wtorek, 30 sierpnia 2011

Wtorek

... co tu gadać ... nie ma lekko :) ... wręcz ... trochę ciężko ... a jeszcze ten ... ładunek ... w czwartek .

W sobotę ... jadę na pierogi ... coś mi się od życia ... należy .

W kwestii formalnej ... obiecałem ... zdjęcia ... no to ... dałem ... nowy link :) .
Z projektem ... trzysta ... jest problem :) ... ciężko jest ... codziennie ... robić fajne zdjęcie ... pewnie się da ... ale jest ciężko ... czasem nawet ... nie ma sił na ... naciśnięcie migawki :) ... no i jeszcze ... WENA ... prawdziwy artysta :) ... nie zawsze ma natchnienie ... czasem ... jest tylko człowiekiem .

Postaram się ... uzupełnić ... i dopełnić ... ten projekt ... ale najprędzej ... w długie jesienne wieczory .

I jeszcze jedno ... jak ... jeżeli ktoś to czyta ... to ... to może by się ... odezwał ... chciałbym wiedzieć ... kto ... bo ... nie wiem ... ile mogę powiedzieć :) .


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Poniedziałek


... lubię poniedziałki ... zwłaszcza takie :) .
Ktoś zapomniał ... przypomniałem .
Ktoś nie widział ... zobaczyłem .
Ktoś nie umiał wyciągnąć ... wyciągnąłem .
przykręcić ... przykręciłem .
zdążyć ... zdążyłem .
dojechać ... dojechałem .

Dziś ... z wszystkim ... był problem .

Ale jak to ... kiedyś powiedziałem ... nie tylko ... Drugiej Połowie ... ja jestem ... od rozwiązywania problemów .

Lubię takie poniedziałki ... bo jak stare przysłowie pszczół mówi ... nie ma tego złego ... co by na dobre nie wyszło .
TAKI poniedziałek ... daje nadzieję ... na TAKI piątek .
Wiem ... wiem ... wiem czyją matką jest ... nadzieja .

A tak ... w kwestii formalnej ... nie chwalę się ... moja postawa ... to bardziej ... frajerstwo ... niż ... bohaterstwo ... nie umiem ... nie wiem ... nie widziałem ... daje swobodę ... luz ... daje długie życie :) .

A DP ... hm ... może i bym chciał ... ale ... nie da się ... takie rzeczy się nie zdarzają ... w życiu ... realnym .

Ja ...

A z innej beczki :) ...

... byłem Natalio ... byłem :) ... no ale Was ... nie spotkałem ... nawet miałem się ... pytać o Józka kucharza ... chyba ? ... ale nie miałem czasu ... pędziłem dalej ... na żurek :) .
A co do szaro-buro-dziwnej ... to nie myśl że ... uważam że moja ... jest gorsza ... bo szara , bura , dziwna ... jest jaka jest ... ważne że moja ... ja Ją lubię ... jestem z Nią blisko ... i jest ok .
No i jest ... chyba :) ... prawdziwsza ... niż te ... kolorowe .


sobota, 27 sierpnia 2011

NO BO ...


... ja jestem ... z innej bajki .
Tej ... szaro-buro-dziwnej ;) .

Ale ... co tam .

Wczoraj ... wieczorem ... nie wytrzymałem ... pojechałem do sklepu ... po wentylator .
Nawet pomógł ... teraz już ... tylko będzie zawadzał .

Ale ... co tam :) .

Wykamany jestem ... upał mnie rozwala ... dodatkowe obowiązki ... też :) ...
nie ułatwiają ...
nim to wszystko poukładam ...
o ile :) ... poukładam ...
może być ... fajnie .

Jeszcze to ... ten ... wtorek .

Ale ... co tam .

Dziś znalazłem siły ... na sufit .

To może za tydzień ... znajdę ... odpoczynek .

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Milczenie ...

... jest złotem .

Powiem tak ... fak fak fak :))) .
Pewnie już pisałem ... że zawsze ... zawsze ... mam to co chcę .
Ostatnio ... marudziłem że ... chciałbym ... wiecej pracy i płacy ... z naciskiem ... na ... więcej pracy .
Dziś ... po zdawkowym ... jak po urlopie ... pytaniu szefa ... padł strzał ... bez ostrzeżenia ... bez humanitarnego uwzględnienia ... że jestem ... po urlopie .
Przejmiesz ? czyjeś obowiązki ... dostaniesz kilka groszy więcej ... może chcesz chwilę na zastanowienie ? ... godzinę ? ... po pół ... I jak tam ?
Chciałem ... mam .
Szefom ... się nie odmawia ... bo albo ... pomysli że ... mi się nie chce ... że nie dam rady ... odmowa ... może też oznaczać ... że to ... nie najlepszy pomysł ... że szef się myli ... a przecież ... patrz punkt pierwszy ... szef ma zawsze rację :) .
Chciałem ... mam .
Kulę u nogi ... stracę trochę ... wolności ... nie wiem jakim cudem pójdę na urlop ... i wogóle :) .
Ale ... chciałem ... mam .
Muszę ... się dwa ... pięć razy zastanowić ... nim znowu coś chlapnę .

Droga Anaste

W kilku miejscach ... byłem ... do Szczecina też zajrzałem ... na chwilkę ... na Wały :) ... Chopina nie było :( . W knajpie żadnej nie byłem :) .
A żurek ... we Władysławowie ... naprawdę warto ... sześćset kilometrów jechać .
W Karpaczu ... bawiłem się ... między innymi ... strażnika ognia ... trzy dni :) ... pokazałem młodym ... M i m ... jaki to ze mnie harcerz :) . Bawiłem się też ... z siedmioletnią dziewczynką ... chyba już pisałem ... że lubię ... małe dziewczynki :))) ... że Jej rodzice ... spokojnie na te zabawy patrzyli ... nie będę pisał :) . W Teplicach nad metiju ... czy jakoś tak ... oglądałem PIĘKNE skały ... naprawdę byłem pod wrażeniem ... piękna i mocarna ... ta natura :) .
W Świebodzinie ... musiałem zobaczyć ... największego ... naprawdę jest ... SPORY ... ale czy powiekszy wiarę ... spierałbym się . W Międzyzdrojach ... musiałem się przespacerować ... Aleją Gwiazd ... :))) . W Kołobrzegu ... aaaaaaaaaa ... kiermasz militarny ... to co duże dzieci ... faceci ... lubią najbardziej :) ... skrzynkę na amunicję ... nie kupiłem ... bo nie miałem miejsca w bagażniku nie było ... ale ... kupię :) . W Jarosławcu ... jest ... fajnie ... polecam :) ... a kąpielisko Panorama ... palmy , słona podgrzewana woda , fale ... i TRAWA ... czad ... CZAD . No a ... Łebskie wydmy ... bajka ... ja uwielbiam :) . We Władku ... żurek ... żurek ... żurek ... fajne fale ... tym razem naturalne :) ... Cetniewo ... Chłapowo ... lubię ... Władka .
Powrót ... to mordęga trochę ... ach te nasze drogi ... i nasi ... kierowcy :) .
Tyle ... milczenie ... złotem :) .
P.S.
Nie napiszę ... że wszędzie ... widziałem Drugą Połowę ... Jej ... nie ma ... a zresztą ... pewnie Ona ... wolałaby ... inaczej ... spędzać czas .

niedziela, 21 sierpnia 2011

Wróciłem ...

... dziesięć dni .
... dwa tysiące kilometrów .
... chciałem więcej ... ale sprzęt ... nie wytrzymał ... portfel ... zresztą też :) .
... znaczy wytrzymał ... dowiózł mnie do domu :) ... ale wymaga naprawy .

... na wydmach ... byłem .
... żurek ... jadłem .
... największego ... widziałem .
... lampiony ... balony ... na ogrzane powietrze ... puszczałem .

i ...

sobota, 20 sierpnia 2011

Wakacje ...


Zdjęcia

Wrażenia ... jak wrócę .

Góry ... morze ... może tylko ... widziałem wszędzie ... zdawało mi się ... bo Jej ... nie ma .

I jeszcze ... tragedia w ... Szczecinie ... masakra ... aparat mi wypadł ... na bruk ... aaaaaaaał .

Swoją drogą ... zdjęcia me ... osiągnęły poziom ...

wtorek, 9 sierpnia 2011

Gadanie ...

... za dużo gadam ... mimo że ... tak naprawdę ... nie mam z kim .
Moja wina ... moja :) .
... za dużo gadam ... więc ... teraz sobie ... pomyślę ...

Myślę ... sobie ...

... kto czyta mego bloga w Bonn .

Renata ? Pewnie nie . Chyba lepiej by było ... by ... nie czytała ...

krzysiek ? Pewnie tak . Śledzi . Po co ? Może chce bym ... przypadkiem ... nie zapomniał ... że ... tam daleko ... w niemieckim kraju ... mieszka moja ... druga połowa . Po co ?

A może ... Przypadkowa osoba ... jak by co ... pozdrawiam .


niedziela, 7 sierpnia 2011

Pada ...

... a B pewnie ryczy .
Patrzę na to ... z boku ... z daleka ... spokojnie ... z uśmiechem sympatii ... nie pomogę ... nie poradzę ... nie powiem że ... będzie dobrze ... ale że skończy się źle ... też nie powiem .
Fajnie być zakochanym ... ną ... a że są łzy ... że ktoś ucierpi ... hm ... jak powiedziała Anka ... miłość to taka gra ... jednemu weźmie ... drugiemu DA .

Patrzę ... spokojnie ... z boku ... z oddali ...

... i tylko ... stają przed oczami ... obrazy ... słowa ... gesty ... zdarzenia .

Patrzę ... spokojnie ... z oddali ...

... czasu .

TO ... było dawno ... BYŁO ...

Teraz ... patrzę ... spokojnie ... z boku ...

... z uśmiechem ... sympatii .

Trzymaj się B ... nawet jak się nie uda ... dobrze jest ... spróbować ... zasmakować ... POCZUĆ .

A ja ... :) ... cóż ja ... niespokojny duch ... ze mną :) ...

Spokojnie ... z boku ... patrzę ...

jadę ... sobie ... i patrzę .

P.S.

... nie wiem Li ... czy zaglądasz :) ... ja dziś zajrzałem do ... Prudnika :) ... rozglądałem się za ... dużym domem :) .

A ja ... odwrotnie .

Focha walnąłem ... popaliłem trochę ... nalałem ... wyprałem ... pojechałem ... zegarek wymieniłem ... teraz mam ... FRANCUSKI ... z francuskiego ... radiowozu ... powaga ... podobno ... niemiecki szajs wysiadł ... :) chyba przesadzam ... z tym podejściem do ... zachodnich sąsiadów :) ... następnie rozbiłem ... zbiłem ... znaczy zwinąłem ... odwiozłem ... zawiozłem ... jeszcze :) ... trawę skosiłem :))) .
Jutro ... dziś ... mam jechać ... po szaloną babę ... masakra ... z tą miłością .
Jak na to patrzę ... cieszę się ... że mi ... minęło .
Jak mówi Li ... EC ... wszystko mija .
I dobrze .
Tylko ... życia ... żal .

A ja ... odwrotnie ... DP ... ja jestem ... dalszy ... ja bardziej ... SAM :) .

Pozdrawiam ... ściskam .

P.S.
... właśnie ... ściskam ... ostatnio M ... wyszło tak ... naturalnie ...

wtorek, 2 sierpnia 2011