65 dni
Nowy plan ... ratunkowy ... dla rozwalonej psychiki .
65 dni i będzie piąta rocznica ... pierwszych słów .
Kurwa ... żeby tak cofnąć czas .
Jest niedziela , trzeci dzień nie pisze , cały tydzień była sama .
A ja dalej ... nie mogę pojąc jak można być takim człowiekiem .
JAK MOŻNA .
Wiem wiem wiem ... naiwny idiota ze mnie .
No ale po za tym spoko .
W pracy gnój ... w domu kredyt
jestem sam ...
i teraz nie wiem ... czy potrzebuję jej by nie być sam
czy nie potrafię być z kimś innym
NO to mam problem ... i muszę nauczyć się być bez niej .
Nie czekać na idiotyczny telefon .
Nie dostawać palpitacji serca .
Nie chcieć chcieć .
Ona nie chce .
Potrzebuje mnie do ... rozbicia namiotu do wniesienia walizek .
Resztę załatwi sobie gdzie indziej .
Dziś odpust ... cały blok tętni życiem ... tylko u mnie ... cisza .
Nawet telewizor nie gra ... od dawna ... nie mam ochoty na reklamy ...
politykę ... papkę lasującą mózg .
Na nic nie mam ochoty .
Pieprzona miłość .
40 km na rowerze ... nic nie zmieniło ... trochę potu ... trochę słów ... ciasto ...
i tak czekam ... na idiotyczny telefon .
18:36 ... jeszcze trochę ... by spać ... jeszcze 65 dni
by zamknąć ...
Rozdział Joanna .
oby
28 sierpień
64
Czwarty dzień ... długa jak na ostatnie czasy przerwa .
Dzień spoko , dwa średnio , trzy wariuję , cztery zaczynam mieć w dupie .
Myślę ... coś się tam zastanawiam ... ale tak naprawdę to już bym chciał ...
wyśrubować rekord ... 10 dni ... miesiąc ... pół roku bez kontaktu .
Tak działam .
Tak mam poukładane w głowie .
Każdy kontakt to rozdrapywanie ... to zastanawianie ... to pierdolona iskierka ...
Nadziei
A tu nie ma co rozdrapywać ... nie ma się nad czym zastanawiać ...
ona woli wieczór z piwem ... zasypiać z winem ...
żyć ze złudzeniami .
taka jest
tak ma poukładane ... rozpierdolone w głowie .
Znowu żale ... znowu gorycz ... by pewnie powiedziała
gdyby to czytała
a tak jest prawda
taka moja ocena
a żale ... jad
aśka ... nie mam o nic żalu
nie znienawidziłem cię
ja naprawdę życzę ci ... Wam jak najlepiej
słowo że chciałbym dla ciebie księcia
albo lepiej
mądrego fajnego prawdziwego faceta
chciałbym zobaczyć cię z kimś idącą za rękę
dla ciebie
i dla siebie ... było by mi łatwiej
odejść
No a tak ogólnie
to spoko
w pracy młyn debilizm i paranoja
trochę zarabiam trochę się wyżywam
trochę jestem w klatce
jak to w życiu ... taki przekładaniec .
ogólnie spoko
jeszcze dwa dni i
zostaną tylko dwa miesiące
ale też aż dwa miesiące na ... pozamiatanie .
hej
29 sierpień
62
Kurwa
PO CO
Po co dzwonisz ... nie wiem , miałem rzucić się i proponować ... ja was zawiozę ... ja wasz zawiozę
Kurwa ... aśka ... z kim spędzasz weekendy ... z kim zasypiasz i s kim się budzisz
DO NIEGO DZWOŃ
niech on cię wozi
jeśli zasypiasz z piwem ... To JESTEŚ IDIOTKĄ ... że nie chcesz ze mną
CHOĆBY SPRÓBOWAĆ
marnujesz czas ... także mój
wiem wiem ... przecież mogę powiedzieć ... ale co mam powiedzieć
CO MAM POWIEDZIEĆ
ja wszystko powiedziałem ... wszystko ... dwa razy
czego chcę , jak to widzę ... co czuję
WSZYSTKO
więc dobrze wiesz
że nie chcę być kolegą
że nie chcę wysłuchiwać problemów , jeśli nie mogę uczestniczyć w ich rozwiązaniu
kurwa mówiłem
jestem człowiekiem czynu , nie lubię gadać dla gadania
mówiłem
że ...
kurwa wszystko mówiłem
wszystko wiesz
udajesz idiotkę
odwlekasz nieuniknione
nie będę kolegą na wyjazdy
nie będę na zawołanie
nie będę czekał na twój telefon
nie będę udawał że mi to pasuje
nie czekam na cud
nie liczę że mnie pokochasz
nie obchodzi mnie czy kiedyś mnie zrozumiesz
nie chcesz ... nie możesz być ze mną
nie chcesz ... spróbować
nie chcesz ... dać ... i BRAĆ
nie chcesz ... ROZMAWIAĆ
nie chcesz ...
więc jak nie chcesz
TO DAJ MI SPOKÓJ
ja z czasem zapomnę
poukładam sobie w głowie
pozamiatam ślady
schowam do pawlacza pamiątki
i pójdę dalej
rozumiesz
nie chcesz dać ręki
nie dawaj
idiotycznych telefonów
TŁUMACZYŁEM
WYJAŚNIAŁEM
ja zawsze będę się zastanawiał
ja będę widział iskierkę
ja nie wierzę byś naprawdę była
wyrachowaną zimną suką
ROZUMIESZ
obyś kiedyś zrozumiała
ja jestem normalny , chcę normalnie żyć
chcę rozmawiać i chodzić trzymając się z rękę
chcę ufać
chcę widzieć że ktoś jest ze mną
chcę wierzyć że jak skoczę za Tobą w ogień ... to nie zginę jak frajer .
hej
kurwa buziaczki
tak na szybko tak na gorąco
choć dwie godziny minęło od
pierdolonego telefonu .
31 sierpień
61
Czy ja nie dzwonisz , jest lepiej ?
JEST .
Czy myślę mniej ?
NIE
Ale kiedyś będę myślał mniej .
Przestanę czekać na normalny telefon .
Przestanę wierzyć że to ... ty .
W pracy ciężko .
Bo jestem sam ... albo ... bo jestem ... INNY .
W domu ... wyszlifowałem czwarty element łózka .
Jeszcze cztery .
I materac .
Ale na materac nie mam kasy .
W łóżku z kim spać ... też .
Trzymaj się .
1 września
60
Miłego weekendu
Szerokości
baw się dobrze
i nie dzwoń
zapomnij o mnie
skoro masz o mnie wyrobione zdanie
to spadaj
Miłego
2 września
59
Mówiłem żebyś nie dzwoniła .
Nie odebrałem ... bo z synem rozmawiałem .
Nie oddzwoniłem ... bo po dwudziestej drugiej było .
Bo nie chcę błahych telefonów , nie wiadomo po co .
Bo , jeśli się coś stało , dzwoń do znajomych z bado .
Albo do tych z którymi spędzasz wieczory sobotnie , czy piątkowe .
Nic mnie nie obchodzi że był korek , że jest ładnie na miejscu , nie mam ochoty
pędzić na ratunek , jeśli wpadłaś w opresję .
NIE NIE NIE ... to nie jest złośliwość , to nie jest zemsta jakaś .
Aśka ... ja muszę się uwolnić od ciebie , muszę spróbować inaczej ... żyć .
Zrobić miejsce ... bo nikt ... nigdy ... się nie pojawi .
Tyle.
Tylko tyle .
Nie chcesz mnie ... rozumiem ... dziwię się ( żart ) ... rozumiem .
Nie będę kolegą .
Zresztą ... GDYBYŚ poznała moich znajomych ... wiedziałabyś ... że nie ma miodu ze mną .
Jako kolega ... jestem ... SZCZERY ... BEZPOŚREDNI ... NIE ŚCIEMNIAM .
Jest 9:58
Byłem w mieście ... synowi alternator do mechanika wiozłem ... byłem też nad jeziorem ...
posiedziałem na tarasie ... JEST INACZEJ ... przechodzisz mi ... czułem się tam swobodnie
... nie czułem presji ... nie było smutno ... nie odebrałem ... bo ciebie nie ma ...
chyba się z tym godzę ... kiedyś siedziałem tam ... jak kłębek nerwów ... pełen smutku ...
żalu ... dziś ... dziś za chwilę mija pięć lat ... WYSTARCZY .
3 wrzesień
58
Niedziela
Sam ... Siostra ... Brat ... Ojciec ... dzieciaki .
Ale sam .
Taka sytuacja .
4 wrzesień .
57
W pracy młyn .
Muszę ... muszę uciekać ... nie zmienię firmy .
Nie ma sensu ... tam siedzieć .
W domu ... szlifuję palety .
Łóżko ... łóżko sobie robię .
SOBIE .
5 wrzesień .
56
Spoko .
Nawet spoko ten telefon .
Prawie rozmawialiśmy ... o to mi niby zawsze chodziło .
A właśnie ... tak sobie przypominałem ... na początku
... na początku ... chyba ... rozmawialiśmy ... trochę .
A co do ... tamtej .. tamtego
nie odebranego ... propozycji ...
Niby tego chciałem zawsze ... być z tobą w twoim towarzystwie ... ( swoim zresztą też )
... pokazać się kim jestem ... zobaczyć jak ty się zachowujesz ... odnieść NASZE relacje ...
do tła większego grona osób .
NO ale nie odebrałem ... ty nie napisałaś ... i nie dowiemy się jak by było .
Co do depresji ... AŚKA ... związek to pracochłonne ognisko ...
to dużo roboty ... masę cierpliwości ... ale jak się chce ... to sporo można ...
co bym zrobił z twoją depresją ...
wyciągnął bym cię na spacer
wykąpała
policzył piegi
zrobił herbatę
ROZMAWIAŁ
B Y Ł
hej
6 wrzesień
55
Szlifuję ... palety .
Co z materacem ... nie wiem .
Co z kimś ... o łóżka ... haha .
Taki żart .
To endorfiny ... po szlifowaniu .
Bo tak ogólnie to ... do wypłaty daleko .
Do wakacji ... kosmos .
Do nowej pracy ... nowej fajnej pracy ... D A L E K O .
Do dupy to wszystko ... nie .
Jest jak jest ... po prostu ... jesień ... życia .
Co do twojej depresji ...
haha ... chętnie bym się zajął ... Tobą .
Ale ... nie mam jak ... nie mogę policzyć ...
To szlifuję ...
palety .
7 wrzesień
54
Praca ... dom ... garaż ... łóżko ... ( jeszcze stare :) ) ...
praca ... dom
jutro wypłata
jutro ... po wypłacie
dom ... praca
Na wakacje bym sobie pojechał ...
albo choć ... na weekend ...
do jakiejś chatki ... z fajnym widokiem ...
pooddychać innym powietrzem ...
nie mam kasy ...
więc ...
praca ... dom ... praca dom ...
idę do garażu
8 wrzesień
53
Piątek ... weekend ... ale kurwa nie mogę odpocząć bo jebaną trawę koszą .
I wyje kurwa tą kosiarką i wyje .
Wkurwia mnie podwójnie ... bo za moją kasę ... bo nie mogę się zdrzemnąć ...
SPOKOJNIE KURWA W SWOIM FOTELU NIE MOGĘ POSIEDZIEĆ .
KIEDYŚ ... kurwa zrobię ... i z tym porządek .
Kiedyś ... jebane słowo ... marnujące życie ... odkładające w przyszłość ...
wszystko co trzeba robić już ... już ... bo kurwa życie nie poczeka .
Nie dzwonisz ... nie piszesz
kiedyś zadzwonisz ... kiedyś napiszesz
... tylko po co .
Wziąłem wypłatę ... już jej nie mam ... czekam na następną ...
z premią też mnie koleś wykręcił ... kurwa .
Kiedyś ... odbiję się od dna .
Miłego weekendu .
Co będziesz robić ... a co mnie to kurwa obchodzi ... jakie to ma znaczenie .
ŻADNEGO .
Skończyli kosić ... kurwa ... dało się ... dało .
hej
9 wrzesień .
52
Sobota ... poranek ... jeszcze w łóżku ...
jeszcze w starym
jeszcze czekam
jeszcze nie widzę ... że
ŻE CHCĘ CZEGOŚ ... co nie istnieje .
TEGO NIE MA
dobrego dnia
10 wrzesień
52
Długa ta sobota .
Tęsknię ... tak , za tobą .
A za kim mam tęsknić .
Wiem wiem ... nic z tego nie będzie
ty chcesz ... innego ... wiem
po prostu czasem jestem bardziej sam
bardziej to sam czuję
minie
ty też mi miniesz
wszystko mija
problemem są twoje telefony
nie odebrałem zadzwoniłaś po czterech dniach
odebrałem ... cztery dni nie dzwonisz
zdecyduj się
NIE DZWOŃ
bo twoje telefony są problemem ... dla mnie
a ja
ja rozwiązuję problemy ... przeważnie
nie dzwoń ... po co dzwonisz
będę musiał zapytać
znowu będą sceny
zdecyduj się
daj mi spokój
albo daj dupy
nie ... to by chyba nic nie zmieniło
daj mi spokój
nie chcesz być ze mną
a ja nie chcę czekać na telefon
nie chcę być na nudę
nie chcę być ostatnią opcją
ewentualnością
chcę być najważniejszy
a ty masz ... dwóch najważniejszych
a może JEDNĄ
chyba jedną
ale to i tak ... ja nie jestem ... nie będę ... nie mogę być najważniejszy
10 wrzesień
51
Niedzielny poranek ...
byłem nad jeziorkiem ... kilka kółek na rowerze ...
fajnie
ludzie się rozbijali ... grille ... plażing ...
ech ... durna jesteś ...
ale może warte jest tego wszystkiego ... TWOJE życie ... które CHCESZ mieć ...
więcej nie piszę bo znowu będzie że wylewam żale ...że psychopatą jestem ...
więc tylko liczył będę ... jeszcze siedem niedziel ... tylko siedem ...
i skończy się ... wszystko ... a przynajmniej ... pisanie ... do ciebie ... o tobie ...
No to ... miłej niedzieli ... idiotko .
nie obrażaj się ... wiesz że cię kocham ... jeszcze .
Ale mnie korci ... pobazgrać jeszcze ...
nie ... nie ma sensu .
Ty wolisz tak ... jak masz .
Ja chcę ... razem ... ja bym chciał wspólnie .
nie dogadamy się .
hej
50
Wkurzony ... i taki jakiś ... jestem ...
bo nie dzwonisz
inaczej
bo może zadzwonisz
mówiłem
nie dzwoń
wtedy poradzę sobie
wtedy będę wiedział
jak wiem wszystko jest proste
jak mam dane , rozwiązuję problem
najgorzej jak nie wiem
O CO CI KURWA CHODZI
po co dzwonisz jak wiesz że chcę
po co nie dzwonisz jak i tak w potrzebie zadzwonisz
popierdolone
ciężko te 50 dni wytrzymać
ja bym chciał już
teraz natychmiast
szkoda życia
szkoda nerwów
ale huj
do pierwszego nic nie zrobię
po pierwszym też
no
ale zamknę teczkę
no i przestanę
być kurwa dżentelmenem
znaczy będę ... kolegą ... twoim
się haha przekonasz
abo i nie
takie żarty
bo wkurwiony trochę jestem
hej
12 wrzesień
49
Nie dzwonisz tydzień
dobrze
nie dzwoń
nigdy
no i
... no i bądź ... szczęśliwa ...
bądź
nie marudź nie narzekaj
postaraj się
13 wrzesień
48
14 wrzesień
47
15 wrzesień
46
Bo czasem bardziej mnie wkurza ...
Że muszę z wszystkim sam ...
że nikt nie stanie obok
że nikt nawet nie zrozumie ... mnie
czasem ... dziś ...
to wkurza bardziej
nie mam cierpliwości
nie mam wyrachowania
by poczekać
ale też
szkoda
cholernie szkoda mi
czasu
życia
16 wrzesień
45
17 wrzesień
44
Denerwuję się ...
dziś
a jutro ... to dopiero ...
Chciałbym pogadać ...
z tobą ... a kurwa z kim
wiem wiem
to jest co najmniej pojebane
wiem
DOBRA
nie napiszę
bo śpisz po imprezie ... albo randce
żart
nie napiszę bo nic to kurwa nie da
bo nie czujesz ... TEGO
bo nie chcę powierzchownej rozmowy
o dupie maryny
chcę by ktoś ... rozumiał , czuł ... BYŁ .
ty nie jesteś
niestety w mojej głowi tak
czterdzieści pięć dni ... i zostawię cię .
Co do wojny ... to za dwie godziny mam iść .
co do poniedziałku ... zwolnienia ...
boję się ... obawiam nowego ...
ale to jedyna ... jedna z ostatnich możliwości ...
tylko kurwa to że jestem sam
nikt nie pomoże
nikt nie poda ręki
tak tak ... chcę twojej
18 wrzesień
niedziela, 18 września 2016
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)