czwartek, 3 marca 2011

a co mi tam ...

Moja wina ... moja wina ... by była ... moja ... ale to audi też ... nie jechało zgodznie ... z przepisami .

Milimetry ... właściwie ... otarłem się o ... przynajmniej ... ciężkie kalectwo ... już czułem jak ... zderzak łamie mi nogi ... rozbijam się na ... przedniej szybie ... mało ... przyjemne ... uczucie .

Mimo ... wieku ... poważnego ... by nie powiedzieć ... podeszłego ... lekkiej ... ok ... średniej ... nadwagi ... ekwilibrystycznym ... ruchem ... trochę jak torreador może ... uniknąłem ... zderzenia .

Powiedzmy że to ... znak ... że czas ... zwolnić ... spoważnieć ... przejść ... na przejście ...

Wystraszyłem się ... naprawdę .

O pytaniu też ... muszę ... napisać .
Mi nie zadaje się ... takich pytań ... ja ... ja nie kłamię ... nie zadaje mi się takich pytań ... bo ja ... odpowiem szczerze ... prawdę ... a to może ... zaboleć .
Dziś się ... udało ... ale po co ryzykować .

A pączki ... nie jestem ... statystycznym polakiem ... zjadłem tylko dwa pączki ... a nie dwa i pół ... nie miałem się z kim podzielić tym trzecim :) ... a ślązakiem to już tym bardziej nie jestem .

To kim ja jestem ?

Mar ... sjaninem ?

Żartuję sobie ... ale tak naprawdę ... było ... blisko ... bardzo blisko .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz