środa, 24 listopada 2010

Karpacz ...


... byłem dziś ... w Karpaczu ... zimy ... właściwie ... nie spotkałem ... w Jeleniej ... było trochę ... biało ... Śnieżki ... też nie ... widziałem ... właściwie .
A ... dawno , dawno temu ... bardzo dawno ... dwadzieścia cztery lata temu ... SPOTKAŁEM ...
i zimę ... i Śnieżkę ... oj spotkałem ... i to w ... maju ... lub czerwcu .
Była ... ruda i piegowata ... czyli typ urody ... zima ... no i była ... śliczna ... przynajmniej jak ... królewna Śnieżka ...
Widziałem Ją ... kilka sekund ... wracałem z eklerami ... do Mieszka ... kolejny raz ... były ... przepyszne ... po zjedzeniu ... jakaś nieodparta siła ... kazła iść po ... kolejne .
Tych ... nie zjadłem ... w Mieszku ... zrozumiałem ... co się stało ... wybiegłem ... nie spotkałem ...
Dziś ... też nie ... ale ... pamiętam ... pozdrawiam ...
I jeszcze jedno ... jedna ... złota myśl :) ... kiedyś ... pisałem że czterdziestka ... to nie koniec ... innym razem ... że ... piędziesiątka ... może mieć ... więcej życia ... w życiu ... niż nie jedna ... trzydziestka .
A dziś ... już bez liczebników ... napiszę ... MOŻNA ŻYĆ ... DO KOŃCA ... normalnie można ...

1 komentarz:

  1. Można :):) Nie wiem jak Ty , ale ja bardzo lubię uwieczniać rude i piegowate , najlepiej zielonookie :):) Wakacje mamy już zaplanowane w okolicach Karpacza , albo Szklarskiej :):)

    OdpowiedzUsuń