piątek, 6 sierpnia 2010

Jest ...

Szaleństwa ... ciąg dalszy ...
W tak zwanym ... między czasie ... załatwiłem , zarejstrowałem , ubezpieczyłem , założyłem

A potem ... a potem ... znalazłem się w ... środku piekielnej burzy ... w sceneri ... wielce strasznej ... i równie ciekawej ...
Burza w kamieniołomie ... naprawdę jedyne w swoim rodzaju ... zjawisko .

A znalazłem się tam ... bo ... był wypadek ... swoją drogą ... mimo że dowiedziałem się o zdarzeniu ... kwadrans po wezwaniu karetki ... byłem tam ... 20 minut wcześniej ... hm ... to pewnie przez ... koguty ... :))) ... ja ich nie miałem ... dlatego mogłem się skupić na jezdzie ...
na miejscu okazało się ... że wszyscy żyją ... nie ma krwi ... ani widocznych obrażeń ... na szczęście ... bo jak by naprawdę była potrzebna ... natychmiastowa pomoc ... to ... szkoda gadać .

No właśnie ... pomoc ... ta pomoc zdążyła wypalić trzy papierosy ... w trakcie badania poszkodowanego .

Na policję czekałem ... hm ... chwilę to trwało ... też jechała na kogutach :) ... nie ważne ... była ... miła , konkretna ... i życiowa ... ja ... także ... więc po krótkiej rozmowie ... dwóch telefonach ... było po sprawie ... w kwestiach ... formalnych .

Wykonałem z czterdzieści telefonów ... odebrałem trzydzieści ... nie odebrałem trzydzieści jeden .
Poinformowałem ... kogo trzeba ... uspokoiłem ... kogo trzeba ... nie przestraszyłem się ... weflona ... burzy też nie ... powiem krótko ... jestem z siebie zadowolony ... zawsze twierdziłem ... że potrafię ... i ... i potrafię ... przynajmniej ... tak ... mi ... się ... wydaje :))) .

Mam nadzieję ... że ... poszkodowanemu i sprawcy ... w jednej osobie ... całego zamieszania ... nic poważnego ... nie bedzie ...

1 komentarz:

  1. Nie każdy w takiej sytuacji byłby w stanie zachować zimną krew. Wyrazy uznania.

    OdpowiedzUsuń