niedziela, 19 października 2014

20:22 ...


minęła szesnasta ... miało być dwieście sześćdziesiąt dwie minuty ... RAZEM ... a przynajmniej OBOK ... a ... a jest cisza ... a jestem sam ... a nie ma już oksytocyny ... wszystko prysło ... jak bańka mydlana .

Jak ja nienawidzę ... OBIECANEK ... jak ja kurwa nie cierpię ... RZUCANIA SŁÓW NA WIATR ... jak ja tego nie lubię ... kurwa mać .

PO co ... PO co ... jak się umawiam to się umawiam ... po co kogoś oszukiwać ... dawać nadzieję ... po co bawić się uczuciami ... nie to nie ... tak to tak ... w dupie mam tekst że nic nie jest czarne i nic biała ... w dupie mam wszystko szare ... udawane ... oszukane ... plastikowe ... NIE PRAWDZIWE ... w ... D U P I E .

Kurwa ...

tak tak tak ... wyżywam się ... tak tak tak ... wiem ... to moja wina ... znaczy ... ja to zrobiłem ...

206 ... minut do rozstania ... miało być ... tak sobie tylko piszę ... jeszcze czekam ... jeszcze liczę ... na cud ... na spotkanie ... na łaskę ... na niedzielę .
Byłem na rowerze ... widziałem ludzi ... choć nie ... nie patrzyłem właściwie na ludzi ... tylko ich mijałem ... niech oni patrzą na mnie ... ja ... ja jestem sam ... widziałem oczy ... minęliśmy się ... hm ... może kiedyś ... może w którąś pieprzoną niedzielę ... jakieś ... TAKIE ... spojrzą na mnie ... i zobaczą ... COŚ ... stary jestem ... no wiem wiem ... i głupi ... nie ma zbyt dużo czasu ... nie powinienem go marnować ... no ale co mam zrobić ... mam ... prosić o litość ... nie wiem ... mam dalej dawać się upokarzać ... mam brać plastik ... nie chcę ... nie chcę też być sam ... chcę chodzić za rękę ... chcę o kogoś dbać ... z kimś żyć ... ale ... NIE DA SIĘ .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz