem .
Zawsze chciałem ... coś ... komuś ... dać ... wiem co ... a teraz wiem ... komu ... no to do dzieła ... haha ... trzeba spełniać ... marzenia .
Liczyłem że w poniedziałek ... będzie finał ... ale jak to bywa ... w życiu ... sprawa się przeciągnie ... haha ... już nie planuję o ile ... kilka dni ... tydzień ... półtora ... dwaaaa ... trochę długo ... ale co tam ... będzie to będzie ... nic nie poradzę ... a w końcu ... zawsze ... wszystko ... ma dwie strony ... plusy ... i minusy ... no ... Ta od aniołów ... ma tylko jedną stronę ... dobrą ... najlepszą ... no i ... same plusy ... hm ... i tak Ją ... kocham.
Ale wracając ... do filozofowania ... trzeba żyć ... w zgodzie ... z życiem ... żyć tu i teraz ... nie można się ... i cieszyć na zapas ... i martwić przedwcześnie ... życie ... nie przychodzi ... tak cudne ... jak by się chciało ... ale i nie ... tak straszne ... jak się wcześniej obawiamy .
B. ... mówi ... ze poczeka ... i mi wypomni ... jak kiedyś przyjdę i powiem ... Ta od aniołów ... mnie bardzo wkurzyła ... haha ... dziś ja ... bardzo wkurzyłem B. ... haha ... a co do Joanny ... hm ... a powiem ... chciałbym ... chciałbym z Nią być ... żyć ... chciałbym by miała ... okazję ... mnie wkurzać ... haha ... chciałbym się przekonać ... czy B. ... miała by satysfakcję ... czy ... umiałbym ja ... zestarzeć się ... z Cudną ... normalnie .
To pisałem ja ... haha młodzieniaszek ... ponad czterdziesto jedno letni .
Tyle o środzie ... znaczy czwartku ... szybko to leci ... piątek ... cieszy mnie ... umiarkowanie ... niby weekend ... ale ... umówiony nie jestem ... planów nie mam ... więc ... spokojnie ... bez szału ... tak jak np. ma A. ... Ta to ma haha farta ... ale niech tam ... niech się ... ma ... dobrze haha ... a ja ... sobie poczekam ... popatrzę co mi się zdarzy ... w między czasie ... może w końcu pozew napiszę ... papiery poukładam ... mam się czym zająć ... tylko weny brak ... haha ... ale powoli ... bez presji ... damy radę ... chyba ... może ... możliwe ... a właśnie ... wena ... może słońca trochę ... może ruszę dupę ... swoją haha ... nacisnę ... spust ... migawki .
Ale ja się rozgadałem ... ale ja mam deficyt ... gadania ... masakra jakaś .
Piątek ...
... weekendu początek ... niby ... ale nie mam planów ... nie ma pogody ... nie ma dla mnie czasu ... wiem wiem ... rozumiem rozumiem ... więc ... co mi po ...wolnym .
Ale za nim ... było marudzenie ... był piątek ... jest jeszcze .
Dziś ... jeździłem ... bryką najładniejszą w całej wsi ... i odwiedziłem ... dziewczynę ... najładniejszą w całym mieście ... endorfiny ... przekroczyły ... poziom ... hm ... dopuszczalny haha ... rozsądny ... możliwy .
Ale ... ale wszystkie umarły ... w chwilę ... w sekundę ... po ... spotkaniu ... nic nie poradzę ... tak mam ... i już ... .
Jestem wściekły ... na siebie ... zły że ... nie mogę ... nic zrobić ... już natychmiast ... nienawidzę ... czekać ... marnować czasu ... życia .
Ale nic nie poradzę ... nie wygram ze swoją ... głową ... i szarą ... pogodą ... prozą .
Co zrobię ?
Nie wiem ... czas pokaże ... zakochałem się ... więc ... nie do końca ... ja decyduję ... postaram się ... zacisnę zęby ... będę działać ... w ramach ... w których ... się znalazłem ... jeszcze ... mam ... chwilę ... jeszcze mam trochę ... cierpliwości ... siły ... nadziei ... chęci .
Ale dość marudzenia ... słowo o blogu ... haha ... fajnie się pisze ... tak na boku ... tak bez publikowania ... mogę być bardziej ... otwarty ... swobodniej wyrażać ... co mnie boli co mnie trapi ... wejść na bloga ... mam więcej ... gdy nie piszę ... publikuję ... haha ... jakby mi zależało na statystykach ... zdecydowanie nie powinienem pisać ... haha ... no ale mi nie zależy ... hm ... dziś mi na niczym nie zależy ... a na ... Tej od aniołów ... hm ... kocham Ją ... ale nie mogę Jej pomóc ... tak jak bym chciał ... i mógł ... Więc ? ... więc ... jak to mówią ... jak kocha ... to poczeka ... poczekam ... a jak nie ... jak nie ... to ... czas pokaże .
wtorek, 21 lutego 2012
piątek, 17 lutego 2012
czwartek, 16 lutego 2012
29 ...
Bardzo ... bardzo ... smutno ... mi się zawsze ... robi ... PO .
Bardzo ... hm ... niby wiem że ... pewnie jeszcze się ... kiedyś spotkamy ... że tamto ... może kiedyś ... siamto ... niby wiem ... ale ... jak się rozstajemy ... jest mi ... źle .
Wiem ... rozumiem ... bla bla bla ... wiem ... naprawdę rozumiem ... ale ... robi mi się ... strasznie nijako .
I jeszcze ta piosenka ... kurcze ... zawsze akurat się nawinie ...
mamy czas ... wierzę w nas ... przezwyciężę każdą słabośćczy jakoś tak ... hm .
Hm ... nic nie poradzę ... muszę ... tak ... z tym ... teraz ... żyć .
Nie mogę narzekać ... choćby ... pączki ... dziś ... fajna historia ... w drodze do pracy ... Ta od aniołów ... zajrzała do piekarni ... ale masa ludzi była ... no to druga próba ... w sklepiku obok ... pracowni ... marudna klientka ... zabiła ochotę na pączka ... a po dotarciu na miejsce ... co się okazało ... haha ... pączki już czekały ... od kogo ... haha ... wiadomo ... niewidzialna ręka to także ty ... znaczy ... ja .
Nie widziałem ... Jej miny ... nie zostałem też wyściskany ... ale i tak ... a może nawet większą ... miałem frajdę .
Wieczorem ... kolacja ... dobre było ... może faktycznie ... przez te ... Kuchenne Rewolucje ... może ... było dobre ... było dobrze ... z Nią jest ... DOBRZE .
Zastanawiałem się też ... głośno ... czy to naprawdę ... wszystko tak dobrze smakuje ... za każdym razem jak ... RAZEM jesteśmy ... czy tylko ... kwestia ... towarzystwa ... tak działa .
Ja nigdy ... nie kłamię ... nie oszukuję ... zwłaszcza ... siebie ... naprawdę mi smakowało ... no ale ... ja i rozum ... swoje ... a endorfiny ... mogą i tak ... robić ... swoje ... haha ... a ... niech tam .
Pączki ... niespodzianka ... frajda ... krótkie wiadomości tekstowe ... telefony ... kolacja ... czego chcieć więcej ... jakim prawem ... jest mi smutno ... hm ... śniadania ... mi brakuje ... hm ... pewnie trochę ... też ... ale jeszcze ... jeszcze ... i poddasza .
Hm ... zakochałem się ? ... hm ... miłość ... nie istnieje .
Jeszcze z innej beczki ... ale ... tu napiszę ... choć właściwie ... nie do końca z innej ... więc ... tym bardziej mogę .
Dziś ... przechodząc ... powiedziałem ... cześć ... pewnej osobie ... hm ... jakoś ... się dziwnie poczułem ... hm ... czyżby ... zakłopotanie ... hm ... raczej nie ... nie wiem ... jak to określić ... hm ... nie ważne ... nie ... kiedyś pójdziemy na kawę ... i pogadamy .
A. wróciła ... zmieniła się ... stała się ... kobietą ... właśnie mnie olśniło ... WIE CZEGO CHCE ... tak ... to chyba to ... widać w Jej oczach ... w Jej ... wyglądzie . Powodzenia A. ... fajnie by było ... gdyby się udało ... WAM .
Że miłość nie istnieje ... A. nie słuchaj mojego gadania ... co ja wiem ... o miłości haha ... Sama ... sprawdź ... czy istnieje ... albo ... lepiej ... stwórz ... JĄ .
A te skarabeusze ... są fajowe ... tak fajnie się je trzyma ... w dłoni ... tak fajnie ... można je ściskać ... na szczęście .
Dzięki .
środa, 15 lutego 2012
wtorek, 14 lutego 2012
25 ... Walentynka .
Twoja Walentynka
A ja ... nie ... nie kwiaty ... haha ... to już było ... tym razem ... jedna ... skromna ... haha ... no może nie taka skromna ... bo podobno ... Ta ... jest naj ... z naj ... fakt ... wyglądała jak ... królowa ... w śród kwiatów ... i jeszcze ... śliwka spod łącka czekoladą oblana ... batoniki z marcepanem w czekoladzie mlecznej i deserowej ... i jeszcze ... syrop z płatków róży .
Wrażenie ... haha ... na znajomych zrobił ... ten syrop ... a i ... Tej od aniołów ... też się miło zrobiło ... chyba ... mam nadzieję ... chciałbym ... bo Ona ... taka ... hm ... Cudna .
A te ... oczy ... mmmmm .
Eh ...
Kolacji nie było ... żeby nie było tak słodko ... trochę dziegciu ... ani kolacji ... ani śniadania ... haha ... ale ... nic to ... miałem taką gębę uśmiechniętą ... dzień cały ... że aż to drażniło ... haha ... otoczenie ... haha ... ale ... nic to ... przecież i otoczenie ... może się ... Kiedyś ... radować .
Właśnie ... Kiedyś ... hm ... dziś nie wypadało ... jeszcze nie czas ... ale ... Kiedyś ... wiersz u M. znaleziony ... może się ... Kiedyś ... przydać ... bo pasuje ... bo dokładnie pasuje ... bo ...
Trochę miejsca
Zrób mi trochę miejsca
w swoim życiu
dużo nie potrzeba
jedno krzesło przy stole
jedna gwiazda na niebie
kawałek poduszki
mgnienie uśmiechu
fotografia w zeszycie
łza na policzku
cień dotyku ręki
zamyślone spojrzenie
kilka oddechów
kącik w sercu
wiersz na kartce
chwila poza czasem i przestrzenią
krótka wiadomość tekstowa
w środku dnia
kocham cię
minuta
dzień
noc
wieczność
ja z tego sobie zrobię
największe szczęście
Maciej Pinkwart
Kiedyś ... będzie ... normalnie ... chyba ... oby .
poniedziałek, 13 lutego 2012
niedziela, 12 lutego 2012
23 ...
... .
Co dziś ... jak tak patrzyłem ... zobaczyłem .
Hm ... bez szpilek ... Jest ... trochę mniejsza ... ale dzięki temu ... ja ... odważniejszy .
A że ... słodko ... tak ... że nic ... tylko udusić ... wygląda ... nie będę pisał .
A słodziaki ... hm ... chciałbym z Nimi ... zmierzyć się ... na ... świetlne miecze .
Odważniejszy ... ale ... nadal ... haha ... trzęsący .
Pojechałem do L ... no i ... trzy godziny ... nam zeszło ... o życiu ... tak patrzyłem ... patrzyłem na kwiaty ... ale haha ... byłem twardy ... wstrzymałem się ... nie można przesadzać ... haha ... właściwie to można ... ale za blisko do ... tego ... komercyjno-kapitalistycznego święta ... przywleczonego ze zgniłego zachodu ... więc ... się powstrzymałem .
sobota, 11 lutego 2012
Pierdoła .... czyli ... garść ... wyjaśnień ...
Dlaczego ? A tak ... mam ochotę ... sobie pogadać .
Mam też wielką ochotę ... zajebistą ochotę ... przeklinać , kopać , drzeć ... ryja .
No ale już tak mam ... że ja zawsze odwrotnie ... jak jestem ... spokojny , wyluzowany ... to sobie używam ... wulgaryzmów ... ale jak jestem w k ... trochę spięty ... to NIE ... i już .
Co mnie boli ... co uwiera ... nie ... nie stłuczka ... nie zdjęcia ... akurat wyszły nawet spoko ... jak na pierwszy raz ... i stres ... spowodowany ... obecnością ... TEJ ... przyczyna leży gdzie indziej ... leży czy wisi ... czy tam stoi ... jakie to ma znaczenie ... w końcu ... przyczyna ... nie istnieje .
Wiem ... wiem ... sporo właśnie wyjaśniłem ... staram się ... haha .
Nie zakochujcie się ... taki żart ... tak jak by ktoś ... celowi i z premedytacją ... pchał się ... w kłopoty , zniewolenie ... męczarnie .
O pierdole ... w sensie ... pierdoła ... haha ... taki wiecie ... za chwilę .
Najpierw o kocie ... normalnie szok ... chyba już całkiem sfiksowałem ... normalnie żałuję ... że go nie wziąłem ... kurde fajny był ... maleńki ... no mały ... ale coś w sobie miał ... no i pewnie dlatego ... mimo trójki rodzeństwa ... nie chciał być oddany ... przez ... dzieci ... bo rodzice ... chyba naprawdę chcieli się go pozbyć ... mały czarny ... po chwili siedział mi na ramieniu ... haha ... pewnie po drugiej ... wszedł by mi na głowę ... a może tylko chciał się ogrzać ... minus osiemnaście ... skraca dystans ... i nawet ja ... wydałem mu się ... fajny ... hm ... nie dowiem się ... choć ... tak prawdę mówiąc ... zastanawiałem się ... czy nie zadzwonić ... i pogadać ... poważnie ... przekonać ... dzieciaki że u mnie będzie miał fajnie ... pojechać te ... 150 km ... haha ... a co ... jak szaleć to szaleć .
Hm ... marak marek ... już tak ci doskwiera samotność ? ... Wyluzuj .
A stłuczka ... no kurde ... nie wiem jak to zrobiłem ... schyliłem się ... i bum ... niby nic się nie stało ... tylko ta pierniczona ... haha ... a już chciałem powiedzieć ... pieprzona ... drabinka ... chyba kątem oka zobaczyłem ... że mamy zielone światło ... no i ruszyłem ... a tamten ... miał słabszy refleks ... kurcze ... nie wiem ... natomiast wiem ... muszę ... wyluzować ... trochę więcej uwagi ... no i odstęp ... niby zawsze mam większy niż ... inni ... no ale jak się okazało ... odstęp ważny jest ... nie tylko w czasie jazdy ... ale także w czasie postoju na światłach .
A odchudzanie ... hm ... trochę tak ... nawet sporo trochę ... haha ... choć teraz już stanęło ... ale na wiosnę ... jeszcze trochę zrzucę ... a sok marchwiowy ... to tylko tak ... trochę witamin ... no i smak młodości ... no bo to ... ten prawdziwy ... jednodniowy .
A s ... tak chodziło ... seks ... oczywiście ... nie mój ... tylko A. ... kurde ... trochę tęsknię za Nią ... hm ... a może tylko za możliwością pogadania ... wygadania ... no i ... kolacjami . No a s ... ja ... ale najpierw żart ... Demotywator pokazany właśnie przez A. ... zdjęcie pięknego Porsche ... i podpis ... mój sex jest jak moje porsche ... i dopisek ... ja nie mam Porsche ... haha ... no tu u mnie ... jest podobnie ... nie mam Porsche . Mógłbym się pochwalić ... że czasem się przejadę ... niezłą bryką ... naprawę niezłą ... ale w tym kontekście ... mogło by to być ... źle zrozumiane ... haha . S ... jest spoko ... jest dla ludzi ... ale ... nie od razu ... nie dla wszystkich ... nie zawsze ... i nie ... gadajmy na ten temat ... po co ... drażnić ... lwa ... czy tam ... innego ... maleńkiego kotka .
A wakacje ... są ... gdzieś ... kiedyś ... tam ... zdecydowanie ... mogą być ... ciepłe , słoneczne , fajne ... a mogą też ... nie być .
Wyjdzie w praniu .
A prania ... dziś zrobiłem dwa ... i tym razem już się nie bawiłem ... w mycie podłogi ... w całym mieszkaniu ... i sufitu ... u sąsiada .
Aaaa ... jeszcze co do odchudzania ... pół ... pół paczki ... ptasiego mleczka ... Wedel ... waniliowy . A co ... jak tęsknie ... jak jest mi źle ... jak cierpię ... to chyba ... muszę ... zwłaszcza po dwóch miesiącach ... cukrowej abstynencji .
A co ... by tu jeszcze ... że wczoraj ... dwie fajne godziny ... że ... się nie przywitałem ... że ... hm ... to było wczoraj ... milion lat temu ... kto by to pamiętał .
A może ... o tym że ... przesadzam ... że dramatyzuję ... że mało cierpliwy jestem ... że .
A ... że mi trochę ... ulżyło ... jak tak sobie pogadałem ... no i noc nadeszła ... przyjdzie sen ... do odpocząć ... szalonej głowie ... choć wczorajszy sen ... dziś o piątej pięćdziesiąt osiem ... bardzo płynnie ... przeszedł ... w jawę ... stres .. że zdjęcia będą ... kijowe . Masakra ... trochę ... nie zakochujcie się .
No to tyle ... a kota ... to żal ... tamtego ... bo ja swojego to chyba ... mam ... haha ... no i nie ... na głowie ... czy ramieniu .
A pierdoła ... hm ... to pisałem ja ... pierdoła .
To naprawdę dobre ... opisanie ... mojej osoby ... tak się czuję .
Jeszcze słówko ... do ... Sióstr ... mych Ulubionych ... mimo że ... nie moich .
Z tym pierdołą ... to tylko się czuję ... haha ... raczej nie jestem .
Ale z ogarnięciem ... jest problem ... no bo nic ... sensu nie ma ... ani frajdy nie przynosi ... jeśli ... nie dotyczy ... Onej . Za bardzo ... się wkręciłem ... za bardzo ... mi zależy ... za bardzo mi się podoba ... i nie mówię tu tylko ... o fizyczności ... bo TEN błysk w oku ... jest ... JEDYNY ... taki ognik że ... haha ... cho cho ... hi hi ... he he ... ach ... i och .
Za bardzo bym chciał ... by się udało ... za bardzo się tym przejmuję ... ale ... inaczej nie potrafię .
A z tym kotem ... to naprawdę ... jakiś normalnie ... ponad przeciętny ... kontakt nawiązałem ... haha tak mi ... się wydaje ... Jemu ... pewnie było ... tylko zimno .
piątek, 10 lutego 2012
Noc ...
... już ... dopiero wróciłem ... do nocy mi zeszło ... ale ... działo się ... więc skrobnę ... ku pamięci .
Rano ... zabieganie ... załatwianie ... ale nerwowo bo ... miało być ... zdjęciowanie ... potem zawiezienie ... i ... i dwie godziny ... hm ... normalnie ... haha ... tak normalnie ... że nie potrafię ... gwoździa przybić ... haha ... masakra ... było miło ale się skończyło ... hm ... mmmm ... a potem ... ledwo zdążyłem ... no ale zdążyłem ... i dobrze ... bo ... pierwsze miejsce ... potem no to naprawdę ... się spieszyłem ... no i ... przywaliłem ... jak młody ... jak ... sam nie wiem ... no niby się schyliłem ... a jak głowę podniosłem ... było już po ... ptokach ... niby nic się nie stało ... ale ... drabinkę złamało ... i maskę porysowało ... notkę się spisało ... i będzie się teraz nerwowo czekało ... na skutki ... potrzepania mego .
Kurdę ... jak młody ... hm ... muszę trochę się wyciszyć , uspokoić , zwolnić ... no i ... bardziej skupić ... z centrować .
A na koniec ... droga na koniec ... świata ... Bochnia ... a potem jeszcze ... osiem kilometrów ... minus dziewiętnaście ... ale też ... jakieś doświadczenie ... ciekawego fragmentu życia zobaczenie ... no i kota .
Kurde ... normalnie ... bym go brał ... mały czarny ... normalnie ... jeszcze chwila ... ale ... dzieci by płakały ... bo był wyjątkowy ... haha ... wyczułem ... kurde ... mało brakło .
Jeszcze ... zdjęcia ... padam ... ale muszą ... być na rano ... ale sił nie mam ... no i się ... boję .
Jak to było ... że niby muszę ... wyciszyć ... uspokoić ... zmężnieć ... hm ... jak to było ... skupić ... przespać ?
22 ...
... jak tak ... na Nią ... patrzę ... hm ... cudna .
Kurczę ... muszę się ... hm ... nie wiem jak to określić ... hm ... zmężnieć ... hm ... nie wiem ... jak to określić .
I jeszcze ... muszę dodać ... nie wyobrażam sobie ... z Nią ... i chyba jeszcze bardziej ... nie wyobrażam sobie ... bez NIEJ .
Normalnie ... spokojnie ... mógłbym napisać ... Kocham Ją ... no ale nie napiszę ... miłość ... nie istnieje .
I jeszcze ... wakacje ... kurcze ... jak to mówią ... nie ma tego złego ... co by na dobre nie wyszło ... kurde ... normalnie ... sobie tego ... nie wyobrażam .
czwartek, 9 lutego 2012
Dzień ...
... podobnie jak znajoma ... wirtualna ... ja też ... wstałem ... a potem ... już tylko ... niesamowite rzeczy ... gadałem .
Anastazjo ... na mnie wpływ ... to ma ... tylko ... pewne radio ... no i pewna ... telewizja ... ale jaki wpływ ... nie wiem ... bo nie słucham i nie oglądam .
Nikt nie ma wpływu ... na mnie ... nawet ja sam ... tym bardziej ... Natalia ... mimo że ... jest ... zarąbista , czadowa ... no i wogóle ... fajna ... haha ... takie różne ... a obie ... prześwietne ... robicie wrażenie .
A co do wpływu ... to jest jeszcze osoba ... tej ... od aniołów ... ale czy ja wiem ... czy Ona ... jakowyś wpływ na mnie posiada ... hm ... mały ... maleńki ... maciupeńki ... może .
Byłem dziś ... w Krakowie ... nie ... niestety nie na pogrzebie ... hm ... nie specjalnie to zabrzmiało ... nie poszedłem pożegnać ... Wiesławę ... ale myślami ... tam byłem ... ciałem ... na szczęście ... tylko służbowo ... też tak sobie to brzmi ... na Garncarskiej ... w Centrum Onkologii ... smutne ... straszne miejsce .
Byłem też ... w innym mieście wojewódzkim ... na K ... też służbowo ... ale tam ... miejsce było miłe ... nie wiem ... jak wiesz Anastazjo ... czy miłość istnieje ... ale miłość do samochodów ... u prawdziwych haha facetów ... na pewno ... jak bym wygrał dziś trzydzieści pięć milionów ... kupiłbym sobie ... trzy ... biały czarny i czerwony ... hm ... i jeszcze srebrny i niebieski ... model tego samochodu ... JEST .... piękny ... z przodu ... z boku ... z tyłu ... co się nie często zdarza ... a środek ... środek jest taki ... że słów brak ... jest piękny .
Nie wygrałem ... więc pozostaje ... mi ... miłość platoniczna ... nie spełniona .
Właśnie ... to trochę w temacie ... może ... dziś rano ... miałem pięćdziesiąt wizyt ... trochę to dziwne ... bo mam przeważnie ... pięć dziennie ... a fakt ... że wszystkie były ... z niemców ... zdziwił mnie jeszcze bardziej ... nic nie mam do Niemców ... no ale trochę to dziwne ... ktoś ... normalnie skrupulatnie ... czytał moje notki ... hm ... współczuję ... trochę ... ale bardziej się ... zastanawiam ... kto to ... po co ... snuję sobie teorie ... że na te przykład ... ktoś chce wykorzystać ... moje pisanie ... do ... właśnie do czego ... hm .
Nie można ... zmusić .
Mam żółte dłonie ... obydwie ... lewe ... od jakiegoś czasu codziennie rano ... śmigam ... do Żabki ... po sok marchwiowy ... jednodniowy ... jeden rano ... drugi wieczorem ... zamiast ... coli ... haha ... colę ... okazyjnie ... lub w chwilach słabości ... no i chyba ... od tego soku ... z żółkłem ... hm ... a może z zazdrości ... że ... tam ... gdzieś ... ktoś ... żyje ... długo ... i szczęśliwie .
Hm ... zazdrość ... obce mi uczucie ... nie zazdroszczę A. ... ciepła , morza , tego na s .... smakołyków ... haha ... liczę ... że wróci ... rozpromieniona .
Ale ja ... smęcę .
Dobranoc .
21 ...
Bo ciebie ... widzę
Hm ... fajnie ... by ... było .
Hm ... boje się ... trzęsę ... i ... lecę ... jak na skrzydłach .
Hm ... czy tak wygląda miłość ... hm ... nie wiem ... Anastazjo .
Ale co się ... uśmieję ... z siebie ... to moje .
Ona jest ... cudna ...
no ale ... miłość ... nie istnieje ...
Ona jest ... cudna ...
on ale ... czy to warto ...
Ona jest ...
na ale ... czy ... jest .
Przy Niej ... odpowiedź ... jest jasne ... jest jedna ... JEDYNA .
Schody ... zaczynają się ... gdy ... Jej ... brak .
środa, 8 lutego 2012
Czas ...
Oczywiście ... nie powinienem ... pisać .
Jestem chory , zmęczony , zły ... zasmarkany ... boli mnie głowa ... nie tylko z przeziębienie ... martwię się ... i tęsknię .
Tak ... tak ... już słyszę to głupie gadanie ... jak facet ma katar ... to zachowuje się ... jakby umierał .
Chodzę do pracy ... nikomu nie marudzę ... tylko się wkurzam na siebie ... że nie jestem całkiem sprawny ... że nie jestem ... ponad to .
A praca ... mam dwadzieścia dni zaległego urlopu ... ale nie ... nie pójdę ... firma by upadła ... nie poradzili by sobie ... bez mojej ... skromnej ... hm ... poradzili by sobie ... poradzili ... tylko ja ... ja nie umiem sobie poradzić ... mam za dużo czasu ... w domu bym zwariował .
Zwariował ... właśnie Natalio ... Czy czas przyspieszam ? ... masakra ... z tym wszystkim ... sam nie wiem ... czy bym chciał ... uciec na bezludną wyspę ... i za pól roku wrócić ... czy ... wręcz przeciwnie ... z ogromnym lękiem spoglądam w przyszłość ... choćby wakacje ... jak nie pojedziemy razem ... to zwariuję ... znaczy ... jeszcze bardziej ... a bardzo możliwe ... że NIE pojedziemy ... ja sobie nie wyobrażam ... może bez Niej ... masakra .
A najgorsze ... w tym wszystkim ... jest TO ... że ja ... ROZUMIEM ... ja cholera naprawdę rozumiem ... złożoność sytuacji ... ja kurka wszystko rozumiem ... ja wiem że trzeba cierpliwości ... kurna ... wszystko ... rozumiem ... pojmuję ... WIEM .
Że warto ... też wiem ... kurna ... wszystko wiem.
Ale jest mi zajebiście źle .
Cieszę się ... że Ją poznałem ... straszni wielkiego miałem farta ... że tak się stało .
Strasznie się cieszę ... i strasznie się martwię .
Jest mi zajebiście źle ... i strasznie się cieszę ... chciałbym zatrzymać czas ... i przestawić kalendarz ... na ... wspólny czas .
Masakra .
Żyję ... i nie istnieję ... jednocześnie .
Hm ... chyba coś słyszałem ... o takim zjawisku ... schizofrenia ... hm ... masakra .
I z nosa mi leci ... jak dziecku .
... ... ... jejku ... jak mi się chce przeklinać ... bluzgać ... drzeć .
Ale nie ... ja spokojnie ... wycieram smarki ... ja cierpliwie ... czekam ... spokojnie siedzę ... uśmiecham się ... jestem ... grzeczny ... uczynny ... kulturalny ... normalnie przemiły starszy pan ... oaza spokoju .
Mówiłem ... że nie powinienem pisać ... no to ... mówię .
Tylko że ... jak o tym nie napiszę ... to ... to ... nie zniknie ... nie przestanie istnieć ... ten stan ... katar nie minie ... na drugi dzień .
Ale ... ale po tygodniu minie ... raczej ... a jak ... mi też ... mnie ... hm ... się okaże .
wtorek, 7 lutego 2012
poniedziałek, 6 lutego 2012
18 ...
serce ty moje
Hm ... kurcze ... a ja zawsze ... rozumem chciałem być ... choć tak szczerze mówiąc ... sercem też ... parę razy byłem ... ale ... ale to się nie liczy ... wtedy ... nie znałem Ciebie .
Hm ... moje ... hm ... Twoje ... no Twoje ... tak wyszło ... nie moja wina ... ja tylko ... przypadkiem ... niechcący ... zobaczyłem ... To zdjęcie ... tarza było ... tak ... TAK ... nie patrzeć ... no nie ... nie mówię ... że to ... Twoja ... wina ... tak wyszło .
Też ... się martwię ... przejmuję ... obawiam przyszłości ... ale ... jak Ciebie widzę ... jak patrzę w Twoje oczy ... mam nadzieję ... może nawet ... wierzę ... że ... że wszystko jest możliwe ... że ... mamy ... COŚ ... że ... jak nie ... MY ... to kto ?
A ... Twój ... hm ... misiek ... hm ... muszę się ... nauczyć ...przy ... Tobie ... czuję się jak ... uczniak .
niedziela, 5 lutego 2012
...
Miało być ... o urodzinach ... o tym ... kogo kocham ... i tak ogólnie ... o cierpliwości ... i o łyżwach .
Będzie ... ale ... później .
Wpierwej ...
"Niektórym ludziom należałby wytoczyć proces myślenia".
Tak ... Li ... zdecydowanie TAK .
Że nie czytam wierszy ... hm ... nie czytam ... namiętnie ... ale czasem ... czasem Jakiś wiersz ... przemówi do mnie ... a właściwie ... Autor ... wiersza ... do mnie dotrze . Że nie wiem co to przenośnia ... hm ... pewnie nie wiem ... pewnie nie mam pojęcia ... bo moje ... trzy kropki ... to taki ZNAK graficzny ... to taki trzykrotny jednostkowy ślad pióra na papierze . Że tego ... nie przeczytasz ... mam nadzieję ... ja się nie obrażam ... ale nie chciałbym ... byś Ty ... czegoś wprost nie odczytała ... i się obraziła ... nie chcę ... eskalacji konfliktu ... hm ... płci ? ... wrażliwości ?
"Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija"I jeszcze jeden cytat
marek, a rób co chcesz, doprawdy nic mnie to nie obchodzi. Od pewnego czasu fatalnie się starzejesz, smęcisz i pouczasz, a życie przecież trzeba brać takim jakim ono jest, bez zamydlania i bez ukrywania pozorów. Nazywasz się ogniem? Nie dla mnie. Dla mnie jesteś ledwo sączącym się strumieniem, a może raczej stojącym stawem- ciągle w tym samym miejscu. Przemyśl to i do zobaczenia.
Droga Li ... skoro obiecałem ... nie komentować u Ciebie ... zresztą ... wg. mnie moderowanie ... zabija ... bloga ... odpowiem u siebie ... mam nadzieję ... ze tu nie zaglądasz .
Zacznę od końca ... hm ... także myślę ... że do zobaczenia ... pewnie kiedyś ... się w Krakowie spotkamy ... myślę że jest to możliwe ... mimo ... że się różnimy ... że właściwie ... mnie obrażasz .
Ogniem ... haha ... nazwałem się ... tak na przekór ... ale nie złośliwie ... nie wrednie .
Że jestem ... wątłym strumieniem ... stawem stojącym ... mętną wodą ... hm ... ja bardziej ... pyłem marnym ... okruszkiem ... jestem ... kropelką ... a nie stawem .
Dokładnie ... Li ... życie trzeba brać takim jakie jest ... nie trzeba zawsze ... iść z tłumem ... i uznawać ... jeden tok rozumowania ... jednej ... nieomylnej ... wspaniałej .
Że pouczam ... haha ... ja ... ja kruszek-okruszek ... miałbym czelność kogoś pouczać .
Ze smęcę ... hm ... pewnie czasem ... dla kogoś ... gdzieś .
Że fatalnie się starzeję ... i tu ... TU jest sedno ... od jakiegoś czasu ... zauważam ... że to o ... TO ... chodzi ... o starość ... widzę jak ... ktoś ... boi się ... jak źle ... znosi kolejne urodziny ... jak wie ... że coś ucieka ... mija ... nie wróci .
Do zobaczenia Li.
Koniec tematu .
P.S.
... no nie mogę ... odpowiedzieć ... skoro powiedziałem że ... nie będę komentował ... haha ... słowo droższe pieniądza ... że wyjdę na tchórza ... haha ... nie wyjdę ... dyskusja ma sens ... tylko wtedy ... GDY SENS MA ... tylko wtedy .
A ... panistarsza ... wygląda ... między wierszami ... na ... spoko człowieka ... pozdrawiam . Wiem wiem ... nie przeczyta tego ... ale pozdrowić mogę .
Urodziny ... hm ... Zdrowia , szczęścia ... pociechy z dzieci ... cóż Ci mogę życzyć ... Renata ... Najlepszego ... i STO lat . Twoje życzenia ... te sprzed dwudziestu czterech lat ... dziewczyny do kochania ... hm ... zmieniły ... hm ... skomplikowały nasze życie ... ale ... widocznie ... tak miało być ... hm ... nie chcę pisać że ... możliwe że się ... spełniły ... po tylu latach ... hm ... nie chcę zapeszać ... i też ... gdybyś dziś ... zapytała ... kogo kocham ... nie odpowiedziałbym że ... Tą od Aniołów ... nie że chcę coś ukryć ... że chciałbym oszukać ... że nie chciałbym ... palić mostów ... haha ... nie wiem czy Ją kocham ... nie wiem czy miłość istnieje ... wiem że ... Jest Cudna ... że ma coś ... Coś w oczach ... w Sobie . Mogę też powiedzieć ... że ... w końcu trochę o siebie ... zadbałem ... i zrobiłem to ... dla Niej ... no i troszkę dla siebie .
Nie ... zrobiłem tego dla Ciebie ... bo ... niema ... Ciebie ... tu ... Jesteś ... tam ... tam masz swój dom ... dzieci ... psa ... świat .
A druga połowa ... hm ... to tylko legenda ... Tej drugiej ... drugiej połowie ... też nie wyszło ... chyba ... bo to ... tylko taka legenda .
Myślę że tych życzeń ... nie przeczytasz ... dlatego są takie ... byle jakie ... tak wyglądają ... ale wiesz ... że ... Życzę Ci ... jak najlepiej ... życzę Ci ... samych radosnych chwil ... samych słonecznych dni ... domu w Twoich kochanych górach ... wielkiego psa ... który by Cię chronił ... dużo zdrowia ... byś miała siły na Bycie Babcią ... Byś ... Była ... Szczęśliwa .
Wszystkiego Najlepszego Renata .
A teraz ... czas na ... Cierpliwość .
Ta notka ... jest dobrym ... hm ... przykładem ... obrazem ... mojej cierpliwości ... MASAKRA ... zamiast ... BYĆ ... razem ... przez ... hm ... ok ... rozumiem ... ja wszystko rozumiem ... ale ... ale nie jest lekko ... być ... cierpliwym ... pewnie ... BYĆ ... razem też nie jest lekko ... pewnie ... BYĆ tak naprawdę ... nie ... ale ja chcę ... ja bym wolał ... ja nie chcę marnować ... żadnej niedzieli ... żadnej godziny ... wiem wiem ... rozumiem ... i spokojnie ... cierpliwie czekam .
Siedzę przed kompem ... piszę głupoty ... jednych wkurzam ... innych nudzę ... zamiast bawić ... się kolejką ... zamiast ... eh .
Jestem cierpliwy ... niesłychanie spokojny ... sobie cichutko ... spokojnie siedzę ... wchodzę ... na coraz wyższe ... poziomy cierpliwości .
Jeszcze chwilka ...i będę tak wysoko ... że skok ... spokojnie ... cierpliwie ... skończy me katusze .
No ... to tyle o cierpliwości ... bo nie mam ... do tego ... cierpliwości .
A łyżwy ... wymiękłem ... nie poszedłem ... sam ... bo ... bo ... zimno , nieprzyjemnie ... bo ... chcę z Nią .
Jeszcze słówko do ... Natalii ... haha ... rok ... ulala ... rok to strasznie długo ... ja myślałem że ... najwyżej trzy miesiące ... haha ... Natalio ... mi o ... tą codzienność ... chodzi ... bo Ona ... Cudnie ... wygląda w codzienności .
A statystyka ... statystycznie w Polsce ... przypada jeden koma sześćdziesiąt cztery dziecka na rodzinę ... spotkałaś kiedyś na spacerze ... rodzinę z jednym i pół dzieckiem ... ja nie ... taka jest statystyka .
piątek, 3 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
15 ... 16 ...
... że rozpieszczam ... że jestem ... ... .
Że ... trochę wiosny ... w ten zimowy czas .
Staram się ... hm ... nie o wdzięczność ... nie o rękę ... czy też inne ... części ciała haha ... nie chcę Jej ... kupić ... omotać ... zniewolić .
Staram się ... by było ... Jej ... trochę ... cieplej ... milej ... lepiej .
Dlaczego właśnie ... Jej ... hm ... bo ... bo ... zna zapach ... morza , lasu ... piasku ... no i ... ma ... COŚ ... w oczach .
Innym ... też ... się staram ... coś dobrego zrobić ... nie wiem ... dlaczego ... po prostu ... tak mam .
Odwożę G ... do domu ... ja jestem ... pięćdziesiąt pięć minut później w domu ... ale On ... nie stoi na przystanku ... no i mam frajdę ... pomachania ... Di ... haha .
Ale wróćmy do tematu ... hm ... najważniejszego ... hm ... ostatnio ... ale ... ale nie ... jedynego .
Choć ... Ona ... Cudna i Jedyna ... Jest .
Tak ... patrzyłem ... dziś na Nią ... w tym ... swetrze ... sprawiającym wrażenie ... gryzącego ... w kolorze ... takim sobie ... patrzyłem ... tak tak ... na Nią ... i ... uśmiechałem się w duchu ... bo ... normalnie ... cudnie ... ciepło ... miło ... FAJNIE ... wyglądała .
Mógłbym ... tak ... już zawsze ... i wszędzie ... nie ważne w co była by ubrana ... patrzeć ... na Nią ... było by ... normalnie ... cudnie ... ciepło ... miło ... fajnie .
Hm ... że niby miłość ... istnieje ... haha ... a widział ktoś ... nie wiem czy istnieje ... wiem ... że ... mógłbym ... na ... Nią ... patrzeć .
B. się zastanawia ... kiedy przerwę ... te miesięczne rocznice ... że przecież ... kiedyś muszę ... hm ... nic nie muszę ... jasne ... wszystko mija ... wszystko ma swój ... koniec ... ale ... ja ... jestem ... wredota ... zodiakalny ... byk ... uparty ... jak osioł ... lubię robić ... inaczej ... pod prąd ... no i data ... jest łatwa ... do zapamiętania ... tak że nawet demencja starcza ... nie sprawi że ... zapomnę ... że ... pierwszy ... to rocznica ... pierwszego ... słowa .
Miłość ... nie istnieje ... wszystko mija ... a ... a życie ... pokaże ... kiedy ? ... czy ? ... przerwę ... czy ... nie przerwę .
...
Nic dwa razy
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.
Wisława Szymborska
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)