czwartek, 25 kwietnia 2013
A dziś ...
odkryłem kolejną ... wielką tajemnicę ... wcześniej ... tajemnicę hamburgera w Mc ... dziś ... całą prawdę ... o kobietach .
Coś tam w pracy się naprodukowałem ... trochę ... pojechałem po gościu w serwisie Jeepa ... trochę przesadziłem ... nie ... oczywiście nie z wulgaryzmami ... nie używam ich w rozmowach ... ale ton ... tekst o Kaziu z garażu ... o tym że sam zadzwonię ... o dwunastej ... zadzwonił o 11:50 ... eh ... a nie można ... tak po prostu ... tak ... normalnie .
No nie ... bo lepiej ... nie myśleć ... bo lepiej kombinować ... kręcić ... i denerwować ... marka .
A obiad ... hm ... ciężko ... coś pękło ... mam inną wrażliwość ... podejście ... inaczej lubię rozmawiać .
Doskwiera mi samotność ... taka ... powiedzmy ... codzienna .
Dobranoc .
Haha ... pchły na noc .
aaaaaaa
wymyśliłem tytuł ... jeszcze nie sprawdzałem jak wygląda ... ale ... powinno być ok .
no i ...
muszę nauczyć się angielskiego ... jednego zdania ... krótkiego ... tylko tak dobrze ... będę musiał ... popłynąć ... do Dover .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz