Nienawidzę .
Czekać .
Nie móc ... działać .
Nienawidzę .
W pracy ... mimo że ... pokopane ... i mało konkretne ... wszystko jest proste ... jedno słowo ... jeden telefon ... groźba ... ( wymowne spojrzenie ) ... prośba ... ( wymowne spojrzenie ) ... fax , e-mail , przelew ... wszystko można załatwić .
Ale życie ... zwłaszcza ... Czyjeś ... ciężko .
Swoje ... nie załatwiłem ... z kumplem ... nie umiem się dogadać ... co z tego że ... jest kobietą ... hm ... a może ... jednak coś .
Cholera ... kurcze blaszka ... w czarnej dupie ... jestem ... i ... sam ... bo tak naprawdę ... nikt ... mnie nie zrozumie ... ( pewnie istnieją ... ze dwie osoby ... ale daleko ... i mają swoje sprawy ) ... sam ... muszę ... dać ... radę ... coś zrobić ... wytrzymać ... zrozumieć ... poczekać ... przekonać ... załatwić ... przekroczyć ... pokonać ... wygrać ... ogarnąć ... przytulić ... pocałować .
Wiem ... to ... nie możliwe .
Ala ... się pomyliła ... weekend ... nie był miły ... był nerwowy i zły ... zakończył się ... źle ... hm ... a może ... nie ... może ... czasem ... jedno słowo ... jeden gest ... mówi , daje , znaczy ... więcej ... niż tysiąc zdań .
Jak mówi ... cytuje ... " stara " znajoma ... wszystko mija ... więc ... nerwowy i zły ... minie ... i ... ta zima kiedyś musi minąć ... zazieleni się ...
A co z miłością ... hm ... to proste ... też minie ... będzie trwała ... tylko ... do końca świata ... mojego świata ... no może ... jeden dzień dłużej ... nie wiem ... nie wiem ... co jest po drugiej stronie .
Cieszyłem się że ... ten weekend się kończy ... miałem ... oczekiwałem ... liczyłem ... ale się przeliczyłem ... za dużo chciałem ... i jeszcze ... to .
Trudno ... smutno ... i nie fajnie ... ale ... za trzydzieści godzin ... BĘDĄ ... konwalie .
Co dalej ... będzie ... nie wiem ... zawsze coś ... jest ... to i tym razem ... sprawdzę ... chcę sprawdzić .
Dla ... Tej ... od Aniołów
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Od razu nadmienię , że ja absolutnie jestem otwarta na kogoś i na miłość , tylko że ... nie na byle jakość ;))) Mi się nie śpieszy , nie popełnię już więcej pięciominutówek . Szkoda mi życia na popaprańców i dawanie w zamian za nic . Natomiast nie siedzę i nie płaczę , że wciąż czekam . Zajmuję czas tak jak potrafię najlepiej ;))) Od Aniołów ? To musi być nieziemska istota , więc chyba warto jeden dzień dłużej niż koniec świata ;))))
OdpowiedzUsuńHahahahahahahahaha zaczynam się czuć jak nienormalna , bo z aniołami to ja nie mam nic wspólnego ;))))
OdpowiedzUsuń