Minął wrzesień ...
Nerw też ... minął ... właściwie ... przyczyna nerwa ... sprawa ... jest załatwiona ... właściwie .
Jestem ... oprócz tego że ... gnida i wieśniak ... to ... niespotykanie spokojny człowiek ... i do tego ... wielce tolerancyjny ... każdy może robić co chce ... śpiewać, tańczyć na rurze , oglądać M jak miłość ... byle by ... nie stwarzał ... MI ... problemów . Nie przepadam za problemami ... staram się ... rozwiązywać je ... szybko ... brutalnie szybko ... może nie tyle brutalnie ... co ... zdecydowanie ZDECYDOWANIE szybko .
Wczoraj ... powodzianie ... wrócili do domu ... do mieszkania ... którego status ... nie jest rozstrzygnięty ... niby jest ... blok ma być wyburzony ... mieszkania wykupione ... mają być ... właśnie ... mają ... ale nie są ... i nie wiadomo czy do ... maja ... będą .
Nie dążę tematu ... bo nerw mi się ... wzmaga .
Zdjęcie ... bym mógł ... zrobić ... fajne ... ale musiał bym ... zgwałcić ... Ankę ... znaczy ... namówić do pozowania .
Co do ... wypadku ... to ... wystarczy sekunda i ... jest ... wypadek miał ... hm ... znajomy ... sprawca był ... ciekawy ... zakochany siedemnastolatek ... bez prawa jazdy ... rodzice dzień wcześniej pojechali na wczasy ... musiał dziewczynę do pracy odwieź ... MUSIAŁ ... zgłupiał ... tak twierdził ... zakochał się bez pamięci ... ach te baby ... całe zło świata ... przez te baby .
Refleksja ... była przy wypadku ... że ... że tyle było ważnych spraw ... tyle spotkań ... tyle telefonów ... a tu trach ...
i wszystko ... nie ważne ... wszystko przestało mieć znaczenie ... ważne że poduszki wystrzeliły ... że pasy były zapięte ...
że nikomu nic się nie stało . Ewentualne obrażenia siedzenia ... zakochanego nastolatka ... nie mają znaczenia ... znieczuli go hormon ... miłości ... zapomniałem ... nazwy .
Refleksja ... ups ... skoro zapomniałem ... czyli ... dawno ... sam ... nie kochałem .
Endorfina ... chyba :) .
O zachowaniu ... nie napiszę ... to jednak sprawy prywatne ... nie ... nie moje ... o moich spoko ... mogę pisać .
Mecz ... to taka ... lekcja życia ... M ... zawsze grał w pierwszym składzie ... teraz ... nowy klub ... i musi zdobyć miejsce ... trochę jest zdziwiony ... ale mi się wydaje ... że to dobra lekcja .
A wogóle ... to nawet w ... powodzi ... widzę pozytywy ... przyszła woda ... zabrała całą przeszłość ... złe wpomnienia ... ślady ... byłego ... złego ... męża ... teraz na gruzach ... można od nowa ... lepiej ... fajniej ... po swojemu ... hm ... można ... tylko ...
Montaż ... nooooooo ... się namontowałem ... naskładałem ... by mieli ...
A Gdańsk ... hm ... :) ...
Krakowaska ... a tak ... o kanapkach gadaliśmy ...
P.S.
... no co ... mam chwilę ... wolną ... to ... piszę ... piszę ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No to się rozpisałeś ;))) I dobrze , po co się ograniczać ;)) Namawiaj , namawiaj może coś się z tego urodzi hahahahahahaha ;)))) Z tym zabraniem przeszłości przez powódź to może i masz rację ...
OdpowiedzUsuńJa też jeździłam bez prawa jazdy i wcale nie przez baby ;))))))
Natalia a feeeeee nie przyznawaj się nawet :):):) Kiedyś uznałam , że pozowanie straszliwe nudne jest i wolałam drugą stronę obiektywu , ale może Ania odnajdzie w tym siebie :):)Problemy są od tego , żeby je rozwiązywać i trzeba brutalnie szybko , żeby się nie mnożyły .
OdpowiedzUsuńSama nie wiem , czy powinnam przklinać swój rozsądek w kwestiach zakochiwania . Chyba nie do końca , bo nie miewałam zbyt wiele płaczliwych nocy :):):)
A jak Canon to co ?:):):) Mam ich bardzo dużo . Przez lata się uzbierało , a ja nie lubię się z nimi rozstawać :) Wiesz ... chyba jednak częściej Nikon :):)
OdpowiedzUsuń