piątek, 10 października 2014
DALEJ ...
dalej nie przesadzam .
Musiałem ją wywalić ... z serca ... głowy ... a teraz z fejsa .
Nie udało się z Asią ... nie chcę ... znów jechać na wycieczkę .
Nie ... i już ... koniec bo nie może odwzajemnić ... KONIEC .
A Asia ... hm ... za 40 godzin ... się dowiem ...
no to start :
40 ... smutny i rozkojarzony ... zastanawiam się ... hm ... nie ... wiem że to ... feromony ... haha ... znowu się poddały ... a Asia ... akurat na tym ... TYM punkcie ... ma ...
30 ... z małym hakiem ... tylko że ... że nie muszę już odliczać ... nie muszę czekać ... czy się spotkamy ...WIEM ... ja kurwa zawsze wiem ... CZUŁEM ... byłem niespokojny ... bałem się ... i ... i kurwa miałem rację ... taka KLĄTWA ... taka KARMA ... ja widzę .... czuję niewidoczne dla oka ... czuje to co w powietrzu ... TAKA KARMA ... kurwa .
Cóż ... lepiej teraz niż za rok ... niż na święta ... niż po jedenastu bukietach .
Co ... dalej ... hm ... BIESZCZADY ... nie ma innego wyjścia ... nic mnie nie trzyma ... a życie ucieka ... w zastraszającym tempie .
Naiwny ... przez chwilę pomyślałem że ... może ... że Bieszczady jednak nie ... że muszę mocno stać ... by utrzymać ... być odpowiedzialny ... za KOGOŚ .
KTOŚ ... mnie jednak nie wybrał .
KTOŚ ... jest zajęty ... trochę .
KTOŚ ... się nie chciał pocałować .
Miło było poznać ... super chodziło się za rękę ... miło BYŁO ... ASIU .
24 ... bez kwadransa ... doba ... w tym ... jedna NOC ... hm ... jesteśmy umówieni ... z tym że na spotkanie nie na godzinę ... a może właśnie NA godzinę ... się okaże ... i tak nie ma to znaczenia ... COŚ się zmieniło ... skończył się pierwszy okres euforii ... pojawił się M ... pojawiły się problemy ... zniknął zapał ... i CZAS .
I CIELESNOŚĆ ... ZNIKNĘŁA .
A była tak fajna ... miła ... ciepła ... sympatyczna ... FAJNA .
Dwadzieścia cztery godziny ... potem dwie ... trzy ... może cztery ... i co ... hm ... kolejny tydzień nerwów ... NIE CHCĘ TAK ... źle to znoszę ... niepewność ... ja muszę wiedzieć ... ja chcę znać sytuację ... MAM DOŚĆ OSZUKIWANIA ... BYCIA NA WSZELKI WYPADEK .
NO to mamy ... MAM problem ... spoko ... jeśli będę miał choć godzinę ... powiem .
COŚ się zmieniło ... JUŻ ... mogę mówić o wszystkim ... już nic nie zmieni tego że ... ZMIENIŁO SIĘ COŚ .
16 ... prawie ... plus kilka minut ... hm ... lub godzin ... nie ważne ... rozmowa ... już trochę lepsza ... skarpetki ... szare i czarne ... i ... i już nie do końca ... mogę o wszystkim ... JESZCZE mi zależy ... jeszcze nie wiem że już NIC ... inaczej ... jeszcze łudzę się że wszystko jest możliwe ... o niby jest ... z tym że ... że nie do końca bo ... bo coś się stało ... coś nie daje spokoju ... coś ... nie pozwala wierzyć ... coś ... BRAK ... dotyku ... rozmowy ... BLISKOŚCI .
Idę spać ... niech się spokojnie bawi ... liczyłem na telefon ... wcześniej ... po siódmym już nie ... po siódmym marzę by ... bym mógł Ją jutro dotknąć ... ( wiecie o co mi chodzi ) ... bym jeszcze mógł ... CHCIEĆ .
DOBRANOC .
Wczoraj nie było ... dziś też ... NIE .
Wszystko mija ... to i moje zauroczenie ... moje naiwne CHCENIE ... moja głupota i brak wyrachowania .
DOBRANOC Asiu .
Wybacz Joanno .
Dzięki Aśka .
Aaa ... taka karma .
KOLOROWYCH .
7 ... dzień dobry ... hm ... dobranoc się skończyło ... i dzień dobry ... jakby trudniej jest ... może jest ... GDZIE INDZIEJ .
Noc ... u mnie spoko ... JAK na mnie ... a TAM ... nie wiem ... a tam ... wino i żal ... a może tylko nerw ... aśka ... to nie była zemsta ... tak , tak naprawdę jest lepiej ... nie da się ... to NIC ... i już . NIE MOGĘ ... mieć cię w zapasie ... nie mogę cię wykorzystywać ... do odwracania uwagi ... muszę ... chcę ... wyjaśniać wszystko szybko ... nie przeciągać ... nie mam czasu ... nie mam zdrowia ... nie chcę tak ja z tobą ... czekać tyle lat .
Tak ... hm ... a może własnie nie ... nie denerwuję się ... po prostu ... porozmawiam ... jak się uda spotkać ... a jak nie ... to też będzie rozmowa ... KRÓTKA ... JASNA .
3 ... hm ... pogoda się psuje ... ja ...hm ... nic nie wiem ... czy gdzie jak ... i nie szykuję się ... nie mam planu ... nie oczekuję niczego ... bo ... bo jest cicho ... bo nie ma fajerwerków ... bo NIE WIEM CZY ONA CHCE .
Byłem na rowerze ... gardło mnie boli ... lekko kijowo się czuję ... i ... i idę się wykąpać ... gorąca kąpiel ... dla ciała ... dla duszy ... hm ... ja to chyba nie zaznam spokoju ... pewnie nie chcę ... a może ... tylko ... TAKA KARMA .
Asiu ... zakochałem się ... ale ... ale jestem trudnym człowiekiem ... mnie trzeba kochać za to że JESTEM ... na przekór ... a ja ... JA KOCHAM JAK WARIAT .
DO ... hm ... TY MI POWIEDZ .
2 ... cisza spokój ... ŻARTOWAŁEM ... spokoju nie ma ... nic nie ma ... tylko cisza .
Nie lubię ... Nie chcę tak .
Mówiłem ... jestem trudny .
72 ... minuty ... masakra ... czy ja zawsze już muszę TAK ... wkurzające ... denerwujące ... irytujące ... tak nie powinno być .
40 ... minut ... i już wiem ... że nic nie wiem ... bo piec ... bo ledwo żyję ... i tu jest sedno ... po prostu wystarczyło ... jeden drink mniej ... po prostu wystarczyło ... podać rękę ... wiem ... wiem że za dużo ... za szybko ... wiem ... ale nie umiem inaczej ... ja spojrzę i wiem ... nie muszę kombinować ...
sms ... ( nie w temacie ) .... choć ... no tak ... POTWIERDZAJĄCY MOJE SŁOWA ...
SPOJRZĘ I WIEM ... zakochałem się ... KOCHAM ASIĘ
KOCHAM ... jestem Jej ... ale nie mogę tak ciągle czekać ... nie mogę być znów na telefon ... nie chcę tak ... KOCHAM ... ale rzucę to .
Nigdy nie mów nigdy ... czasem łamie się własne zasady ... DLA ZASADY
Zakochałem się ...
1 godzina ... PO ... czasie ... nie nie po spotkaniu ... spotkanie ? ... jeszcze nie wiem jeszcze czekam ... jeszcze się łudzę ... ale coś czuję że dobrze czuję ... NIESTETY .
Jak kocham ... to już tak mam ... że TYLKO JA .
w międzyczasie tak zwanym ... a nie w knajpie gdzie z A. pijemy herbatę ... wylewam pomyje żale ... i jad ... z koleżanką Joanną ... tak tak ... Tą od aniołów ... NIC nas nie łączyło ... a ty tle żali ... szkoda że nie wiedzieliśmy wcześniej ... tyle tego ze mógłby solidny związek powstać .
To z nerwów ... to z obaw ... że nowy skończy się tak samo ... że znowu to ja pokocham ... że znowu będzie bolało .
Nie pisze ... nie ma cielesności ... i energii jakby mniej ... jedynie drinków ... może zbyt wiele ... tak już mam ... taka moja KARMA .
100 ... minut po ... czasie ... nic nie wiem ... jasne ... nie kocham już aśki ... kocham Asię ... aśka jednak czuje do mnie coś ... Asia jak widać nie koniecznie ... siedzę czekam gadam i wkurzam się ... poszedłbym na rower ... ale nie wiem ... może zaraz zadzwoni ... a może poszli do lasu ... a może ... bym przestał ... pewnie tak było by najlepiej .
Chcę dziś ... nie chcę ... to dużo sił kosztuje ... czekać do kolejnej niedzieli ... niepewnie ... nerwowo ... bez dotyku ... bez rozmowy ... bez ... NIEJ .
140 ... nie uda się ... minut oczywiście ... nie bo jest późno ... bo jest zmęczona ... bo Jej nie zależy ...
Co teraz ... teraz to zrozumiałem ... patrząc na zegarek słońce ... teraz nie wiem ... apotem ... potem kolejne uciekające dni ... nadzieja ... nerwy ... niedziela .
Nie ... nie chcę tak .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz