sobota, 24 listopada 2012
Osiemnaście ...
... wczoraj ... lat minęło ... gdy pierwszy raz ... zaszczyciłem swą obecnością ... Firmę .
Jakiż ... ja byłem młody ... głupi ... naiwny ... naiwny i głupi jestem nadal ... niestety ... młody już nie :) .
Właśnie ... byłem u fryzjera ... ( przed imprezą :) ) ... i z przerażeniem patrzyłem ... na ... na ... ogromne ilości siwych włosów ... z daleka :) ... na głowie ... tak tego nie widać ... ale ścięte ... były ... WSZYSTKIE ... białe .
To pewnie prze stres ... zmęczenie ... nawał pracy ... złamane serce i inne ... problemy .
Osiemnaście ... wróćmy do tematu ... kawał czasu ... wielu ludzi ... miejsc ... zdarzeń ... wydarzeń ... sporo .
Świętowałem ... cały dzień ... także pracą ... potem impreza ... akurat firmowa ... pięć godzin kręgli ... :))) ... dziś ... dochodzę do siebie ... no tak ... kości już nie te .
Nie ... nie piłem ... do zabawy nie potrzeba alkoholu ... wystarczy cola ... i LUDZIE .
Wracając do domu ... spotkałem ... ducha ... przeszłości ... przeszłości ? ... przeszłości .
A tak ... a pro po ... lubię ... telefony ... smsy ... od Aśki ... i wcale nie dlatego ... że tylko Ona ... dzwoni :) ... lubię ... bo mimo że najczęściej ma inne zadnie niż ja ... mimo że ... sprowadza mnie na ziemię ... twardą ... twardo ... robi to ... miło ... ciepło ... sympatycznie ... inteligentnie ... wręcz z troską .
Dzięki ... Joanno .
( to Ta ... od Marty ... i Marka )
Osiemnaście ... szmat czasu .
Inne są telefony ... samochody ... materiały ... sprzęt ... technologie ... Maurycy ... był fasolką ... dziś jest większy o pół głowy ... ( za premię będę musiał opłacić ... kurz prawa jazdy ) ... kawał czasu .
O duchach ... i tych i tamtych ... z przeszłości ... teraźniejszości ... pisał nie będę ... PO CO .
O trybie POJEDYŃCZYM ... też ... NIE ... po co .
Póki firma istnieje ... mam dla kogo żyć ... a jak przestanie ... pojadę ... w Bieszczady .
Idę ... człapię ... dochodzić ... do siebie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
I ja w firmie lat 18 :)...6 listopada minęło.Nie świętowałam, zapomniałam.Zaczekam na okrągłe 20 :)(jak dożyję:))
OdpowiedzUsuń:) osiemnaście ... to też ... jest okrągła rocznica ... może nawet bardziej :) .
OdpowiedzUsuńJuż mi nikt nie powie w firmie ... gówniarzu :) .
Ja ... nie zapominam ... wybaczam ... nie obrażam się ... nigdy nie gniewam ... ale ... PAMIĘTAM :) . No chyba ... że zapomnę ... gdy coś ... COŚ ... przestanie istnieć .
P.S.
Też ... też się chwilami zastanawiam ... czy dożyję ... do dwudziestu .
Pozdrawiam .
Swego rodzaju - pełnoletniość.
OdpowiedzUsuń