poniedziałek, 19 grudnia 2011
Ciężko ...
... nie ... nie marudzę .
Tak tylko piszę ... ciężko ... najgorzej ... dzień PO ... i nie chodzi mi o alkohol ... choć to pewnie podobne w dużej mierze uczucie ... niby rozumiem ... sytuację ... niby wiem ... że nie może być ... zawsze niedziela ... Jarmark Bożonarodzeniowy ... że nie może ... codziennie ... być ... ogień ... emocje ... niby wiem ... że nie może ...codziennie ... BYĆ .
Wiem że ... KIEDYŚ ... BYĆ ... może ... niby wiem ... bo przecież ... wszystko jest możliwe ... niby .
Ale ... ciężko ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
hej to mój kawałek! skradłes mi go :)
OdpowiedzUsuńniedługo niedziela, nie pekaj, trzeba czekać, ja tez czekam i tym razem tez do niedzieli, bo sobota, cóż sobota tym razem inna, zajęta
Bardzo lubię ten utwór , ma świetny tekst . Nie wiem cóż mogłabym napisać ... chyba tylko , że życzę Ci tej powrotu normalności , którą tak się cieszyłeś :)
OdpowiedzUsuńA do kwiatów nic nie mam , a nawet bardzo je lubię :) O ile nie są z kwiaciarni :) Nie chodzi o ekologię , ale o to , że nie widzę sensu w zachwycie na tym co się uśmierca :)