niedziela, 4 lipca 2010

Polityka ... trochę ... muszę :) .

Jak by co ... to ja ... nie głosowałem .
Mimo że byłem piętnaście metrów ... od lokalu wyborczego .
Słowa krytyki ... że nie spełniłem obywatelskiego ... biorę ... na klatę .
Polityka ... to ... bagno ... wielkie .

Wielu wyborców wybierało ... mniejsze zło ... a ja nie chcę ... jak pijak ... bije żonę ... tylko po plecach ... to jest mniejsze zło , od tego jak by bił ... po głowie ?

Choć powiem szczerze ... że Bronisław ... nieźle wypadł po ogłoszeniu sondaży ... wręcz pokazał ... charyzmę . Jednak ... proza .... życia ... polityki ... przygasi ... ten żar .
A Jarosław ... pokazał ... swoją twarz ... masakra ... nas czeka ... masakra .

To powiem jeszcze ... o mojej ... szatańskiej logice ... liczyłem trochę ... że jeśli by wygrał ... to w parti do władzy dorwali by się ... inni ... nabrali sił ... i sami rozwalili ... partię ... od środka .

Marzenie ...

Ktoś powie ... czepiam się ... partia jak partia ... a ja powiem ... NIE ... posłuchajcie jak krzyczą ... Jarosław ... Jarosław ... Jarosław ...
Mnie to przeraża ...

Cóż ... taki strachliwy już jestem ...

2 komentarze:

  1. Miałam pewne dylematy , ale w mojej rodzinie stawiennictwo na wyborach - obowiązek . Przykład młodziezy dajemy . Nie ma zlituj . Nikt nie pyta na kogo , ale iść musowo trzeba . Tez jestem strachliwa jeśli o to chodzi ... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to chciałam króla wybierać , ale nie było żadnego na stanie :):):)

    OdpowiedzUsuń